Coraz większe opóźnienia w płatnościach uderzają w rozwój belgijskich firm
Belgijskie przedsiębiorstwa coraz częściej zmagają się z problemem opóźnionych płatności, co zaczyna realnie wpływać na ich możliwości rozwoju – wynika z opublikowanego w czwartek europejskiego...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijskie przedsiębiorstwa coraz częściej zmagają się z problemem opóźnionych płatności, co zaczyna realnie wpływać na ich możliwości rozwoju – wynika z opublikowanego w czwartek europejskiego barometru płatności przygotowanego przez firmę Intrum, specjalizującą się w zarządzaniu wierzytelnościami i windykacji. Badanie pokazuje, że 58 procent firm w Belgii opóźnia regulowanie należności wobec swoich dostawców, ponieważ same nie otrzymują pieniędzy na czas od klientów.
Coraz większe opóźnienia między firmami
Raport wskazuje, że obecnie 12,33 procent przychodów w sektorze B2B pozostaje niezapłaconych w terminie. Intrum zwraca uwagę, że sytuacja wyraźnie pogorszyła się w ciągu ostatnich dwóch lat.
W 2023 r. różnica między uzgodnionym terminem płatności a rzeczywistym momentem zapłaty wynosiła średnio 15 dni. W tym roku okres ten wydłużył się już do 21 dni.
Firmy wpadają w efekt domina
Według Intrum opóźnienia w płatnościach powodują reakcję łańcuchową w gospodarce. Firmy, które same nie otrzymują należności na czas, zaczynają później płacić własnym kontrahentom.
Aż 58 procent belgijskich przedsiębiorstw przyznaje, że opóźnia płatności wobec dostawców właśnie dlatego, że oczekuje na pieniądze od swoich klientów.
- Skutki w realnej gospodarce są natychmiast odczuwalne – podkreśla Intrum. – Dokładnie połowa belgijskich przedsiębiorstw deklaruje, że sytuacja ta uniemożliwia im realizację planów rozwojowych.