Uczestnicy Tomorrowlandu zostawiają coraz mniej śmieci – organizatorzy dostrzegają zmianę podejścia
Uczestnicy festiwalu Tomorrowland pozostawiają na polu namiotowym Dreamville w Reet coraz mniej rzeczy po zakończeniu pobytu. Organizatorzy podkreślają, że w ostatnich latach wyraźnie zmieniło się...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Uczestnicy festiwalu Tomorrowland pozostawiają na polu namiotowym Dreamville w Reet coraz mniej rzeczy po zakończeniu pobytu. Organizatorzy podkreślają, że w ostatnich latach wyraźnie zmieniło się podejście festiwalowiczów do porządku i odpadów. Po pierwszym weekendzie wydarzenia około 38 000 osób biwakujących musiało opuścić teren do wczorajszego popołudnia. W drodze powrotnej dziesiątkom tysięcy uczestników pomagały dodatkowe autobusy wahadłowe oraz specjalne pociągi. O sprawie informuje VRT NWS.
Spis treści
Lepszy sprzęt i staranne sortowanie
„Zauważamy, że nasi festiwalowicze zostawiają po sobie coraz mniej. Inwestują w lepsze namioty albo wolą wypożyczyć je u nas lub w dużych sklepach, a później starannie je składają. Bardzo dobrze przebiega również sortowanie odpadów” – mówi rzeczniczka Debby Wilmsen.
Organizatorzy wskazują, że jedną z możliwych przyczyn są europejskie przepisy oraz kampanie uświadamiające. Znaczenie ma również pogoda. Przy złej aurze na terenie pozostaje więcej rzeczy, ponieważ uczestnicy nie zawsze zdążają spakować sprzęt przed odlotem.
„Ludzie coraz częściej inwestują w dobre wyposażenie. Przyjeżdżają z załadowanym wózkiem, mają lepszy namiot, na przykład całkowicie zaciemniający, albo ładny, udekorowany namiot imprezowy” – zaznacza Wilmsen. Do zmiany przyczynia się także obecność wielu Niemców i Austriaków, wśród których recykling jest mocno zakorzeniony. „Ale to mieszkańcy Belgii pozostają mistrzami recyklingu” – dodaje.
Presja społeczna
Znaczenie ma również presja otoczenia. „Nikt nie chce być tym bałaganiarzem z pola Dreamville. Kiedy ludzie widzą, że wszyscy sąsiedzi wszystko po sobie posprzątali, pojawia się presja społeczna, by zrobić to samo. Wzajemnie się motywują, aby pozostawić po sobie porządek” – przekazują organizatorzy.
Powrót do domu
38 000 uczestników musiało opuścić pole namiotowe do godz. 12.00. Pierwsi wyjechali już w nocy specjalnymi autobusami, aby zdążyć na wczesne loty. Kursowały także autobusy jadące bezpośrednio do Kopenhagi, a przez całe przedpołudnie dodatkowe pojazdy wahadłowe dowoziły podróżnych na dworzec. W gotowości pozostawały również autobusy przewożące pasażerów na lotniska.
Drugie życie pozostawionych rzeczy
Przedmioty, które mimo wszystko pozostają na terenie festiwalu, nie trafiają od razu na śmietnik. Rzeczy nadające się do dalszego użytku odbiera organizacja Camp2Camp, z którą Tomorrowland współpracuje już od dziesięciu lat.
„Współpracują oni z ośrodkiem dla osób ubiegających się o azyl w Boom. Odbierają wszystkie te rzeczy, które są następnie czyszczone i wypożyczane. Część trafia również do sklepów z rzeczami używanymi. U organizatorów można także wypożyczyć używane namioty oraz sprzęt, taki jak materace dmuchane i śpiwory” – wyjaśnia Debby Wilmsen.
Drugi weekend festiwalu Tomorrowland rozpocznie się pod koniec tego tygodnia.