Sąd ukarał Utexbel za naruszenia związane z PFAS i ściekami przemysłowymi
Sąd karny w Gandawie skazał spółkę zarządzającą zakładami tekstylnymi Utexbel z Ronse na grzywnę w wysokości 400 000 euro za liczne naruszenia przepisów ochrony środowiska. Dyrektor zarządzający...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd karny w Gandawie skazał spółkę zarządzającą zakładami tekstylnymi Utexbel z Ronse na grzywnę w wysokości 400 000 euro za liczne naruszenia przepisów ochrony środowiska. Dyrektor zarządzający przedsiębiorstwa został dodatkowo ukarany grzywną 80 000 euro. Sąd nie zdecydował się jednak na zakaz prowadzenia działalności. Dwóch pozostałych członków zarządu zostało uniewinnionych z powodu niewystarczających dowodów. W sprawie jako strony cywilne występowało 68 osób i organizacji.
Spis treści
Zarzuty wobec firmy i kierownictwa
Przed sądem spółka, jej dyrektor zarządzający oraz dwóch innych członków zarządu odpowiadali za szereg naruszeń związanych z ochroną środowiska. Chodziło między innymi o brak wymaganych zezwoleń, nieprzestrzeganie warunków eksploatacyjnych i zapisów pozwoleń środowiskowych, naruszenie obowiązku należytej staranności oraz odprowadzanie ścieków przemysłowych do wód powierzchniowych. W akcie oskarżenia pojawiły się również zarzuty przekraczania obowiązujących norm środowiskowych.
Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał, że ryzyko szkód dla ludzi i środowiska było przez długi czas świadomie tolerowane jako uboczny koszt działalności. Sędzia zaznaczył również, że choć sprawa stała się głośna głównie z powodu substancji PFAS, zakres naruszeń był znacznie szerszy.
Prokuratura domagała się surowszych kar
Prokuratura żądała znacznie bardziej dotkliwych sankcji wobec przedsiębiorstwa. Oskarżyciel publiczny domagał się zakazu prowadzenia działalności oraz grzywny w wysokości 1,2 mln euro dla spółki NV Utexbel.
Według prokuratora firma i jej kierownictwo miały prezentować „jawnie lekceważące podejście” do przepisów środowiskowych. Przyznał on również, że działania organów ścigania powinny były rozpocząć się dużo wcześniej. W ocenie prokuratury chodziło o wieloletnią serię przestępstw powodujących szkody dla środowiska naturalnego. Zdaniem oskarżyciela przedsiębiorstwo przez lata przedkładało działalność produkcyjną nad zdrowie mieszkańców okolicy i potrzebę zapewnienia bezpiecznego środowiska życia.
Obrona wskazywała na działania naprawcze
Adwokaci reprezentujący Utexbel wnioskowali o zawieszenie wymierzenia kary. Argumentowali, że sprawa ma skomplikowany charakter i dotyczy wielu procedur związanych z pozwoleniami środowiskowymi. Jednocześnie podkreślali, że firma nie uchyla się całkowicie od odpowiedzialności.
Obrońcy zaznaczyli, że choć kwestionują część konkretnych zarzutów, nie podważają całego aktu oskarżenia. Według nich postępowanie sądowe doprowadziło już do realnych zmian, a przedsiębiorstwo wdrożyło środki naprawcze.
Adwokaci przypomnieli również, że Utexbel specjalizuje się w produkcji odzieży ochronnej oraz mundurów dla policji i wojska. W ich ocenie kwestie związane z PFAS są szczególnie złożone, zwłaszcza że pierwsze wezwanie sądowe nie obejmowało jeszcze tych substancji. Obrona podkreślała też znaczenie firmy dla zatrudnienia – Utexbel daje pracę około 900 osobom, z czego 700 w Belgii.
Mieszkańcy wskazywali na problem PFAS
Mieszkańcy okolicy oraz organizacje społeczne zdecydowali się na bezpośredni pozew przeciwko przedsiębiorstwu, ponieważ obejmował on również kwestie związane z substancjami PFAS. Mecenas Isabelle Larmuseau podkreśliła, że według strony cywilnej firma prawdopodobnie nigdy całkowicie nie zrezygnuje z ich stosowania.
Jak zaznaczyła, nie wynika to ze złej woli przedsiębiorstwa, lecz z charakteru działalności. Utexbel produkuje bowiem tekstylia między innymi dla sektora obronnego, który uznawany jest za strategiczny i w którym stosowanie PFAS nadal pozostaje dopuszczalne.
Zdaniem części mieszkańców jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby zamknięcie zakładu albo przeniesienie go w inne miejsce. Sąd nie uwzględnił jednak tych postulatów.
Dlaczego sąd odrzucił zakaz działalności
Sąd odmówił nałożenia zakazu prowadzenia działalności, argumentując, że przedsiębiorstwo posiadało ważne pozwolenia środowiskowe. Sędzia zaznaczył, że orzeczenie musi opierać się wyłącznie na dowodach znajdujących się w aktach sprawy.
Podkreślono również, że choć firma została skazana za liczne naruszenia, posiadała zgodę na odprowadzanie substancji PFAS – choć jedynie w ograniczonym zakresie. Sąd zwrócił też uwagę, że po zmianach przepisów nie istnieje już możliwość zastosowania zakazu działalności w tym trybie postępowania.
Ostatecznie spółka NV Utexbel została ukarana grzywną 400 000 euro, natomiast jej dyrektor zarządzający musi zapłacić 80 000 euro grzywny. Dwóch pozostałych członków zarządu zostało uniewinnionych z powodu braku wystarczających dowodów.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Strony postępowania mogą złożyć apelację.