Komisja budżetowa Federacji Walonia-Bruksela zatwierdziła dekret programowy oprotestowany przez nauczycieli
Po sześciu godzinach burzliwych obrad komisja budżetowa parlamentu Federacji Walonia-Bruksela przyjęła projekt dekretu programowego zawierającego pakiet oszczędności, który od tygodni budzi sprzeciw...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Po sześciu godzinach burzliwych obrad komisja budżetowa parlamentu Federacji Walonia-Bruksela przyjęła projekt dekretu programowego zawierającego pakiet oszczędności, który od tygodni budzi sprzeciw środowiska nauczycielskiego. Dokument został zatwierdzony głosami większości przeciwko opozycji, jednak nie może jeszcze zostać skierowany pod obrady plenarne w celu ostatecznego przyjęcia.
Przez wiele godzin posłowie PS, PTB, Ecolo oraz Lib.res próbowali doprowadzić do przekazania nowej poprawki pod opinię Rady Stanu (Conseil d’État). Taki krok oznaczałby już trzecie odroczenie przyjęcia tekstu przez komisję. Przedstawiciele większości MR-Les Engagés odrzucili jednak ten wniosek, uznając go za próbę obstrukcji i celowego opóźniania prac legislacyjnych. Opozycja odpowiadała, że rząd forsuje reformę bez odpowiedniej debaty, a regulamin parlamentu nie ogranicza prawa do składania poprawek wymagających opinii Rady Stanu.
Po wielogodzinnej i momentami bardzo ostrej wymianie zdań komisja ostatecznie przyjęła dekret programowy. Wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję zostały odrzucone.
Krótko po północy, gdy rozpoczęło się głosowanie nad blisko 200 artykułami dokumentu, część osób zgromadzonych na galerii dla publiczności wielokrotnie skandowała hasło: „Degryse, minister wykluczenia!”. Interweniowały służby porządkowe parlamentu, które wyprowadziły protestujących z sali.
Odmowa wotum zaufania dla sprawozdawcy
Mimo pozytywnego wyniku głosowania komisji droga do ostatecznego przyjęcia dekretu pozostaje jeszcze zamknięta. Grupa Ecolo, reprezentowana przez Bénédicte Linard, oraz PTB odmówiły udzielenia wotum zaufania sprawozdawcy odpowiedzialnemu za przygotowanie raportu z prac komisji.
W praktyce oznacza to konieczność ponownego zwołania konferencji przewodniczących parlamentu, a następnie kolejnego posiedzenia komisji budżetowej. Podczas tego spotkania sprawdzona zostanie zgodność sprawozdania i nastąpi jego formalne zatwierdzenie. Posiedzenie powinno odbyć się jeszcze w tym tygodniu.
Dopiero później dokument będzie mógł trafić pod obrady plenarne, co najprawdopodobniej nastąpi w przyszłym tygodniu. Opozycja zapowiada jednak dalszą walkę i ponowne składanie poprawek wymagających opinii Rady Stanu, co może prowadzić do kolejnych opóźnień.
O skali sprzeciwu wobec reform świadczy również mobilizacja nauczycieli. W poniedziałek wieczorem przed siedzibą parlamentu w centrum Brukseli zgromadziło się kilkuset przedstawicieli środowiska oświatowego. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc nie wszyscy mogli wejść do budynku i obserwować obrady. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także transmisja internetowa debat komisji, którą śledziło kilka tysięcy osób.
Oszczędności na wielu frontach
Rząd MR-Les Engagés zapowiedział jesienią ubiegłego roku szeroki program oszczędności mających ograniczyć chroniczny deficyt Federacji Walonia-Bruksela, szacowany na około 500 milionów euro do 2029 r. Znaczną część działań skierowano do sektora edukacji.
Wśród najbardziej kontrowersyjnych propozycji znalazło się zwiększenie o 10 procent wymiaru pracy nauczycieli starszych klas szkół średnich bez dodatkowego wynagrodzenia, mniej korzystne zasady zwolnień chorobowych dla nauczycieli mianowanych oraz zaostrzenie warunków przechodzenia na emeryturę.
Dekret przewiduje również podwyższenie czesnego dla 58 procent studentów – z 835 do 1 194 euro już od najbliższego roku akademickiego. Ograniczone mają zostać także środki przeznaczane na materiały szkolne oraz darmowe posiłki dla uczniów.
Większość nowych przepisów ma wejść w życie wraz z początkiem kolejnego roku szkolnego.
Ostro krytykowane reformy od kilku tygodni wywołują protesty nauczycieli. Po serii demonstracji i innych form sprzeciwu coraz częściej pojawiają się obawy, że w części szkół w Walonii i Brukseli mogą zostać zakłócone lub nawet zagrożone egzaminy końcowe.