Premier De Wever o trudnym okresie młodości i wpływie mediów społecznościowych: „Nagle słońce znów wzeszło”
Premier Bart De Wever (N-VA) przyznaje, że okres między 18. a 20. rokiem życia był również dla niego bardzo trudnym etapem. W rozmowie z młodzieżową redakcją VRT szef rządu odniósł się do wyników...
Premier Bart De Wever (N-VA) przyznaje, że okres między 18. a 20. rokiem życia był również dla niego bardzo trudnym etapem. W rozmowie z młodzieżową redakcją VRT szef rządu odniósł się do wyników badania „De Foto van Vlaanderen”, z którego wynika, że młodzi ludzie czują się dziś mniej szczęśliwi niż starsze pokolenia. Zdaniem premiera nie jest to zaskakujące.
Spis treści
Jak tłumaczy De Wever, wiek między 18. a 24. rokiem życia to szczególnie trudny moment przejścia między uporządkowanym światem szkoły średniej a niepewnością dorosłego życia. Formalnie jest się już dorosłym, ale wewnętrznie często jeszcze się tak nie czuje. W tym czasie wiele osób nadal szuka odpowiedzi na pytania dotyczące własnej tożsamości, przyszłości i miejsca w społeczeństwie.
Premier przyznaje, że sam jako osiemnastolatek przechodził bardzo trudny okres. Jak wspomina, lata między 18. a 20. rokiem życia były dla niego „mrocznym czasem”, pełnym wątpliwości i poczucia zagubienia. Zastanawiał się wtedy, dokąd zmierza, jakie jest jego miejsce w społeczeństwie i kim właściwie chce być.
De Wever podkreśla jednak, że z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać. Jak mówi, „nagle słońce znów wzeszło”, choć nie wydarzyło się nic konkretnego. Niektóre sprawy po prostu stały się jaśniejsze. Premier apeluje do młodych ludzi znajdujących się dziś w podobnym stanie, aby nie tracili nadziei. Jeśli potrzebna jest pomoc, należy po nią sięgnąć, ale jednocześnie warto pamiętać, że taki trudny etap może być częścią dojrzewania.
Krytyka TikToka i mediów społecznościowych
Zdaniem De Wevera jedną z największych różnic między dawnymi czasami a współczesnością jest ogromny wpływ mediów społecznościowych. Według premiera prezentują one wyidealizowaną rzeczywistość, której młodym ludziom trudno dorównać. Dodatkowo algorytmy zamykają użytkowników w tzw. „króliczych norach”, gdzie otrzymują wyłącznie treści zgodne z ich wcześniejszymi przekonaniami.
Premier odniósł się również do doświadczeń swojej córki, która bardzo ciężko przeżywała okres pandemii. Szczególnie krytycznie wypowiada się o TikToku. Jak zaznacza, ma poważne wątpliwości, czy jest to zdrowe medium społecznościowe i czy jego algorytmy nie zostały zaprojektowane w sposób, który co najmniej nie ogranicza szkodliwych skutków.
De Wever uważa, że politycy muszą mieć odwagę zmierzyć się z wpływem wielkich platform cyfrowych. Jak podkreśla, obecnie państwa nie mają realnego wglądu w działanie algorytmów ani wpływu na ich funkcjonowanie. Jego zdaniem, jeśli społeczeństwa chcą odbudować wspólny konsensus i debatę opartą na wspólnych wartościach, konieczne będzie przeciwstawienie się temu zjawisku.
„Pesymizm młodych ludzi nie jest racjonalny”
Premier zaznacza jednocześnie, że całkowite odcinanie dzieci od świata cyfrowego nie jest rozwiązaniem. Jego zdaniem młodych ludzi trzeba wzmacniać psychicznie i przygotowywać do funkcjonowania w rzeczywistości, która wcześniej czy później i tak stanie się ich codziennością.
De Wever dostrzega wśród młodego pokolenia silny pesymizm dotyczący przyszłości, jednak uważa, że historycznie rzecz biorąc nie jest on uzasadniony. Jak podkreśla, od czasów rewolucji przemysłowej świat rozwijał się w ogromnym tempie praktycznie pod każdym względem. Jako przykład wskazuje między innymi rosnącą akceptację homoseksualizmu. Jego zdaniem nie ma racjonalnych podstaw, by zakładać nagłe załamanie tego długoterminowego postępu.
Premier przyznaje jednak, że społeczne nastroje nie zawsze opierają się na faktach czy statystykach. Nawet jeśli pesymizm nie znajduje pełnego uzasadnienia w danych, pozostaje realnym zjawiskiem społecznym, ponieważ istnieje w świadomości ludzi.
„Świat stał się znacznie bardziej skomplikowany”
Jak zauważa De Wever, obawy związane z sytuacją geopolityczną są dziś całkowicie zrozumiałe. Według niego świat zawsze był miejscem pełnym napięć, jednak obecnie wszystko dzieje się szybciej i jest natychmiast widoczne dla wszystkich za pośrednictwem mediów oraz internetu.
Premier odnosi wrażenie, że współczesny świat coraz bardziej przypomina rzeczywistość permanentnych konfliktów, w której słabnie znaczenie prawa międzynarodowego i współpracy wielostronnej. Jak podkreśla, nawet największe światowe mocarstwa coraz częściej zachowują się w sposób imperialny i agresywny, podczas gdy Europa pozostaje – jak to określił – „roślinożerna”.
De Wever uważa, że Europa powinna bronić państwa prawa, ale jednocześnie musi się „dosłownie i w przenośni uzbroić” wobec coraz bardziej niestabilnego świata.
Presja wokół wartości i reakcja młodych mężczyzn
Premier zwraca również uwagę na napięcia społeczne związane z szybkimi zmianami kulturowymi i wielokulturowością. Jego zdaniem pod presją znalazł się społeczny konsensus dotyczący podstawowych wartości, takich jak równość kobiet i mężczyzn.
De Wever ostrzega zarówno przed skrajnymi reakcjami środowisk „woke”, jak i przed pojawiającą się „machystowską kontrreakcją”. Jak mówi, ruchy woke mogły początkowo wynikać z dobrych intencji, jednak w pewnym momencie zaczęły przynosić odwrotny efekt.
W tym kontekście premier odniósł się również do popularności takich postaci jak Andrew Tate wśród części młodych chłopców. Jego zdaniem ma to związek z emocjami i frustracjami dojrzewających mężczyzn, które znajdują ujście w sposób całkowicie niepożądany.