Sztuczna inteligencja sprawdza jakość owoców na aukcji BelOrta – aplikacja analizuje tysiące owoców w kilka sekund
W limburskim regionie sadowniczym aukcja owocowa BelOrta zaczyna wykorzystywać sztuczną inteligencję do kontroli jakości owoców. Dotąd ocena, czy dana partia gruszek jest gotowa do sprzedaży, czy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W limburskim regionie sadowniczym aukcja owocowa BelOrta zaczyna wykorzystywać sztuczną inteligencję do kontroli jakości owoców. Dotąd ocena, czy dana partia gruszek jest gotowa do sprzedaży, czy powinna jeszcze pozostać w chłodni, często odbywała się „na oko”. Teraz proces ma być szybszy i bardziej obiektywny dzięki aplikacji Optiflux – informuje VRT.
Koniec z oceną „na oko”
W oddziale aukcji BelOrta w Tongeren-Borgloon sztuczna inteligencja staje się częścią codziennej pracy. Do tej pory kontrola jakości owoców była często prowadzona wzrokowo: kontroler sprawdzał niewielką próbkę z dużej partii i na tej podstawie oceniał, czy owoce spełniają wymagania potrzebne do sprzedaży.
„Ten proces jest nie tylko czasochłonny, ale i subiektywny” – mówi Niels Bessemans, dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Optiflux. Jego przedsiębiorstwo opracowało aplikację, która automatycznie analizuje jakość owoców. Sadownicy i handlowcy muszą jedynie zrobić zdjęcia swoich produktów, a system ocenia m.in. rozmiar, kolor oraz ewentualne wady.
Oszczędność czasu i wyższe zyski
Bessemans podkreśla, że zysk pod względem wydajności jest bardzo duży. „Ręczna kontrola skrzynki jagód potrafi zająć nawet 20 minut. Nasza aplikacja analizuje jednocześnie setki, a nawet tysiące jagód i w kilka sekund podaje precyzyjny wynik” – wyjaśnia.
Korzystanie z aplikacji może także przełożyć się na większe zyski sadowników. „Weźmy na przykład gruszkę odmiany Conference, sztandarowy produkt naszego regionu” – tłumaczy Bessemans. Jak wyjaśnia, część rynków zagranicznych preferuje gruszki o żółtawym odcieniu, podczas gdy w Belgii bardziej pożądany jest kolor zielony. Dzięki dokładnemu sortowaniu owoców według barwy i kierowaniu ich do właściwych odbiorców producenci mogą zarobić kilka eurocentów więcej na kilogramie tych samych owoców.
Globalne ambicje
Zastrzyk kapitału w wysokości 2,5 miliona euro, który pozwolił wdrożyć aplikację na aukcji, pochodzi m.in. od limburskiej spółki inwestycyjnej LRM. „W przyszłości chcielibyśmy rozszerzyć możliwości aplikacji. Dziś oferujemy analizy dla pięciu rodzajów owoców, a chcemy dojść do dwudziestu” – mówi dyrektor.
Choć rozwiązanie wywodzi się z belgijskiego regionu sadowniczego, firma patrzy już znacznie dalej niż rynek krajowy. Oprogramowanie jest obecnie wykorzystywane w 16 państwach Europy i obu Ameryk. „Naszą ambicją jest stać się światowym standardem w pomiarze i prognozowaniu jakości owoców” – podsumowuje Bessemans.