Czwarta fala reformy “powrotu do pracy” – 218 000 osób na długotrwałym zwolnieniu czeka ponowna ocena medyczna
Zmniejszenie liczby osób przebywających na zwolnieniu lekarskim o 100 000 do 2030 r. – taki cel ma czwarta fala reformy “powrotu do pracy”, przedstawiona przez federalnego ministra...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Zmniejszenie liczby osób przebywających na zwolnieniu lekarskim o 100 000 do 2030 r. – taki cel ma czwarta fala reformy “powrotu do pracy”, przedstawiona przez federalnego ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a (Vooruit). Ostatni etap zmian zakłada ponowne oceny medyczne, dodatkowe zachęty dla pracodawców oraz silniejsze wsparcie dla osób niezdolnych do pracy. Reforma obejmuje wszystkie strony systemu: pacjentów, lekarzy oraz pracodawców.
Spis treści
Dlaczego 218 000 osób zostanie ponownie ocenionych
218 000 to liczba osób przebywających na zwolnieniu, które do 2030 r. mają przejść ponowną ocenę medyczną, aby rozpocząć proces reintegracji i umożliwić zakładane zmniejszenie liczby długotrwale chorych o 100 000. W 2025 r. liczba takich osób osiągnęła rekordowy poziom 576 000, a według prognoz nadal będzie rosła – m.in. z powodu podniesienia wieku emerytalnego oraz zaostrzenia zasad dotyczących długotrwałego bezrobocia. Dzięki zapowiedzianej polityce minister liczy na 1,9 miliarda euro oszczędności do 2029 r.
Ponowne oceny mają pozwolić na lepsze monitorowanie osób długo nieobecnych w pracy, zwłaszcza tych, które pozostają na zwolnieniu ponad rok. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której stan danej osoby utrwala się bez kolejnej kontroli lekarskiej, mimo że odpowiednie wsparcie mogłoby w części przypadków otworzyć drogę do powrotu do aktywności zawodowej. Jak podkreśla Frank Vandenbroucke, dla wielu osób praca może być ważnym elementem procesu zdrowienia, a obecnie takie możliwości są proponowane i wykorzystywane zbyt rzadko.
Przebieg ocen i rola lekarza prowadzącego
Nowa zasada jest jasna: każda osoba przebywająca na zwolnieniu dłużej niż rok będzie musiała co najmniej raz w roku zgłosić się do swojego lekarza prowadzącego, aby ocenić stan zdrowia oraz ewentualne możliwości powrotu do pracy. Wizyta zakończy się wystawieniem elektronicznego zaświadczenia eCIT, zawierającego diagnozę, przewidywany czas trwania niezdolności do pracy – maksymalnie rok – oraz, jeśli będzie to możliwe, informacje o zdolności do pracy dostosowanej. Bez takiego corocznego kontaktu z lekarzem prowadzącym nie będzie można ubiegać się o przedłużenie zwolnienia.
Zaświadczenia będą następnie automatycznie klasyfikowane według kilku kryteriów, aby wskazać osoby wymagające pogłębionej ponownej oceny. Takie przypadki będą najpierw analizowane na podstawie dokumentacji, a w razie potrzeby również podczas osobistego spotkania. Zakończenie zwolnienia będzie możliwe wyłącznie po bezpośredniej rozmowie z lekarzem orzecznikiem.
Minister przyznaje jednak, że nie każda osoba będzie mogła być co roku badana przez kasę chorych. Dlatego na najbliższe lata przyjęto zasadę, zgodnie z którą każda osoba długotrwale niezdolna do pracy będzie musiała zostać osobiście zbadana przez lekarza orzecznika albo zespół wielodyscyplinarny co najmniej raz na cztery lata.
Współodpowiedzialność pracodawców
W tym obszarze rząd stawia jednocześnie na zachęty i większą presję finansową. Premia za powrót do pracy, wypłacana pracodawcom, którzy umożliwią pracownikowi wznowienie pracy w niepełnym wymiarze przez co najmniej trzy miesiące, wzrośnie do 3 000 euro. Pracodawcy otrzymają też szerszy dostęp do funduszu ReAt, finansującego specjalistyczne i dopasowane wsparcie dla pracowników chcących wrócić do aktywności zawodowej. Uruchomione zostaną również projekty pilotażowe pozwalające na reintegrację niektórych pracowników w ramach tego samego sektora, a nie wyłącznie u dotychczasowego pracodawcy, jeśli ich stanowiska nie da się odpowiednio dostosować.
