Cyfrowa winieta na belgijskich autostradach od maja 2027 r. – roczna opłata wyniesie od 90 do 125 euro
Od 1 maja 2027 r. na belgijskich autostradach i drogach regionalnych ma obowiązywać cyfrowa winieta dla samochodów osobowych i dostawczych. Jej roczna cena wyniesie od 90 do 125 euro, zależnie od...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od 1 maja 2027 r. na belgijskich autostradach i drogach regionalnych ma obowiązywać cyfrowa winieta dla samochodów osobowych i dostawczych. Jej roczna cena wyniesie od 90 do 125 euro, zależnie od emisji CO2 pojazdu. Kierowcy będą mogli również wykupić winietę jednodniową za kwotę od 8,10 do 11,25 euro. Jak informuje dziennik De Tijd, który zapoznał się z projektem porozumienia o współpracy, ustalenia między Flandrią, Walonią i Brukselą są już niemal zakończone. Do rozstrzygnięcia pozostaje jedynie kwestia podziału kosztów.
Spis treści
Porozumienie trzech regionów niemal gotowe
Prace nad projektem trwały dłużej, niż początkowo zakładano. Główną przyczyną opóźnienia był przedłużający się kryzys polityczny w Regionie Stołecznym Brukseli. Obecnie przedsięwzięcie zbliża się jednak do końcowego etapu. Trzej odpowiedzialni ministrowie mają przedstawić szczegóły systemu w najbliższych dniach, a do sierpnia dokument ma zostać przekazany Komisji Europejskiej.
Wysokość opłaty zależna od emisji CO2
Zgodnie z projektem porozumienia dostępne będą winiety jednodniowe, dziesięciodniowe, dwumiesięczne i roczne. Wysokość opłaty zostanie uzależniona od poziomu emisji CO2 danego pojazdu. W przypadku samochodów bezemisyjnych roczna stawka wyniesie 90 euro. Właściciele pojazdów spełniających co najmniej normę Euro 4 zapłacą 100 euro, natomiast dla bardziej emisyjnych samochodów, odpowiadających jedynie normom Euro 1, Euro 2 lub Euro 3, przewidziano opłatę w wysokości 125 euro rocznie. Cena winiety jednodniowej ma wynosić od 8,10 do 11,25 euro.
Obowiązek zakupu winiety obejmie wszystkie samochody osobowe i dostawcze o masie do 3,5 tony, poruszające się po autostradach i drogach regionalnych. Winiety będzie można kupić za pośrednictwem portali internetowych poszczególnych regionów. Kontrolę nad przestrzeganiem nowych zasad zapewnią kamery ANPR, które automatycznie rozpoznają tablice rejestracyjne.
Zagraniczni kierowcy mają współfinansować drogi
Głównym celem wprowadzenia winiety jest obciążenie częścią kosztów zagranicznych kierowców korzystających z belgijskiej infrastruktury drogowej. Belgia jest ważnym krajem tranzytowym, dlatego wpływy z opłat mają pomóc w finansowaniu prac infrastrukturalnych. W budżecie Flandrii zapisano z tego tytułu przychody na poziomie około 130 milionów euro rocznie od 2027 r. W pierwszym roku wpływy będą jednak prawdopodobnie niższe z powodu opóźnień. Rząd Walonii szacował natomiast możliwe przychody na kwotę od 140 do 250 milionów euro.
Równe stawki i zapowiedź braku podwyżek
Europejska zasada równego traktowania zobowiązuje władze do stosowania takich samych stawek wobec mieszkańców Belgii i cudzoziemców. Mimo to rząd Flandrii, podobnie jak władze Brukseli i Walonii, zapewnia, że wprowadzenie winiety nie doprowadzi w praktyce do podwyższenia obecnych obciążeń dla mieszkańców kraju.
Flamandzki minister finansów Ben Weyts z N-VA wyjaśnia, że porozumienie o współpracy jest ściśle związane z reformą rocznego podatku drogowego. Zmiany mają zostać przeprowadzone w taki sposób, aby łączny poziom flamandzkich podatków drogowych pozostał bez zmian. Podobne rozwiązania są rozważane również w Walonii.
Opozycja wskazuje na ryzyko prawne
Opozycja ma jednak wątpliwości, w jaki sposób rządy zamierzają zagwarantować, że żaden kierowca nie zapłaci więcej, zwłaszcza że wprowadzenie winiety oznacza rezygnację z planowanej wcześniej opłaty kilometrowej. Flamandzki deputowany Jasper Pillen z Anders przyznaje, że pomysł, by zagraniczni kierowcy uczciwie dokładali się do kosztów korzystania z belgijskich dróg, jest słuszny. Zwraca jednak uwagę, że doświadczenia Niemiec pokazały, iż przepisy europejskie nie pozwalają na rekompensowanie takich opłat wyłącznie własnym mieszkańcom. Jego zdaniem cały system będzie więc musiał zostać bardzo starannie przygotowany pod względem prawnym.
Pillen ostrzega, że rekompensata wprowadzona za pośrednictwem podatku drogowego może w praktyce oznaczać, że część kierowców zapłaci mniej, a część więcej. „To ostatnie jest dla nas nie do zaakceptowania” – podkreślił deputowany.