Pięciolatek w stanie zagrożenia życia po wypadku na basenie w Wetteren – personel De Warande otrzymuje wsparcie psychologiczne
Ratownicy i pracownicy odkrytego basenu De Warande w Wetteren otrzymają we wtorek profesjonalne wsparcie psychologiczne po poważnym zdarzeniu, do którego doszło w poniedziałek. Pięcioletni chłopiec...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ratownicy i pracownicy odkrytego basenu De Warande w Wetteren otrzymają we wtorek profesjonalne wsparcie psychologiczne po poważnym zdarzeniu, do którego doszło w poniedziałek. Pięcioletni chłopiec trafił po nim do szpitala w stanie zagrożenia życia – informuje VRT. Dziecko było reanimowane z użyciem defibrylatora AED. Nie zdecydowano jeszcze, czy basen zostanie ponownie otwarty w środę.
Wsparcie dla pracowników
Jak poinformowała gmina, krótko po zdarzeniu przeprowadzono pierwszą rozmowę ze wszystkimi pracownikami i osobami udzielającymi pomocy, które znajdowały się na miejscu. We wtorek każdy z pracowników może skorzystać z rozmowy indywidualnej lub grupowej. Spotkania odbywają się przy udziale specjalistów, policyjnego zespołu pomocy ofiarom, osoby zaufania oraz doradcy do spraw bezpieczeństwa i prewencji.
Przebieg wypadku
Stan dziecka nie jest obecnie dokładnie znany. Prokuratura Flandrii Wschodniej wszczęła śledztwo. Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopiec znalazł się w niebezpieczeństwie po zjechaniu ze zjeżdżalni do basenu.
Dziecko zauważył jeden z gości, który wyciągnął je z wody. Następnie ratownik wraz z obecną na miejscu osobą posiadającą wiedzę medyczną rozpoczęli reanimację. Użyto również defibrylatora AED. Chłopca przewieziono do szpitala w stanie zagrożenia życia. Prokuratura wyznaczyła lekarza sądowego, a postępowanie mające wyjaśnić okoliczności wypadku jest kontynuowane.
Ratownicy mieli odpowiednie uprawnienia
Radny do spraw sportu Peter Blancquaert (N-VA) podkreślił, że według wstępnych ustaleń wewnętrznego postępowania gminy ratownicy i porządkowi zareagowali profesjonalnie. W poniedziałek na terenie basenu pracowało czterech lub pięciu ratowników oraz dwóch porządkowych. „Dla jasności – wszyscy ratownicy, w tym pracujący dorywczo studenci, mieli odpowiednie uprawnienia, więc wiedzieli, co robić” – powiedział radny.
Blancquaert przyznał, że niepokoi się o samopoczucie pracowników. „Wyobrażam sobie, że zdarzenie wywarło duże wrażenie na naszych młodych ratownikach. Wiemy, że jako ratownicy ponoszą odpowiedzialność, ale musimy ich w tym również wspierać” – podkreślił.
We wtorek basen pozostaje zamknięty, aby pracownicy nie musieli od razu wracać do obowiązków. „Nie możemy prosić tych ludzi, by znów otrząsnęli się ze wszystkiego i zabrali do pracy” – powiedział radny. Decyzja o ewentualnym ponownym otwarciu De Warande w środę będzie zależała od wyników rozmów prowadzonych we wtorek.