UE zaostrza politykę migracyjną pod presją skrajnej prawicy
Unia Europejska jest coraz bliżej przyjęcia reformy znacząco zaostrzającej zasady dotyczące wydalania migrantów przebywających nielegalnie na terytorium Wspólnoty. W czwartek w Strasburgu instytucje...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Unia Europejska jest coraz bliżej przyjęcia reformy znacząco zaostrzającej zasady dotyczące wydalania migrantów przebywających nielegalnie na terytorium Wspólnoty. W czwartek w Strasburgu instytucje unijne były bliskie osiągnięcia porozumienia, jednak rozmowy przesunięto na początek czerwca z powodu jednego nierozwiązanego jeszcze sporu prawnego. Reforma przewiduje m.in. częstsze zatrzymania, surowsze sankcje oraz tworzenie kontrowersyjnych „ośrodków powrotowych” poza UE. Projekt forsowany jest przez szeroką większość obejmującą prawicę i ugrupowania skrajnej prawicy, co wywołuje silne podziały w Parlamencie Europejskim.
Spis treści
Po wielogodzinnych negocjacjach prowadzonych od środy Rada UE, Komisja Europejska i Parlament Europejski uzgodniły najważniejsze elementy reformy. Według źródeł zbliżonych do rozmów do dopracowania pozostają już tylko kwestie prawne. Celem jest poddanie projektu pod głosowanie podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w czerwcu lub lipcu.
Nowa większość w Parlamencie Europejskim
Zaostrzenie polityki migracyjnej popiera nowa większość polityczna tworzona przez Europejską Partię Ludową (PPE), konserwatystów z ECR oraz dwie duże frakcje skrajnej prawicy – Patriotów dla Europy oraz Europę Suwerennych Narodów (ESN), do której należy niemiecka AfD.
Wsparcie dla reformy płynie również od części europosłów liberalnej grupy Renew, choć belgijska MR sprzeciwia się proponowanym zmianom. Coraz wyraźniejsze przesuwanie się większości parlamentarnej w stronę ugrupowań radykalnej prawicy wywołuje napięcia i ostrą krytykę ze strony lewicy oraz Zielonych.
„Ośrodki powrotowe” poza UE
Kluczowym celem reformy jest zwiększenie skuteczności wydaleń migrantów, którym odmówiono prawa pobytu lub azylu. Komisja Europejska podkreśla, że obecnie jedynie około 20 procent decyzji nakazujących opuszczenie UE kończy się faktycznym wydaleniem.
Projekt przewiduje m.in. konfiskatę dokumentów, wydłużenie zakazów ponownego wjazdu na teren Unii, łatwiejsze stosowanie zatrzymań oraz szersze możliwości przeprowadzania przeszukań wobec osób przebywających nielegalnie.
Największe kontrowersje budzi jednak pomysł tworzenia tzw. „ośrodków powrotowych” w państwach trzecich. Takie centra miałyby przyjmować migrantów oczekujących na deportację po odrzuceniu ich wniosku o azyl.
Za tym rozwiązaniem opowiadają się m.in. Dania, Austria, Włochy i Niemcy. Kraje te prowadzą już rozmowy z potencjalnymi partnerami, takimi jak Rwanda, Uganda czy Uzbekistan. Niemcy i Holandia liczą na uruchomienie pierwszych ośrodków jeszcze przed końcem 2026 r. Włochy przetestowały już podobny mechanizm w Albanii, choć projekt napotkał problemy prawne i organizacyjne.
Komisja Europejska przekonuje, że nowe rozwiązania pozwolą „odzyskać kontrolę” nad przepływami migracyjnymi. Europejski komisarz ds. migracji Magnus Brunner podkreślił, że osoby niemające prawa pobytu w UE powinny być skutecznie odsyłane poza granice Wspólnoty.
Ostra krytyka ze strony lewicy i organizacji pozarządowych
Reforma spotyka się jednak z bardzo ostrą krytyką części europosłów oraz organizacji broniących praw człowieka. Zdaniem przeciwników projekt prowadzi do dalszego zaostrzania polityki migracyjnej kosztem podstawowych praw migrantów.
Belgijska europosłanka Saskia Bricmont z grupy Zielonych oceniła projekt jako „haniebny”, wskazując m.in. na możliwość wydłużonych zatrzymań osób nieskazanych, zamykania dzieci, wizyt domowych czy współpracy z podmiotami niepaństwowymi, w tym z talibami.
Europosłanka zarzuciła również prawicy i części liberałów budowanie większości razem ze skrajną prawicą już na etapie prac komisji parlamentarnych i późniejszych głosowań plenarnych.
Do krytyki dołączyła koalicja około 70 organizacji pozarządowych, w tym Médecins du Monde i Sea-Watch. Organizacje te ostrzegają przed rozwiązaniami inspirowanymi praktykami amerykańskiej służby imigracyjnej ICE i alarmują o ryzyku profilowania rasowego. Amnesty International potępiła proponowaną politykę migracyjną jako „karną i restrykcyjną”, wskazując na wydłużone zatrzymania, częstsze deportacje i tworzenie centrów poza UE.
Coraz większe podziały w Europie
Nie wszystkie państwa członkowskie są jednak przekonane do skuteczności proponowanych rozwiązań. Francja i Hiszpania zachowują ostrożność wobec idei „ośrodków powrotowych” i nie angażują się w najbardziej zaawansowane rozmowy dotyczące ich tworzenia.
Debata wokół reformy migracyjnej stała się jednym z najbardziej widocznych symboli politycznych zmian zachodzących obecnie w Unii Europejskiej. W coraz bardziej spolaryzowanym Parlamencie Europejskim kwestia migracji pokazuje rosnące wpływy ugrupowań radykalnej prawicy i przesuwanie europejskiej polityki w bardziej restrykcyjnym kierunku.