Rząd równocześnie zaostrza wymagania wobec firm. Pracodawcy będą w większym stopniu obciążeni finansowo poprzez rozszerzenie składki solidarnościowej, czyli ich udziału w finansowaniu świadczeń z tytułu niezdolności do pracy wypłacanych pracownikom. Od 1 stycznia 2026 r., po okresie gwarantowanego wynagrodzenia, pracodawcy muszą już pokrywać 30 procent świadczeń w drugim i trzecim miesiącu niezdolności do pracy. Od 1 stycznia 2027 r. obowiązek ten obejmie także czwarty i piąty miesiąc.
Wsparcie dla chorych i możliwe sankcje
Czwarta fala reformy ma również wzmocnić profilaktykę i wsparcie. Osoby uznane za niezdolne do pracy od co najmniej sześciu miesięcy będą mogły łatwiej korzystać ze specjalistycznej pomocy dzięki rozszerzeniu funduszu ReAt. Rząd chce też reagować wcześniej, zanim długotrwałe zwolnienie stanie się stanem utrwalonym. Wzmocniona ma zostać podstawowa opieka psychologiczna – zarówno dla pracowników, jak i dla osób już niezdolnych do pracy.
Nowe narzędzie, czyli dodatek z tytułu uczestnictwa w pracy (CPT), ma pozwolić pracownikom, którzy ze względów zdrowotnych muszą czasowo ograniczyć wymiar pracy, zrobić to bez nadmiernych strat finansowych i tym samym uniknąć całkowitego zwolnienia. Rozwiązanie zostanie najpierw przetestowane wśród osób z chorobami postępującymi, a jego ocena zaplanowana jest na 2029 r. Minister zapowiada również krajowy “plan antywypaleniowy”, choć jego szczegóły nie zostały jeszcze określone.
W zamian reforma zwiększa obowiązki osób przebywających na zwolnieniu. Osobie długotrwale chorej, która nie stawi się na wezwanie lekarza orzecznika, mogą zostać zawieszone świadczenia. Z kolei brak obecności na spotkaniu z doradcą ds. zatrudnienia może skutkować obniżeniem świadczeń o 10 procent. W przypadku osób samozatrudnionych redukcja ta wynosi 2,5 procent.
Wyłączenia dla osób ciężko chorych
Plan przewiduje wyjątki od obowiązkowego corocznego wezwania osób pozostających na zwolnieniu dłużej niż rok. Automatycznym przedłużeniem orzeczenia o niezdolności do pracy mają zostać objęte osoby z poważnymi schorzeniami kwalifikującymi się do uznania inwalidztwa aż do emerytury, osoby hospitalizowane oraz osoby zbliżające się do wieku emerytalnego.
Czy kasy chorych są gotowe na reformę
Jak zapewnia Xavier Brenez, dyrektor generalny Mutualités Libres, kasy chorych wzmocniły swoje zespoły medyczne, aby móc zapraszać osoby długotrwale niezdolne do pracy i wspólnie oceniać, czy mogą one wrócić do aktywności zawodowej, choćby w niepełnym wymiarze. Regularnie krytykowane za sposób postępowania z osobami długotrwale chorymi, kasy chorych wydają się zdeterminowane, by pokazać, że są w stanie sprostać temu zadaniu.
Zapowiadają też, że bezzwłocznie rozpoczną pierwsze ponowne oceny, mimo że ustawa wprowadzająca czwartą falę reformy musi jeszcze uzyskać opinię Rady Stanu, zanim zostanie opublikowana w belgijskim dzienniku urzędowym. Harmonogram jest napięty: do końca 2029 r. trzeba przeprowadzić 218 000 dodatkowych ocen. Kasom chorych, które nie poradzą sobie z tym zadaniem, grożą sankcje finansowe.