Belgijski rynek motoryzacyjny niemal bez zmian – wzrost napędzają samochody produkowane w Chinach
Belgijski rynek nowych samochodów zakończył pierwsze półrocze 2026 r. niewielkim spadkiem. Od stycznia do końca czerwca zarejestrowano 230 681 nowych aut, czyli o 1,68 procent mniej niż rok...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijski rynek nowych samochodów zakończył pierwsze półrocze 2026 r. niewielkim spadkiem. Od stycznia do końca czerwca zarejestrowano 230 681 nowych aut, czyli o 1,68 procent mniej niż rok wcześniej. Jak wynika z danych federacji producentów samochodów Febiac, przed znacznie większym spadkiem rynek uchronił przede wszystkim dynamiczny wzrost sprzedaży modeli produkowanych w Chinach.
Spis treści
Sam czerwiec przyniósł wyraźną poprawę. Liczba rejestracji nowych samochodów wzrosła w tym miesiącu o 9,44 procent. Dyrektor ds. komunikacji federacji Febiac Christophe Dubon zwraca uwagę, że porównanie maja, który miał o dwa dni robocze mniej, z czerwcem, dysponującym dwoma dodatkowymi dniami roboczymi, daje dodatni bilans dla 2026 r.
Chińskie marki coraz mocniejsze
Jednym z głównych motorów rynku pozostają producenci z Chin. W pierwszym półroczu sprzedaż BYD wzrosła o 99 procent i osiągnęła 3 614 samochodów. Jeszcze większy wzrost zanotowało MG – o 171 procent, do 5 722 aut. XPeng poprawił wynik o 78 procent, do 1 124 sztuk, natomiast Omoda zwiększyła sprzedaż aż o 463 procent, osiągając 918 rejestracji. To tylko wybrane przykłady pokazujące skalę zmian. Bez tak silnych wzrostów spadek całego belgijskiego rynku byłby zdecydowanie większy.
Volkswagen zwalnia, Stellantis przyspiesza
Mniej korzystnie wygląda sytuacja grupy Volkswagen, reprezentowanej w Belgii przez importera D’Ieteren. Lider rynku przygotowuje się do wprowadzenia nowych modeli, co przekłada się na słabsze wyniki sprzedaży. Marka Volkswagen zanotowała spadek o 12,8 procent, Audi o 6,53 procent, natomiast Škoda zwiększyła sprzedaż o 18,9 procent.
Odmienny obraz widać w koncernie Stellantis. Wszystkie masowe marki należące do grupy zakończyły pierwsze półrocze wzrostem sprzedaży. Szczególnie dobrze poradził sobie Peugeot, który poprawił wynik o 8 procent, wyprzedził Audi i awansował na czwarte miejsce wśród najpopularniejszych marek w Belgii. Korzyści przynosi również współpraca z chińskim Leapmotorem, który odnotował najwyższą dynamikę wzrostu w całej grupie – o 353 procent, do 1 735 sprzedanych samochodów.
Produkcja w Chinach wspiera także marki obecne na belgijskim rynku od wielu lat. Część producentów wytwarza tam swoje modele, czego przykładem jest Mini Aceman, cieszący się dużym zainteresowaniem wśród klientów w Belgii.
Mazda odzyskuje pozycję
W ostatnich latach Mazda przechodziła na belgijskim rynku trudniejszy okres. Z oferty zniknęły dwa modele, a dodatkowym problemem – szczególnie dla marki w dużym stopniu nastawionej na klientów indywidualnych – był brak samochodów elektrycznych.
Obecnie sytuacja wyraźnie się poprawia. W pierwszym półroczu sprzedaż Mazdy wzrosła o 38 procent, głównie dzięki produkowanym w Chinach elektrycznym modelom Mazda 6e oraz crossoverowi CX-6e. Dzięki nim producent może skuteczniej konkurować również w segmencie flotowym, gdzie samochody elektryczne odgrywają coraz ważniejszą rolę.
Oferta Mazdy pozostaje przy tym tańsza od niemieckich marek segmentu premium. Model CX-6e kosztuje od 46 290 euro, co pozwala marce proponować konkurencyjne warunki leasingu. Producent zakłada, że w całym 2026 r. sprzedaż na belgijskim rynku wzrośnie o 62 procent i osiągnie poziom 6 500 samochodów.
Pierwsze półrocze pokazuje, że dla branży motoryzacyjnej coraz większe znaczenie ma dostęp do wyjątkowo konkurencyjnego łańcucha wartości, jaki Chiny stworzyły w segmencie pojazdów elektrycznych.