Walter Derieuw wybrany rzecznikiem roku – doceniono głos brukselskiej straży pożarnej
Walter Derieuw, rzecznik brukselskiej straży pożarnej, otrzymał tytuł niderlandzkojęzycznego rzecznika roku podczas gali „Nacht van de Woordvoerder”. W środowisku dziennikarskim ceniony jest przede...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Walter Derieuw, rzecznik brukselskiej straży pożarnej, otrzymał tytuł niderlandzkojęzycznego rzecznika roku podczas gali „Nacht van de Woordvoerder”. W środowisku dziennikarskim ceniony jest przede wszystkim za dostępność, szybkie reakcje i rzetelne przekazywanie informacji. Sam podkreśla, że wykonywana funkcja od lat pozostaje jego prawdziwą pasją.
Spis treści
Nagroda podczas jubileuszowej gali
Wyróżnienie przyznano podczas dziesiątej edycji wydarzenia „Nacht van de Woordvoerder”. Derieuw przyznał, że wynik był dla niego dużym zaskoczeniem, zwłaszcza że – jak sam mówi – nigdy nie zdobywał wykształcenia w zakresie komunikacji czy public relations. Dodaje, że już samo znalezienie się w finałowej trójce traktował jako ogromne wyróżnienie.
Rzecznik odpowiada za kontakty z mediami w brukselskiej straży pożarnej od około ośmiu lat. Funkcję objął po przejściu poprzedniego rzecznika na emeryturę. Jak zaznacza, od początku wykonywał tę pracę z dużym zaangażowaniem i satysfakcją.
Empatia i odpowiedzialność za przekaz
Derieuw podkreśla, że w pracy rzecznika niezwykle ważne jest uwzględnianie ludzkiego wymiaru dramatycznych wydarzeń. Wskazuje m.in. na osoby, które tracą dobytek w pożarach lub przeżywają traumatyczne sytuacje. W takich momentach – jak mówi – konieczne jest zachowanie empatii i odpowiedzialności za sposób przekazywania informacji.
Rzecznik zwraca również uwagę na tempo obiegu wiadomości we współczesnych mediach. Jego zdaniem właśnie dlatego tak istotne jest przekazywanie sprawdzonych i wiarygodnych danych, aby uniknąć dezinformacji oraz niepotrzebnej paniki.
Historia pantery, którą zapamiętała cała Bruksela
Wśród sytuacji, które szczególnie utkwiły mu w pamięci, Derieuw wspomina historię czarnej pantery widzianej kilka lat temu na Anderlechcie. Sprawa wzbudziła wówczas ogromne zainteresowanie mieszkańców i mediów.
Ostatecznie okazało się jednak, że zwierzę było oswojone i uciekło z klatki należącej do tresera. Jak podkreśla Derieuw, cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie.