Walonia wprowadza odszkodowania dla właścicieli paneli fotowoltaicznych dotkniętych odłączeniami falowników
Rząd Walonii zatwierdził w pierwszym czytaniu projekt rozporządzenia przewidującego rekompensaty dla prosumentów, których instalacje fotowoltaiczne przestają produkować energię z powodu przeciążenia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd Walonii zatwierdził w pierwszym czytaniu projekt rozporządzenia przewidującego rekompensaty dla prosumentów, których instalacje fotowoltaiczne przestają produkować energię z powodu przeciążenia sieci elektrycznej. Nowy system ma wejść w życie w przyszłym roku i zapewnić właścicielom paneli słonecznych odszkodowania za straty wynikające z odłączeń falowników. Koszty mechanizmu pokryją operatorzy sieci dystrybucyjnych.
Spis treści
Dlaczego falowniki są odłączane?
Problem pojawia się w sytuacjach, gdy lokalna sieć elektroenergetyczna nie jest w stanie przyjąć całej energii produkowanej przez instalacje fotowoltaiczne. Dochodzi wtedy do chwilowych przepięć, które powodują automatyczne wyłączenie falowników.
Najczęściej zdarza się to podczas słonecznych dni na obszarach, gdzie działa wiele instalacji fotowoltaicznych. W czasie odłączenia panele nie produkują energii, co oznacza utratę możliwości jej bieżącego wykorzystania oraz sprzedaży lub oddania do sieci.
W praktyce właściciele instalacji muszą wówczas kupować energię elektryczną z sieci, a dodatkowo tracą korzyści wynikające z systemu rozliczeń nadwyżek energii.
Powrót do projektu po zmianie rządu
Kwestia odszkodowań była przedmiotem sporów już podczas poprzedniej kadencji władz regionalnych. W czerwcu 2024 r. podobne rozwiązanie proponowane przez ówczesnego ministra energii Philippe’a Henry’ego (Ecolo) było bliskie przyjęcia, jednak zabrakło politycznego poparcia.
Obecna większość rządząca wróciła do tematu i przygotowała nową wersję przepisów. Minister energii Cécile Neven podkreśla, że mechanizm ma być oparty na obiektywnych danych, działać automatycznie i zapewniać proporcjonalne rekompensaty za rzeczywiście poniesione straty.
Kto otrzyma odszkodowanie?
Z nowego systemu będą mogli skorzystać prosumenci, u których łączny czas odłączeń przekroczy 1 procent rocznego czasu produkcji energii.
Warunkiem będzie jednak posiadanie licznika komunikacyjnego. Zdaniem ministerstwa jest to obecnie jedyne rozwiązanie pozwalające na wiarygodny i jednolity pomiar strat w całym regionie.
Osoby, które nie dysponują jeszcze takim licznikiem, będą mogły wystąpić o jego instalację. Według władz proces ten powinien trwać maksymalnie cztery miesiące.
Od przyszłego roku właściciele instalacji będą zgłaszać przypadki odłączeń za pomocą formularza udostępnionego przez operatorów sieci dystrybucyjnych. Po analizie zgromadzonych danych zostanie określona wysokość należnej rekompensaty.
Jak wyjaśniła Cécile Neven, przeciętne odszkodowanie może wynosić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset euro rocznie, w zależności od skali poniesionych strat.
Operatorzy sieci krytykują nowe rozwiązanie
Finansowanie systemu spocznie na operatorach sieci dystrybucyjnych. Według szacunków przedstawionych przez minister energii maksymalny koszt może sięgnąć około 20 milionów euro dla Ores oraz 5 milionów euro dla Resa.
Rząd argumentuje, że nowe przepisy mają również zachęcić operatorów do szybszych inwestycji w modernizację infrastruktury. Każde uniknięte odłączenie oznacza bowiem brak konieczności wypłacania odszkodowania.
Ores, największy operator sieci w Walonii, odnosi się do projektu sceptycznie. Firma uważa, że środki przeznaczone na rekompensaty powinny trafiać przede wszystkim na rozwój i modernizację sieci, co pozwoliłoby usuwać przyczyny problemu, a nie jedynie łagodzić jego skutki.
Rząd: prosumenci nie powinni ponosić strat sami
Minister energii Cécile Neven podkreśla, że właściciele instalacji fotowoltaicznych odegrali ważną rolę w transformacji energetycznej regionu i nie powinni pozostawać bez rekompensaty za straty wynikające z ograniczeń sieci.
Zdaniem władz regionalnych nowy mechanizm stanowi kompromis pomiędzy interesami prosumentów a możliwościami operatorów sieci. Jak zaznacza rząd, system ma opierać się na prostej zasadzie: rzeczywiście zmierzone straty powinny skutkować proporcjonalnym odszkodowaniem.