Vlaams Belang krytykuje system „spadochronów” dla wysokich urzędników rządu flamandzkiego
Wysocy urzędnicy administracji flamandzkiej, którzy tracą mandat lub kończy się ich kadencja, mogą automatycznie wrócić na inne stanowisko w administracji z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wysocy urzędnicy administracji flamandzkiej, którzy tracą mandat lub kończy się ich kadencja, mogą automatycznie wrócić na inne stanowisko w administracji z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia. Tak wynika z odpowiedzi minister ds. administracji wewnętrznej Hilde Crevits (cd&v) na pytanie posła do Parlamentu Flamandzkiego Toma Lamonta (Vlaams Belang). W ubiegłym roku z takiego rozwiązania skorzystało 51 członków kadry kierowniczej wyższego i średniego szczebla, co kosztowało administrację 8,52 miliona euro. Vlaams Belang uważa, że system ten premiuje porażki i tworzy uprzywilejowaną grupę w administracji publicznej.
Temat ponownie wywołał dyskusję po sprawie byłego szefa VDAB Wima Adriaensa. Mimo stwierdzonych uchybień deontologicznych nadal otrzymuje on wynagrodzenie, a po zakończeniu zawieszenia może ponownie ubiegać się o podobne stanowisko w administracji flamandzkiej.
Zdaniem Toma Lamonta sytuacja ta pokazuje, jak bardzo flamandzki status pracowniczy (Vlaams Personeelsstatuut) wymknął się spod kontroli. Poseł podkreśla, że w sektorze prywatnym osoby popełniające poważne błędy tracą pracę, natomiast w administracji mogą wrócić na dobrze opłacane stanowiska – często tworzone specjalnie dla nich i z zachowaniem podobnego poziomu wynagrodzenia.
Niejasne przepisy dotyczące „odpowiedniej funkcji”
Z odpowiedzi minister Crevits wynika również, że flamandzki status pracowniczy bardzo nieprecyzyjnie definiuje pojęcie „odpowiedniej funkcji”. W praktyce oznacza to, że ministrowie lub sama administracja mogą decydować, jakie stanowisko zostanie przydzielone byłemu wysokiemu urzędnikowi.
Według Lamonta prowadzi to do sytuacji, w której osoby powiązane politycznie otrzymują wysokie stanowiska, a po utracie wpływów trafiają na stanowiska doradcze bez wyraźnej wartości dodanej. Polityk określa ten mechanizm mianem kultury „drzwi obrotowych”, gdzie układy polityczne i wewnętrzna ochrona mają większe znaczenie niż odpowiedzialność czy efektywność pracy.
Vlaams Belang chce reformy systemu
Vlaams Belang domaga się gruntownej reformy flamandzkiego statusu pracowniczego. Partia postuluje likwidację pozycji zabezpieczających, wprowadzenie bardziej obiektywnych kryteriów oceny oraz stworzenie skuteczniejszych możliwości karania lub zwalniania wysokich urzędników w przypadku niewłaściwego zarządzania albo uchybień deontologicznych.
Jak podsumowuje Tom Lamont, mieszkańcy Flandrii oczekują sprawnie działającej administracji, a nie systemu „parkingowego” dla urzędników, którzy ponieśli porażkę. Poseł podkreśla, że osoby ponoszące odpowiedzialność powinny być z niej realnie rozliczane – także w administracji flamandzkiej.