Spłoszony koń wjechał w tłum na marszu w Florennes – ośmiu rannych, jedna osoba w stanie krytycznym
W sobotę około godz. 22.00 podczas marszu Saints-Pierre-et-Paul w Florennes koń spłoszony salwą z broni oddaną przez jedną z kompanii uczestników poniósł jeźdźca i wjechał w tłum. Według prokuratury...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W sobotę około godz. 22.00 podczas marszu Saints-Pierre-et-Paul w Florennes koń spłoszony salwą z broni oddaną przez jedną z kompanii uczestników poniósł jeźdźca i wjechał w tłum. Według prokuratury w Namur rannych zostało osiem osób, w tym jedna, której życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Od ponad 180 lat Florennes co roku organizuje jeden z największych marszów folklorystycznych w regionie. W wydarzeniu, które trwa trzy dni, uczestniczy ponad 1 500 mężczyzn w historycznych mundurach i z bronią.
Nietrzeźwy jeździec
Jeździec, który nie był w stanie opanować konia, znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 0,44 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada mniej więcej 1 g/l we krwi. Świadkowie oraz sam mężczyzna mieli zostać przesłuchani w niedzielę i poniedziałek.
Prokuratura przypomina, że do podobnego zdarzenia doszło już 25 maja podczas marszu Sainte-Rolende w Gerpinnes.
Akcja ratunkowa
Do Florennes skierowano trzy karetki ze strefy Dinaphi, zespół PIT, zespół ratownictwa medycznego SMUR oraz karetkę ze strefy Val de Sambre. Wokół miejsca zdarzenia wyznaczono strefę bezpieczeństwa. „Początkowo mówiono nam o siedmiu rannych. Pięciu zostało przewiezionych do szpitala” – poinformował dowódca strefy Val de Sambre Marc Gilbert.
Marsz wznowiony w niedzielę
Mimo zdarzenia w niedzielę przed południem defiladę można było wznowić. „Przez pozostałą część tegorocznej edycji Saints-Pierre-et-Paul nie będą już oddawane żadne salwy z konia. Podczas oddawania salw koni nie będzie w wyznaczonej strefie” – przekazały władze gminy Florennes w mediach społecznościowych.