Vooruit walczy o wydłużenie terminu aborcji do 18 tygodni
Partia Vooruit nadal opowiada się za wydłużeniem ustawowego terminu dopuszczalności aborcji do 18 tygodni, choć minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) wypracowała kompromis...
© aktualnosci.de/ Partia Vooruit nadal opowiada się za wydłużeniem ustawowego terminu dopuszczalności aborcji do 18 tygodni, choć minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) wypracowała kompromis zakładający 14 tygodni. Poinformował o tym agencję Belga przewodniczący federalnego klubu parlamentarnego Vooruit, Oskar Seuntjens. Jak dodał, partia będzie nadal zabiegać w rządzie o postęp we wszystkich kwestiach etycznych.
Założenia kompromisu
Annelies Verlinden otrzymała zadanie przygotowania kompromisu w sprawie zmiany ustawy aborcyjnej, który mógłby uzyskać poparcie wszystkich partii koalicji rządzącej. Poza wydłużeniem ustawowego terminu do 14 tygodni minister chce wprowadzić wyjątek dla kobiet, które padły ofiarą gwałtu. W ich przypadku przerwanie ciąży byłoby możliwe do 18. tygodnia. Verlinden zamierza także skrócić obowiązkowy czas do namysłu między pierwszą konsultacją a zabiegiem – z sześciu do dwóch dni.
“Potrzebne jest poważne złagodzenie”
Vooruit nie odrzuca wprost propozycji minister Verlinden, ale ponawia własny postulat wydłużenia terminu do 18 tygodni. Jak podkreślił Oskar Seuntjens, potrzebne jest znaczące złagodzenie ustawy aborcyjnej. Zwrócił uwagę, że za granicą 18 tygodni opowiada się również większość ekspertów. Partia chce ponadto zniesienia “paternalistycznego” okresu oczekiwania. Seuntjens zaznaczył, że każdego roku setki kobiet mieszkających w Belgii muszą wyjeżdżać za granicę, co – w jego ocenie – należy do innej epoki. Według niego kobiety w niechcianej ciąży powinny móc samodzielnie decydować o jej przerwaniu i korzystać z opieki, której potrzebują.
Flamandzcy socjaliści już wcześniej wpisali do swojego programu wyborczego postulat wydłużenia terminu do 18 tygodni. W czasie kampanii partia zarzucała też CD&V dążenie do ograniczania praw kobiet.
Krytyka ze strony opozycji
Opozycyjna partia Anders, która również opowiada się za wydłużeniem terminu do 18 tygodni oraz zniesieniem okresu oczekiwania, już skrytykowała przedstawioną propozycję.
Belgia należy do krajów o jednym z najniższych wskaźników aborcji na świecie, ale około 400 kobiet rocznie musi wyjeżdżać do Holandii, aby tam przeprowadzić zabieg przerwania ciąży. Jak podkreśliła w komunikacie prasowym deputowana Katja Gabriels, dzieje się tak dlatego, że belgijskie ustawodawstwo nie odpowiada już ani ustaleniom naukowym, ani rzeczywistości społecznej.