Mniejsza strefa ochrony wokół Fortu Napoleona w Ostendzie – część terenu trafiła do dewelopera
Rząd Flandrii ogranicza obszar objęty ochroną konserwatorską wokół Fortu Napoleona w Ostendzie. Jak podaje agencja Belga, decyzję o zmianie statusu ochronnego podjął flamandzki minister ds....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd Flandrii ogranicza obszar objęty ochroną konserwatorską wokół Fortu Napoleona w Ostendzie. Jak podaje agencja Belga, decyzję o zmianie statusu ochronnego podjął flamandzki minister ds. dziedzictwa nieruchomego Ben Weyts z N-VA na wniosek władz miasta. Ostenda sprzedała część tego terenu grupie budowlanej Versluys, która planuje wznieść tam bloki mieszkalne.
Spis treści
Miasto wystąpiło o częściowe zniesienie ochrony w ubiegłym roku. Minister rozpatrzył wniosek i obecnie oficjalnie zmienia status terenu. Jego zdaniem w kilku miejscach wartość zabytkowa obszaru już zanikła.
Krajobraz, którego od lat nie ma
Teren wokół Fortu Napoleona jest chroniony od 1976 r. jako krajobraz o wartości kulturowej i historycznej. Teraz zakres tej ochrony zostanie ograniczony.
„Pierwotny krajobraz wydmowy w wielu miejscach zniknął już przed laty w wyniku zagospodarowania basenu Bassin du Phare oraz rozwoju działalności przemysłowej. Niektóre fragmenty krajobrazu, formalnie wciąż chronione jako dziedzictwo, od lat są wykorzystywane jako tereny działalności gospodarczej i parkingi” – tłumaczy Weyts.
Co pozostaje pod ochroną
Ochroną nadal będą objęte sam fort, bateria Hundius i latarnia morska Lange Nelle, a także łącznie 12,38 hektara terenu. Pozostała część dawnej strefy chronionej zostanie definitywnie wykreślona z rejestru.
Minister oparł decyzję na ustaleniach flamandzkiej agencji ds. dziedzictwa nieruchomego, która przeanalizowała również 157 złożonych sprzeciwów.
Ocena dotyczy wyłącznie wartości zabytkowych
„Dawna ochrona konserwatorska opierała się na krajobrazie, który od lat już nie istnieje i którego odtworzenie nie jest brane pod uwagę” – stwierdza Ben Weyts.
„Dla jasności: chodzi wyłącznie o ocenę wartości zabytkowych, a nie o inne kwestie, takie jak walory przyrodnicze, i z pewnością nie o możliwe przyszłe inwestycje. Te sprawy należą do kompetencji innych organów i podlegają odrębnym procedurom” – podkreśla minister.