Niebezpieczny internowany uciekł podczas przejażdżki rowerowej – trwa policyjna obława
Policja federalna prowadzi poszukiwania 44-letniego Steve’a De Meya, uznawanego za osobę niebezpieczną, który w czwartek uciekł podczas nadzorowanej przejażdżki rowerowej w Burcht, części gminy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Policja federalna prowadzi poszukiwania 44-letniego Steve’a De Meya, uznawanego za osobę niebezpieczną, który w czwartek uciekł podczas nadzorowanej przejażdżki rowerowej w Burcht, części gminy Beveren-Kruibeke-Zwijndrecht. Prokuratura w Antwerpii oraz policja opublikowały komunikat o poszukiwaniach i umieściły mężczyznę na liście najgroźniejszych poszukiwanych osób (“Most Wanted”) policji federalnej.
Spis treści
Do ucieczki doszło około godziny 15.00 na ulicy Heirbaan w Burcht. De Mey przebywał w Forensisch Psychiatrisch Centrum, czyli centrum psychiatrii sądowej na Linkeroever, w związku z przestępstwami z użyciem przemocy. Policja ostrzega, że mężczyzna może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób. W przypadku zauważenia poszukiwanego służby apelują, aby nie próbować kontaktować się z nim samodzielnie i natychmiast powiadomić policję.
Rysopis poszukiwanego
Steve De Mey ma atletyczną sylwetkę, krótkie brązowe włosy siwiejące po bokach oraz szaroniebieskie oczy. W chwili ucieczki ubrany był w czarne spodnie, niebieski T-shirt, jasnoszarą bluzę z kapturem oraz czarne buty sportowe marki Nike. Możliwe, że porusza się szarym rowerem marki Minerva.
Policja podkreśla, że osoby, które zauważą mężczyznę, nie powinny się do niego zbliżać, lecz jak najszybciej skontaktować się ze służbami.
Dlaczego internowany mógł uczestniczyć w przejażdżce rowerowej?
Po ucieczce pojawiły się pytania, jak osoba uznawana za niebezpieczną mogła brać udział w rowerowej przejażdżce poza terenem placówki. Do sprawy odniosła się Sandra Vansteenkiste z Forensisch Psychiatrisch Centrum.
Jak wyjaśnia, z zewnątrz może to wyglądać jak zwykła wycieczka rowerowa, jednak w rzeczywistości takie wyjścia stanowią część procesu terapeutycznego i odbywają się pod nadzorem. Internowani mogą otrzymać zgodę sądu na uczestnictwo w kontrolowanych aktywnościach poza murami placówki. Na terenie centrum dostępne są zajęcia sportowe, a z czasem niektórzy pacjenci mogą uczestniczyć również w aktywnościach organizowanych poza obiektem, pod opieką terapeutów.
Element procesu resocjalizacji
Vansteenkiste podkreśla, że decyzje dotyczące takich zezwoleń nie są podejmowane pochopnie. Zespół terapeutyczny przygotowuje raporty dla sądu, który może zatwierdzić plan stopniowego powrotu danej osoby do funkcjonowania w społeczeństwie.
Proces rozpoczyna się od bardzo ograniczonych przepustek – na przykład dwóch godzin miesięcznie. Dopiero później, wraz z postępami terapii i przechodzeniem kolejnych etapów, rozważane są dalsze aktywności poza placówką.
Jak zaznacza przedstawicielka centrum psychiatrii sądowej, jest to konieczny element procesu resocjalizacji. Osoby internowane funkcjonują na co dzień w środowisku o bardzo wysokim poziomie zabezpieczeń, dlatego przed ewentualnym odzyskaniem wolności trzeba sprawdzić, jak radzą sobie poza murami placówki i w kontakcie ze społeczeństwem.