Holenderska elektrownia jądrowa Borssele wyłączona po wycieku – awaria uniemożliwia ponowne uruchomienie
Elektrownia jądrowa Borssele w Holandii, położona w pobliżu Terneuzen, na przeciwległym brzegu Skaldy Zachodniej, pozostaje wyłączona od 27 czerwca. Przyczyną przestoju jest wyciek wykryty w części...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Elektrownia jądrowa Borssele w Holandii, położona w pobliżu Terneuzen, na przeciwległym brzegu Skaldy Zachodniej, pozostaje wyłączona od 27 czerwca. Przyczyną przestoju jest wyciek wykryty w części nuklearnej obiektu – informuje holenderski dziennik De Volkskrant.
Spółka EPZ, będąca operatorem i właścicielem elektrowni, kilkakrotnie zapowiadała wznowienie pracy zakładu. Elektrownia nadal jednak nie produkuje energii elektrycznej, a EPZ nie podała dotąd przewidywanej daty ponownego uruchomienia.
Ironia losu
Przedłużająca się awaria nastąpiła w szczególnie ważnym momencie. Niższa izba holenderskiego parlamentu, Tweede Kamer, zatwierdziła właśnie bezterminowe przedłużenie okresu eksploatacji elektrowni, która działa od 53 lat. Jednocześnie rząd Jettena poszukuje lokalizacji pod budowę nowych, większych elektrowni jądrowych. Jak dotąd swoją kandydaturę zgłosiła wyłącznie Zelandia.
Przedłużające się prace serwisowe
Krótko przed wykryciem wycieku w elektrowni prowadzono prace konserwacyjne. Początkowo planowano, że potrwają trzy tygodnie, jednak ze względu na konieczność przeprowadzenia różnych napraw przedłużyły się do ponad dwóch miesięcy. Podczas przestoju technicznego wykonano między innymi przeprowadzany raz na dziesięć lat test szczelności charakterystycznej hermetycznej kopuły osłaniającej budynek reaktora. Wynik próby był pozytywny.