Przyszłość ośrodków pomocy społecznej pod znakiem zapytania – szefowa walońskiej federacji ostrzega przed fuzją z gminami
W obliczu reform, które nakładają na CPAS/OCMW kolejne zadania, nie zawsze wraz z odpowiednim finansowaniem, oraz pomysłów zbliżenia tych ośrodków do administracji gminnej, przyszłość gminnych...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W obliczu reform, które nakładają na CPAS/OCMW kolejne zadania, nie zawsze wraz z odpowiednim finansowaniem, oraz pomysłów zbliżenia tych ośrodków do administracji gminnej, przyszłość gminnych ośrodków pomocy społecznej staje się jednym z najpilniejszych tematów. To właśnie jej poświęcono 11. kongres Walońskiej Federacji Dyrektorów Generalnych CPAS, odbywający się w czwartek i piątek w Genval. W rozmowie z dziennikiem Le Soir przewodnicząca federacji Florence Franchini omówiła najważniejsze wyzwania stojące przed tą instytucją.
Spis treści
Pięćdziesiąt lat istnienia i pytanie o przyszłość
W tym roku przypada pięćdziesiąta rocznica ustawy organicznej z 8 lipca 1976 r., która powołała CPAS/OCMW do życia. Jak wyjaśnia Franchini, kongres jest okazją do podsumowania dotychczasowej działalności, ale przede wszystkim do zastanowienia się nad przyszłością tej instytucji. Prowokacyjny tytuł wydarzenia – “CPAS, 50 lat istnienia: koniec czy dalej?” – wynika z wątpliwości, jakie wywołał sposób przedstawienia przyszłości ośrodków w ubiegłorocznej nocie ministerialnej.
Dokument przewidywał kilka scenariuszy, w tym integrację CPAS z administracją gminną. Jak zaznacza przewodnicząca, waloński minister ds. władz lokalnych François Desquesnes (Les Engagés) mówił później raczej o strukturze zintegrowanej, co wydaje się pozostawiać autonomię lokalnej polityki społecznej. Franchini podkreśla, że CPAS pozostaje ostatnią zaporą przed ubóstwem i zapewnia bezpośrednie oraz poufne przyjęcie osób dotkniętych życiowymi trudnościami.
Ostrzeżenie przed rozmyciem polityki społecznej
Zdaniem Franchini zwykła fuzja z gminą byłaby rozwiązaniem niebezpiecznym i niepokojącym z punktu widzenia sposobu przyjmowania osób potrzebujących oraz prowadzenia pomocy społecznej. Jak tłumaczy, specyfika CPAS polega na tym, że zajmuje się człowiekiem, a nie zwykłymi sprawami administracyjnymi. Wniosku o dochód integracyjny czy dodatkową pomoc społeczną nie można traktować tak samo jak wniosku o pozwolenie na budowę. Rozmycie działań społecznych w strukturach gminnych groziłoby utratą tej specyfiki.
Przewodnicząca zwraca uwagę, że kolejne kryzysy doprowadziły do wzrostu liczby wniosków oraz zmieniły profil osób zgłaszających się po pomoc, a sytuacja nigdy nie wraca już do stanu sprzed kryzysu. Problem ma coraz bardziej strukturalny charakter i obciąża zarówno ośrodki, jak i gminy, zmuszając je do trudnych wyborów, w tym czasem do likwidacji części usług.
Coraz więcej zadań bez dodatkowych środków
Reforma systemu zasiłków dla bezrobotnych kieruje do CPAS znaczną liczbę osób wykluczonych z prawa do świadczeń, co dodatkowo obciąża ośrodki. Franchini ocenia, że instytucje te przygotowały się na taką sytuację z wyprzedzeniem, podejmując odpowiednie decyzje. Wskazuje jednak na wyraźny transfer zadań bez towarzyszących im środków, który zmusza ośrodki do ciągłego dostosowywania się. Od 1 lipca zmniejszy się ponadto poziom refundacji dochodu integracyjnego, a jednocześnie maleją lub znikają niektóre dotychczasowe formy wsparcia, między innymi środki na uczestnictwo społeczno-kulturalne osób w trudnej sytuacji czy na walkę z ubóstwem dzieci.
Na CPAS spadnie również zadanie aktywizacji społeczno-zawodowej osób wykluczonych. Jak przyznaje Franchini, będzie to wymagało wsparcia psychospołecznego, coachingu i pomocy w powrocie na rynek pracy. Liczba umów zawieranych na podstawie artykułu 60 nie może być jednak nieograniczona, a na usługi związane z aktywizacją nie przewidziano obecnie żadnych środków. Przewodnicząca podkreśla, że skutki reform kumulują się i obciążają także pracowników socjalnych, którzy są zmęczeni oraz potrzebują wsparcia i uznania.
Apel do świata polityki
Zwracając się do polityków, Franchini apeluje o uwzględnienie realiów. Jak podkreśla, jeśli reformowanie ma oznaczać poprawę i tworzenie sensownych rozwiązań dla przyszłych pokoleń, konieczne jest branie pod uwagę sytuacji pracowników terenowych odpowiedzialnych za wdrażanie zmian. Potrzebna jest także analiza skutków reform dla odbiorców pomocy i pracowników socjalnych jeszcze przed ich wprowadzeniem. Federacja deklaruje gotowość do udziału w takich pracach.