Pożar magazynu tekstylnego w Sint-Niklaas – dachówki ograniczyły uwolnienie azbestu
Pożar magazynu tekstylnego w Sint-Niklaas wywołał wśród mieszkańców obawy przed możliwym skażeniem powietrza azbestem. Z ustaleń eksperta wynika jednak, że ilość włókien azbestowych, które mogły...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pożar magazynu tekstylnego w Sint-Niklaas wywołał wśród mieszkańców obawy przed możliwym skażeniem powietrza azbestem. Z ustaleń eksperta wynika jednak, że ilość włókien azbestowych, które mogły przedostać się do otoczenia, była bardzo ograniczona. Kluczowe znaczenie miały dachówki, ponieważ zatrzymały niebezpieczne cząstki i uniemożliwiły ich szersze rozprzestrzenienie się w powietrzu. Pomimo tych uspokajających wyników teren po pożarze pozostaje zamknięty i będzie musiał zostać oczyszczony przez wyspecjalizowaną firmę.
Spis treści
Niepewność co do obecności azbestu w budynku
Podczas akcji gaśniczej oraz bezpośrednio po jej zakończeniu nie było jeszcze jasne, czy w spalonym magazynie znajdowały się materiały z dodatkiem azbestu. Obiekt stoi za blokiem mieszkalnym przy ulicy Mercatorstraat. Szybko ustalono jednak, że znaczna część dachu była wykonana z płyt falistych, które przez wiele lat produkowano z wykorzystaniem cząstek azbestu. Od początku działań ratunkowych brano więc pod uwagę możliwość rozprzestrzenienia się tej substancji.
Ze względu na gęsty dym ewakuowano 15 mieszkańców pobliskich mieszkań chronionych przeznaczonych dla osób starszych. Władze miasta zdecydowały również o wezwaniu specjalisty od azbestu, który miał ocenić, czy pożar spowodował realne zagrożenie dla otoczenia.
Dachówki zatrzymały niebezpieczne cząstki
Kontrola wykazała, że uwolnienie włókien azbestowych poza teren pożaru było bardzo ograniczone. Wynikało to z konstrukcji dachu – dachówki znajdowały się na poszyciu zawierającym cząstki azbestu i to właśnie one zatrzymały niebezpieczny materiał. Dzięki temu drobiny nie uniosły się w powietrze i nie rozprzestrzeniły się w najbliższej okolicy.
W dalszym otoczeniu miejsca pożaru znaleziono popiół, sadzę oraz niewielkie odłamki, ale nie wykryto tam włókien azbestowych. Mimo to w piątek ekspert pobrał dodatkowe próbki w kilku wybranych punktach. Mieszkańcy oraz organizacje, których sprawa bezpośrednio dotyczy, mają otrzymać indywidualne informacje o wynikach tych badań.
Strefa pożaru zamknięta i przeznaczona do dekontaminacji
Chociaż skala uwolnienia azbestu była niewielka, nie udało się całkowicie uniknąć skażenia. Wewnętrzny teren pomiędzy ulicami Mercatorstraat, Truweelstraat i Regentiestraat, czyli bezpośrednie sąsiedztwo miejsca, w którym wybuchł pożar, będzie musiał zostać poddany profesjonalnej dekontaminacji.
Obszar ten nadal jest zamknięty nie tylko z powodu obecności włókien azbestowych, ale także ze względu na ryzyko zawalenia się uszkodzonego budynku. Garaże położone tuż poza ogrodzoną strefą mogą natomiast zostać ponownie oddane do użytku mieszkańców.
Dodatkowe kontrole na terenie żłobka
Dodatkowe kontrole przeprowadzono również na terenie żłobka przy ulicy Regentiestraat. Środki ostrożności oraz prace porządkowe są tam ustalane we współpracy ze specjalistą od azbestu. Ogród placówki pozostaje na razie niedostępny dla dzieci. Zostanie ponownie otwarty dopiero po usunięciu pozostałości po pożarze przez wyspecjalizowaną firmę.