Komitet P uznaje polecenie zdjęcia kefiji za nieuzasadnione ograniczenie wolności wypowiedzi
Belgijski Komitet P, organ nadzorujący służby policyjne, po ponownej analizie sprawy uznał, że polecenie wydane mieszkance Brukseli, aby zdjęła noszoną przez siebie kefiję podczas defilady z okazji...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijski Komitet P, organ nadzorujący służby policyjne, po ponownej analizie sprawy uznał, że polecenie wydane mieszkance Brukseli, aby zdjęła noszoną przez siebie kefiję podczas defilady z okazji święta narodowego, było nieuzasadnionym ograniczeniem wolności wypowiedzi. Sprawę, którą Le Soir opisał w lipcu ubiegłego roku, zapoczątkowała kontrola tożsamości przeprowadzona wobec kobiety występującej pod pseudonimem Fatou. Miała ona na głowie kefiję jako wyraz solidarności z narodem palestyńskim, gdy w rejonie rue de la Loi została zaczepiona przez funkcjonariuszy. Policjanci uznali, że noszenie tej tradycyjnej chusty jest niewłaściwe w okolicznościach uroczystości państwowych.
Spis treści
Przebieg interwencji policji
Podczas wymiany zdań zarejestrowanej przez Fatou policjantka w cywilu poinformowała ją, że doskonale wie, do czego nawiązuje noszona przez nią chusta, i poprosiła o jej zdjęcie. Kobieta odpowiedziała, że dla niej jest to po prostu chusta, po czym zapytała, czy nie ma prawa ubierać się tak, jak chce. Funkcjonariuszka stwierdziła, że tego dnia takiego prawa nie ma, uzasadniając to słowami: “ponieważ tak jest”.
Rozmowa zakończyła się kilkuminutową kontrolą tożsamości. Fatou mogła następnie kontynuować drogę, wciąż mając kefiję przy sobie, jednak przebieg zdarzenia wyraźnie nią wstrząsnął.
Pierwsza skarga i jej oddalenie
Uznając, że padła ofiarą arbitralnej kontroli oraz bezpodstawnego polecenia, Fatou złożyła skargę do Komitetu P, belgijskiego organu nadzoru nad policją. Komitet powierzył sprawę wewnętrznej służbie kontrolnej strefy policji Polbru, której funkcjonariusze brali udział w zdarzeniu.
Wnioski wydane w lutym oddaliły wszystkie zastrzeżenia. Stwierdzono w nich, że kontrola była uzasadniona i mieściła się w obowiązkach funkcjonariuszy działających w ramach zabezpieczenia uroczystości święta narodowego.
Ponowna analiza i odmienne wnioski
Niezadowolona z rozstrzygnięcia obywatelka zwróciła się do Komitetu P o ponowne rozpatrzenie sprawy. W ramach tej procedury organ przekazał akta własnej Służbie Dochodzeniowej. Wnioski przesłane Fatou 26 maja – z którymi Le Soir mógł się zapoznać – znacząco różnią się od stanowiska przedstawionego w lutym.
Komitet P potwierdza, że sama kontrola tożsamości odbyła się w granicach prawnych zadań policji administracyjnej. Organ zwraca przy tym uwagę, że miała ona miejsce podczas oficjalnego wydarzenia wymagającego wzmocnionych środków bezpieczeństwa, a jej czas ograniczono do niezbędnego minimum.
Inaczej oceniono jednak polecenie zdjęcia chusty. Komitet P stwierdza, że wobec braku obiektywnych elementów wskazujących, iż samo noszenie kefiji stanowiło zakłócenie porządku publicznego albo zakazaną indywidualną manifestację, takie polecenie może być analizowane jako wcześniejsze ograniczenie wolności wypowiedzi, którego przesłanki prawne nie wydają się spełnione. Organ kontrolny użył przy tym wyważonego i dyplomatycznego tonu.
Upomnienie skierowane do strefy Polbru
W rezultacie do strefy policji Polbru skierowano przypomnienie o konieczności zapewnienia, by każde polecenie dotyczące zdjęcia elementu odzieży lub symbolu opierało się wyłącznie na faktycznych, kontekstowych i prawnie istotnych przesłankach związanych z konkretnym zachowaniem albo udokumentowanym ryzykiem zakłócenia porządku publicznego.
Komitet P zwrócił się również do strefy o większy wysiłek w komunikacji z osobami poddawanymi kontroli, między innymi po to, aby ograniczać poczucie arbitralności takich działań.
Stanowisko strefy Polbru i reakcja skarżącej
Strefa policji Polbru, za pośrednictwem swojej służby komunikacji, oświadczyła, że otrzymała wnioski Komitetu P i musi je jeszcze przeanalizować.
Fatou przyjęła rozstrzygnięcie z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony, jej zdaniem, można cieszyć się z tego, że w Belgii nie funkcjonuje policja od ubioru. Z drugiej strony, jak podkreśla, istotne pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Dotyczy to między innymi faktu, że w trakcie kontroli rolę odgrywali także mężczyźni w cywilu, którzy mimo jej próśb nigdy nie wylegitymowali się jako funkcjonariusze policji.