Izba Reprezentantów przyjęła reformę emerytalną – co zmieni się dla pracujących w Belgii
Izba Reprezentantów przyjęła w nocy z czwartku na piątek szeroko zakrojoną reformę emerytalną przygotowaną przez rząd Barta De Wevera. Projekt został zatwierdzony głosami partii tworzących większość...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Izba Reprezentantów przyjęła w nocy z czwartku na piątek szeroko zakrojoną reformę emerytalną przygotowaną przez rząd Barta De Wevera. Projekt został zatwierdzony głosami partii tworzących większość parlamentarną, przy sprzeciwie opozycji i wstrzymaniu się od głosu ugrupowania Anders. Reforma stanowi jeden z kluczowych elementów programu koalicji Arizona i ma silniej powiązać wysokość przyszłych świadczeń z rzeczywistym przebiegiem kariery zawodowej. Według ministra finansów i emerytur Jana Jambona celem zmian jest również zagwarantowanie długoterminowej stabilności finansowej systemu emerytalnego. Większość nowych przepisów zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.
Spis treści
Bonus i malus za długość aktywności zawodowej
Najważniejszym elementem reformy jest wprowadzenie mechanizmu bonusu i malusu emerytalnego, który ma zachęcać do dłuższego pozostawania na rynku pracy.
Malus obejmie osoby, które w trakcie kariery zawodowej nie przepracowały przez co najmniej 35 lat minimum 156 dni rocznie. W zależności od rocznika przyszłego emeryta świadczenie zostanie obniżone o 2 do 5 procent. Ustawodawca przewidział jednak pewną elastyczność – w całej karierze zawodowej będzie można skorzystać z pięciu dni tolerancji, aby uniknąć utraty części emerytury z powodu niewielkiego przekroczenia limitu. Do okresów, które nie będą działały na niekorzyść pracownika, zaliczono m.in. urlopy macierzyńskie, urlopy opiekuńcze, zwolnienia lekarskie oraz bezrobocie tymczasowe.
Po drugiej stronie systemu znajduje się bonus emerytalny. Osoby kontynuujące pracę po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego będą mogły liczyć na podwyższenie świadczenia o 2 do 5 procent za każdy dodatkowo przepracowany rok. Wysokość bonusu również zależy od rocznika. Maksymalny bonus na poziomie 5 procent rocznie otrzymają osoby urodzone w 1973 r. lub później. Warunkiem jego uzyskania będzie jednak wcześniejsze przepracowanie co najmniej 35 lat z minimum 156 dniami pracy rocznie. W tym przypadku okresy bezrobocia, różne formy stopniowego wycofywania się z rynku pracy oraz długotrwałe zwolnienia chorobowe nie będą uwzględniane.
Koniec części przywilejów w sektorze publicznym
Przyjęta reforma przewiduje również istotne zmiany dla pracowników sektora publicznego, w tym wojskowych i maszynistów.
W ciągu najbliższej dekady wiek emerytalny dla tych grup zawodowych będzie stopniowo podnoszony aż do 67 lat. Obecnie wynosi on 55 lat dla maszynistów i 56 lat dla wojskowych. Rząd argumentuje, że zmiana ma doprowadzić do stopniowego wygaszenia specjalnych systemów emerytalnych funkcjonujących dla wybranych zawodów.
Zmodyfikowane zostaną także zasady obliczania emerytur urzędników. Dotychczas świadczenia wyliczano na podstawie wynagrodzenia z ostatnich dziesięciu lat służby. W przyszłości podstawą ma być stopniowo cała kariera zawodowa obejmująca 45 lat. Zniesiony zostanie również system péréquation, dzięki któremu emerytury byłych urzędników rosły wraz ze wzrostem wynagrodzeń osób nadal zatrudnionych w administracji. Zlikwidowane zostaną ponadto korzystniejsze przeliczniki stażu obowiązujące niektóre grupy zawodowe.
Jednocześnie reforma wprowadza nową możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę od 60. roku życia dla osób, które faktycznie przepracowały 42 lata. Do wymaganego stażu będą mogły zostać zaliczone między innymi służba wojskowa oraz urlop macierzyński.
Skarga do Trybunału Konstytucyjnego
Nowe przepisy wywołały skrajnie odmienne reakcje środowisk społecznych i politycznych.
Belgijska Federacja Przedsiębiorstw (FEB) przyjęła reformę z zadowoleniem. Organizacja uznała ją za konieczny krok pozwalający ograniczyć wzrost wydatków emerytalnych. Dyrektor generalny FEB Pieter Timmermans stwierdził, że podobne działania powinny zostać podjęte już dwie dekady temu, ponieważ odkładanie reform tylko zwiększa skalę problemów.
Zdecydowanie bardziej krytyczne stanowisko zajęły związki zawodowe oraz lewicowa partia PTB. Obie strony zapowiedziały skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Socjalistyczny związek FGTB poinformował po głosowaniu, że skarga zostanie przygotowana wspólnie przez organizacje pracownicze. Zdaniem związkowców część nowych przepisów budzi poważne wątpliwości prawne. Według obecnych zapowiedzi dokument ma trafić do Trybunału jesienią 2026 r., a rozstrzygnięcia można spodziewać się w połowie 2028 r.
PTB zapowiedziała natomiast koordynację szerokiej inicjatywy określanej jako „proces emerytalny”. Partia twierdzi, że niektóre rozwiązania mają charakter dyskryminujący, ponieważ mogą w większym stopniu dotknąć kobiety. Zdaniem ugrupowania reforma narusza również zasadę zaufania obywateli do państwa i prowadzi do ograniczenia dotychczasowej ochrony socjalnej. Przewodnicząca frakcji PTB w Izbie Reprezentantów Sofie Merckx zapowiedziała, że do planowanej skargi będą mogły przyłączyć się wszystkie osoby sprzeciwiające się nowym regulacjom.