Brak widocznych identyfikatorów u policjantów podczas manifestacji rodzi pytania o możliwość ich rozpoznania
Podczas czerwcowych protestów związanych ze środowiskiem oświaty manifestujący wielokrotnie pytali interweniujących policjantów, dlaczego nie mają w widocznym miejscu imiennego identyfikatora ani...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podczas czerwcowych protestów związanych ze środowiskiem oświaty manifestujący wielokrotnie pytali interweniujących policjantów, dlaczego nie mają w widocznym miejscu imiennego identyfikatora ani numeru służbowego. Brak takich oznaczeń rzeczywiście można było zauważyć, a pytania zadawane funkcjonariuszom często pozostawały bez odpowiedzi. Zdarzało się również, że policjanci odpowiadali ironicznie, mówiąc, że identyfikator „zostawili”. Sytuacja ta wpisuje się w szerszą dyskusję o tym, czy funkcjonariusze działający podczas zgromadzeń publicznych mogą być skutecznie rozpoznani.
W teorii i w świetle prawa
Sprawa jest poważna, ponieważ dotyczy obowiązku zapisanego w ustawie o funkcji policji. Zgodnie z tymi przepisami każdy funkcjonariusz oraz pracownik policji pełniący służbę musi być możliwy do zidentyfikowania w każdych okolicznościach. W praktyce oznacza to, że umundurowani policjanci powinni nosić imienny identyfikator umieszczony w określonym miejscu munduru, w sposób widoczny i czytelny.
Prawo dopuszcza jednak odstępstwo od zasady identyfikacji „w każdych okolicznościach”. Komendant strefy, komisarz generalny, dyrektor generalny albo osoba przez nich upoważniona mogą zdecydować, że podczas niektórych interwencji imienny identyfikator zostanie zastąpiony pięciocyfrowym numerem interwencyjnym. Także policjanci działający po cywilnemu są co do zasady zobowiązani do noszenia widocznej opaski z numerem, chyba że okoliczności nie pozwalają na takie oznaczenie.
W praktyce
Strefa policji Bruxelles-Capitale-Ixelles (Polbru), zdecydowanie najczęściej angażowana w Belgii do działań związanych z utrzymaniem porządku publicznego, potwierdza za pośrednictwem swojej służby komunikacji, że podczas tego typu operacji rezygnuje z imiennych identyfikatorów. Ma to chronić prywatność funkcjonariuszy. W weekendowym wywiadzie dla dziennika Het Laatste Nieuws komendant strefy Michel Goovaerts ponownie zwracał uwagę na ten argument, przywołując przypadek doxingu wymierzonego w jednego z policjantów. Funkcjonariusz miał zostać namierzony w internecie przez osoby działające w złych intencjach po tym, jak zrobiono mu zdjęcie.
Strefa nie wyjaśnia jednak, dlaczego przy braku imiennego identyfikatora nie pojawia się również numer identyfikacyjny. Zapewnia jednocześnie, że stroje oraz wyposażenie ochronne używane przez jej policjantów są zgodne z wytycznymi policji zintegrowanej (Police intégrée). Dodaje też, że brak indywidualnej plakietki nie oznacza, iż funkcjonariusze są anonimowi i niemożliwi do ustalenia przez samą strefę w razie ewentualnej skargi albo potrzeby określenia odpowiedzialności konkretnych osób.
Zastrzeżenia Komitetu P
Takie stanowisko nabiera innego znaczenia w świetle raportu opublikowanego w 2023 r. przez Komitet P, organ sprawujący kontrolę nad policją w Belgii. Komitet wskazał w nim, że regularnie otrzymuje skargi dotyczące braku możliwości identyfikacji funkcjonariuszy. Część skarżących twierdzi, że imienne identyfikatory są zasłaniane albo że policjanci odmawiają podania nazwiska.
Przede wszystkim jednak „policja policji” stwierdziła, że w toku własnych postępowań rzeczywiście nie zawsze łatwo jest ustalić tożsamość niektórych funkcjonariuszy. Problem nie wynika wyłącznie z braku imiennego identyfikatora czy numeru. Znaczenie ma także to, że skład i rozmieszczenie sił skierowanych w teren – określane przez policję jako „ordres de bataille” – nie zawsze są zachowywane, zwłaszcza gdy korzysta się z posiłków.
Jako jedno z możliwych rozwiązań raport Komitetu P wskazuje stosowanie wyposażenia oraz elementów ochronnych z wyraźnie widocznymi numerami, na wzór niektórych krajów sąsiednich, w tym Niemiec. Wymagałoby to jednak odpowiednich dostosowań technicznych. Od czasu publikacji raportu w 2023 r. takiego rozwiązania nadal nie wprowadzono. Zapytany o tę sprawę Komitet P informuje, że od tamtej pory nie prowadził dalszych prac kontrolnych w tym zakresie.