Fuzja brukselskich stref policyjnych coraz bliżej. Najtrudniejsze decyzje dopiero przed policją
Projekt połączenia sześciu stref policyjnych w Brukseli w jedną strukturę ma zostać poddany pod głosowanie w Izbie Reprezentantów w środę. Reforma, krytykowana przez wielu burmistrzów brukselskich...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Projekt połączenia sześciu stref policyjnych w Brukseli w jedną strukturę ma zostać poddany pod głosowanie w Izbie Reprezentantów w środę. Reforma, krytykowana przez wielu burmistrzów brukselskich gmin, przewiduje utworzenie jednej strefy obejmującej około 6 500 funkcjonariuszy. Nawet jeśli ustawa przetrwa zapowiadane skargi do Trybunału Konstytucyjnego, przed brukselską policją pozostanie jeszcze szereg trudnych decyzji organizacyjnych.
Spis treści
Pomysł fuzji znalazł się w porozumieniu rządowym dotyczącym bezpieczeństwa i został przedstawiony przez ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina z MR. Projekt realizuje wieloletni postulat środowisk flamandzkich i zakłada skupienie wszystkich brukselskich stref policyjnych w jednej strukturze. Zdaniem ministra celem reformy jest zwiększenie skuteczności działania policji.
Jeśli ustawa zostanie przyjęta, cały proces będzie musiał zakończyć się w ciągu 18 miesięcy od publikacji przepisów w Monitorze Belgijskim. Do tego czasu nowa strefa policyjna ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną.
Burmistrzowie zapowiadają walkę przed Trybunałem Konstytucyjnym
Sprzeciw części brukselskich burmistrzów wobec reformy pozostaje bardzo silny. Co najmniej osiem gmin, w tym Forest, Ganshoren, Auderghem i Molenbeek, zapowiedziało skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Przeciwnicy reformy podnoszą argument dyskryminacji, ponieważ obowiązkowa fuzja ma objąć wyłącznie strefy policyjne w Brukseli. Obawiają się również utraty lokalnego charakteru policji oraz marginalizacji mniejszych gmin w procesie podejmowania decyzji.
Burmistrz Berchem-Sainte-Agathe Christian Lamouline z Les Engagés zwraca uwagę, że środki powinny być rozdzielane równomiernie pomiędzy wszystkie gminy. W nowym systemie jego głos miałby stanowić jedynie 1,40 procent, podobnie jak głosy wielu innych burmistrzów. Tymczasem cztery największe gminy – miasto Bruksela, Anderlecht, Schaerbeek i Molenbeek – mogłyby samodzielnie przegłosowywać decyzje.
Nie wszyscy samorządowcy chcą jednak angażować się w walkę sądową. Burmistrz Anderlechtu Fabrice Cumps z PS przyznaje, że reforma niesie ryzyko zaniedbania bardziej oddalonych części miasta, ale podkreśla, że jeśli ustawa zostanie przyjęta, gminy będą starały się zapewnić możliwie sprawne funkcjonowanie nowego systemu.
Wyjątkiem wśród sceptycznych głosów jest nowy burmistrz Schaerbeek Martin De Brabant z MR. Polityk otwarcie popiera projekt i uważa, że problemy związane z bezpieczeństwem nie kończą się na granicach poszczególnych stref policyjnych. W jego ocenie jedna strefa z jednolitym dowództwem i wspólną strategią może poprawić skuteczność działań służb.
Policję czekają trudne decyzje organizacyjne
Nawet jeśli reforma zostanie utrzymana, przed władzami policyjnymi pojawi się wiele praktycznych problemów do rozwiązania. Grupy robocze od miesięcy analizują kwestie dotyczące przyszłego funkcjonowania nowej struktury.
Nadal nie wiadomo, które komisariaty zostaną utrzymane, a które mogą zostać zamknięte. Nie ustalono również, jaki system czasu pracy będzie obowiązywał funkcjonariuszy, ponieważ obecnie poszczególne strefy działają według różnych modeli – ośmio-, dziesięcio- lub dwunastogodzinnych zmian.
Jak podkreślają uczestnicy prac nad reformą, temat budzi duże napięcia wewnątrz policji. Patrick Baus z CGSP-Police wskazuje, że funkcjonariusze obawiają się przede wszystkim całkowitej reorganizacji codziennego życia. Wielu z nich wybierało konkretną strefę ze względu na godziny pracy, bliskość domu czy szkoły dzieci. Ewentualne przeniesienia do innych części Brukseli mogłyby znacząco wpłynąć na ich sytuację prywatną.
Reforma może oznaczać także wysokie koszty
Wątpliwości budzą również koszty całej operacji. Współprzewodniczący SLFP-Police Vincent Gilles ostrzega przed licznymi ukrytymi wydatkami związanymi z reorganizacją.
Jako przykład podaje pojazdy policyjne, które są obecnie zarejestrowane na strefy mające przestać istnieć. Wszystkie będą musiały zostać ponownie zarejestrowane na nową strukturę. Minister Bernard Quintin odpowiada na te obawy, przypominając o zabezpieczeniu budżetu reformy w wysokości 65 milionów euro.
Trwa także walka o stanowisko szefa nowej strefy
Nierozstrzygnięta pozostaje również kwestia tego, kto obejmie kierownictwo największej strefy policyjnej w Belgii. Nie wiadomo jeszcze, czy stanowisko przypadnie jednemu z obecnych dowódców brukselskich stref, czy też wybrany zostanie kandydat z zewnątrz.
Według kilku źródeł tymczasowo obowiązki szefa nowej struktury miałby przejąć obecny dowódca strefy Polbru Michel Goovaerts. Jego zespół komunikacyjny odmawia jednak komentowania spraw związanych z planowaną fuzją.