Unijni ministrowie bez porozumienia w sprawie Zachodniego Brzegu – podzieleni co do reakcji na izraelskie osadnictwo
Unia Europejska nie zdołała przełożyć swojej oceny sytuacji na Zachodnim Brzegu na konkretne działania – informuje dziennik L’Echo. Ministrowie spraw zagranicznych państw UE, którzy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Unia Europejska nie zdołała przełożyć swojej oceny sytuacji na Zachodnim Brzegu na konkretne działania – informuje dziennik L’Echo. Ministrowie spraw zagranicznych państw UE, którzy spotkali się w poniedziałek w Brukseli, zgodzili się, że sytuacja na terytoriach okupowanych ulega pogorszeniu. Nie osiągnęli jednak porozumienia w sprawie odpowiedzi na rozbudowę izraelskich osiedli.
Spór o środki handlowe
Głównym przedmiotem rozmów był dokument Komisji Europejskiej, w którym przedstawiono kilka możliwych sposobów ograniczenia handlu z osiedlami. Rozpatrywano trzy rozwiązania: zakaz importu, wprowadzenie systemu licencji oraz nałożenie zaporowych ceł. Żadna z propozycji nie została jednak przedstawiona jako formalny wniosek legislacyjny, dlatego nie mogło dojść do oficjalnego głosowania.
Ostrożne podejście Komisji wywołało irytację państw członkowskich najbardziej zdecydowanie opowiadających się za reakcją UE, w tym Belgii, Hiszpanii, Irlandii i Holandii. Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot stwierdził, że całość przypomina raczej kość rzuconą do ogryzienia niż rzeczywistą gotowość do podjęcia dalszych działań.
Znaczenie sporu wykracza poza gospodarczą wartość tej wymiany handlowej, szacowaną na mniej niż 100 milionów euro rocznie. Odpowiada ona zaledwie za 0,5 procent handlu między UE a Izraelem. Dla państw popierających działania najważniejsza pozostaje jednak wiarygodność prawna i polityczna Unii.
Podziały wśród państw członkowskich
Część państw członkowskich, w tym Niemcy i Czechy, sprzeciwia się natomiast wprowadzaniu jakichkolwiek nowych środków wobec Izraela. Według europejskich dyplomatów podjęcie inicjatywy handlowej przed październikowymi wyborami w Izraelu mogłoby doprowadzić do wzmocnienia najbardziej radykalnych sił politycznych w tym kraju.
Spór dotyczy również podstawy prawnej planowanych działań. Według Maxime’a Prévota uznanie ich za element polityki handlowej pozwoliłoby przyjąć je większością kwalifikowaną. Sankcje wymagałyby natomiast jednomyślności, co dawałoby każdemu państwu członkowskiemu prawo weta. Minister podkreślił, że używane w tej sprawie określenia mają istotne znaczenie.
Po spotkaniu szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas poinformowała, że największe poparcie uzyskał wariant zakładający całkowity zakaz handlu z nielegalnymi osiedlami. Przywołała także opinię służby prawnej Rady, według której takie środki mogłyby zostać przyjęte bez jednomyślnej zgody państw członkowskich. Zastrzegła jednak, że prawnicy nie są w tej kwestii zgodni.
Ambasadorowie państw Unii Europejskiej będą kontynuować prace w najbliższych dniach. Jeżeli tego lata nie uda się osiągnąć kompromisu, może zostać zwołane nadzwyczajne posiedzenie ministrów. Nie ma jednak gwarancji, że pozwoli ono przezwyciężyć te same podziały.
Blisko miliard euro dla Gazy
Niezależnie od tych rozmów Komisja Europejska zainaugurowała w poniedziałek w Brukseli nową inicjatywę wspieraną przez kilka państw członkowskich UE oraz inne kraje. Ma ona pomóc w realizacji projektów odbudowy przeznaczonych dla mieszkańców Gazy. Zapowiedziano przeznaczenie 883,6 miliona euro na odbudowę kluczowej infrastruktury zniszczonej podczas wojny prowadzonej przez Izrael przeciwko Hamasowi po masakrach dokonanych przez tę organizację terrorystyczną na Izraelczykach 7 października 2023 r.