Vlaams Belang przeciwne włączeniu Turcji do europejskiego mechanizmu SAFE
Vlaams Belang skrytykował wypowiedzi ministra obrony Theo Franckena z N-VA dotyczące możliwości objęcia Turcji europejskim mechanizmem finansowania SAFE oraz jego pozytywne komentarze na temat...
"Theo Francken N-VA" by Wikadvisor21 is licensed under CC BY-SA 4.0 Vlaams Belang skrytykował wypowiedzi ministra obrony Theo Franckena z N-VA dotyczące możliwości objęcia Turcji europejskim mechanizmem finansowania SAFE oraz jego pozytywne komentarze na temat tureckiego przemysłu obronnego. Zdaniem posłanki do Izby Reprezentantów Annick Ponthier minister otwiera drogę do przekazywania europejskich środków publicznych turejskiemu sektorowi zbrojeniowemu, co – według partii – stoi w sprzeczności z dotychczasową linią N-VA wobec władz Recepa Tayyipa Erdoğana.
Spis treści
Krytyka stanowiska ministra obrony
Mechanizm SAFE ma wspierać wspólne inwestycje w europejski przemysł obronny poprzez pożyczki i projekty współpracy. Annick Ponthier ostrzegła, że Theo Francken może doprowadzić do przekazywania pieniędzy europejskich podatników turejskiemu przemysłowi wojskowemu. Posłanka określiła taki kierunek jako całkowicie nieracjonalny i przypomniała, że tureckie władze – poprzez wsparcie militarne Azerbejdżanu – ponoszą współodpowiedzialność za czystkę etniczną ponad 120 000 Ormian w Górskim Karabachu.
Podczas wizyty w Turcji minister obrony podkreślał sukcesy tamtejszego sektora militarnego. Po spotkaniu z producentem dronów BAYKAR Theo Francken stwierdził, że Belgia powinna czerpać z tureckich doświadczeń w dziedzinie technologii, sztucznej inteligencji oraz przemysłu obronnego. Zapowiedział również, że Belgia będzie – w możliwie szerokim zakresie – współpracować z Turcją w sektorze obronnym.
Vlaams Belang zarzuca N-VA hipokryzję
Annick Ponthier przypomniała, że przez lata N-VA przedstawiała się jako zdecydowany przeciwnik konserwatywno-islamskiego reżimu Recepa Tayyipa Erdoğana. Partia domagała się nawet zakończenia negocjacji akcesyjnych Turcji z Unią Europejską.
Według posłanki obecna postawa Theo Franckena stoi w jawnej sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami ugrupowania. Jak stwierdziła Ponthier, minister niemal dosłownie “siada na kolanach sułtana Erdoğana”, jednocześnie wychwalając turecki przemysł obronny i popierając europejskie wsparcie dla tej branży militarnej. Vlaams Belang uważa to za przykład politycznej hipokryzji.
Turcja oskarżana o destabilizowanie regionu
Zdaniem Annick Ponthier Turcja od lat należy do najbardziej destabilizujących państw na Bliskim Wschodzie oraz we wschodniej części Morza Śródziemnego. Posłanka wskazała na tureckie operacje wojskowe prowadzone w północnej Syrii przeciwko Kurdom, nielegalną okupację części Cypru oraz prowokacyjne działania wobec Grecji – członka NATO i państwa Unii Europejskiej – związane z odwiertami gazowymi.
Ponthier zwróciła również uwagę na sytuację wewnętrzną w Turcji. Według niej władze prowadzą represje wobec opozycji politycznej, mniejszości i wspólnot chrześcijańskich. W tym kontekście posłanka podważyła zasadność umożliwienia tureckim władzom dostępu do europejskich funduszy obronnych.
Vlaams Belang mówi o “wyprzedaży zasad”
Według Vlaams Belang ostatnie wypowiedzi ministra obrony rodzą poważne pytania dotyczące geopolitycznej wizji przedstawiciela N-VA. Annick Ponthier zapytała, czy strategią Belgii ma być zbliżanie się do islamskiej dyktatury pod pretekstem rosyjskiego zagrożenia.
Posłanka oceniła, że polityczne zbliżenie Theo Franckena z Turcją jest strategicznym błędem i oznacza całkowitą rezygnację z zasad, z którymi N-VA prowadziła kampanię przez lata. Vlaams Belang podkreśla, że Europa powinna rozwijać własny przemysł obronny i wzmacniać swoje zdolności militarne poprzez inwestowanie w europejskie przedsiębiorstwa, a nie poprzez przekazywanie pieniędzy podatników do Ankary.