Ixelles rezygnuje z obiecanego zielonego dziedzińca – w zamian chce rozbudować teren dla śmieciarek
Gmina Ixelles rezygnuje z planów utworzenia zielonego wewnętrznego ogrodu, który w 2011 r. obiecała mieszkańcom, i występuje zamiast tego o pozwolenie na rozbudowę gminnego terenu wykorzystywanego...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Gmina Ixelles rezygnuje z planów utworzenia zielonego wewnętrznego ogrodu, który w 2011 r. obiecała mieszkańcom, i występuje zamiast tego o pozwolenie na rozbudowę gminnego terenu wykorzystywanego przez śmieciarki. Okoliczni mieszkańcy od lat skarżą się na hałas i nieprzyjemne zapachy, a teraz obawiają się, że uciążliwości jeszcze się nasilą. O sprawie informuje portal BRUZZ.
Spis treści
Obietnica z 2011 r.
W 2011 r. gmina Ixelles przedstawiła projekt, który uzyskał zgodę wszystkich mieszkańców okolicy. Zakładał on wyburzenie starego budynku i przekształcenie zwolnionego dziedzińca w spokojny, zielony ogród. Obecnie gminny teren przy rue Vandenbroeck i rue Waeyenbergh służy jednak jako plac manewrowy dla ciężkich pojazdów służb miejskich, co od lat jest źródłem licznych uciążliwości.
Ciężarówki, hałas i muchy
Jak relacjonuje mieszkanka Esther Ahern, pisk ciężarówek, warkot silników oraz odgłosy obróbki metalu słychać codziennie od wczesnych godzin porannych aż do godz. 22.00. Problemem jest również zapach. Śmieciarki bywają pozostawiane z pełnym ładunkiem przez cały weekend, co szczególnie podczas letnich upałów powoduje intensywną woń i przyciąga muchy, które dostają się do mieszkań, między innymi do kuchni.
Po skargach mieszkańców przeprowadzono badanie poziomu hałasu, które wykazało przekroczenie dopuszczalnych norm. Zdaniem Ahern pomiar nie został jednak wykonany prawidłowo. Miał trwać zaledwie półtorej godziny, a działalność na terenie została na ten czas wstrzymana.
W sprawę zaangażowała się brukselska agencja ds. środowiska Bruxelles Environnement, która zakazała parkowania śmieciarek na tym terenie w porze południowej. Według mieszkanki zakaz obowiązywał jednak krótko. Pojazdy nadal regularnie manewrowały na placu, a po pewnym czasie znów zaczęto je tam parkować. Po kolejnej skardze śmieciarki na razie zniknęły, ale mieszkańcy obawiają się, że sytuacja szybko się powtórzy.
„To nie jest teren przemysłowy”
Obawy mieszkańców mogą się okazać uzasadnione, ponieważ gmina Ixelles złożyła wniosek o pozwolenie na budowę oraz pozwolenie środowiskowe dotyczące rozbudowy terenu. Liczba zadaszonych miejsc parkingowych miałaby wzrosnąć z 72 do 113. Ponownie rozważane jest również parkowanie śmieciarek podczas przerw południowych.
Wnioski obejmują także powiększenie warsztatów oraz możliwość składowania większej ilości substancji niebezpiecznych. Zdaniem Esther Ahern działalność tego rodzaju nie powinna być prowadzona w dzielnicy mieszkaniowej, lecz na terenie przemysłowym.
Burmistrz mówi o regularyzacji
Burmistrz Romain De Reusme (PS) zapewnia, że uwzględniono wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa. Zaprzecza również, jakoby planowana była faktyczna rozbudowa obiektu.
„Chodzi o regularyzację obecnego terenu” – mówi.
Zielony dziedziniec nie powstanie
Choć projekt zielonego dziedzińca przez długi czas znajdował się wysoko na liście priorytetów burmistrza De Reusme’a, obecnie zostaje odłożony. Gmina tłumaczy, że musi ograniczać własne wydatki, a plany budowlane opracowane kilkanaście lat temu nie odpowiadają już obecnym potrzebom dzielnicy.
De Reusme zapewnia jednak, że gmina będzie szukać sposobów na ograniczenie hałasu do minimum. „To, co konkretnie zrobimy, zdecydujemy w kolejnych fazach. Ale na przykład będziemy stopniowo wymieniać naszą flotę na pojazdy elektryczne” – dodaje burmistrz.
Petycja i sprzeciw mieszkańców
Konsultacje społeczne w tej sprawie potrwają do 31 lipca 2026 r. Do tego czasu mieszkańcy zamierzają próbować wpłynąć na zmianę planów. Jak zapowiada Esther Ahern, obecnie mobilizują wszystkich sąsiadów do składania formalnych sprzeciwów, a niewykluczone, że uruchomią również petycję.