Strajk w Bpost dobiega końca – powrót do normalnej pracy potrwa jeszcze około 10 dni
Spontaniczny strajk w belgijskiej poczcie Bpost, który trwał ponad miesiąc, najprawdopodobniej już się zakończył. Rzecznik firmy Mathieu Goedefroy poinformował we wtorek 5 maja agencję Belga, że...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Spontaniczny strajk w belgijskiej poczcie Bpost, który trwał ponad miesiąc, najprawdopodobniej już się zakończył. Rzecznik firmy Mathieu Goedefroy poinformował we wtorek 5 maja agencję Belga, że “nie ma już żadnych strajkujących”. Jeszcze w poniedziałek do protestu dołączała niewielka grupa listonoszy, mimo że pikiety we wszystkich centrach dystrybucyjnych zostały wcześniej zlikwidowane. Mimo ustania akcji protestacyjnej firma przewiduje, że uporanie się z zaległościami zajmie około 10 dni.
Tysiące zaległych przesyłek
Ponad miesiąc zakłóceń w pracy doprowadził do nagromadzenia tysięcy listów i paczek. Magazyny operatora zostały wypełnione nieprzetworzoną korespondencją, co oznacza, że odbiorcy jeszcze przez pewien czas będą odczuwać skutki opóźnień. Jak wskazuje rzecznik Bpost, przywrócenie płynności doręczeń wymaga mniej więcej 10 dni.
Negocjacje nadal trwają
Choć protest wygasł, rozmowy między związkami zawodowymi a kierownictwem Bpost wciąż są kontynuowane. W negocjacje zaangażowani są także mediatorzy, a kolejna runda spotkań została zaplanowana na środę. Stronom nadal nie udało się osiągnąć porozumienia w kluczowych kwestiach, które doprowadziły do rozpoczęcia strajku.
Spór o reformę i godziny pracy
Przez wiele tygodni pracownicy sprzeciwiali się planowanej reorganizacji firmy. Największe kontrowersje budzi propozycja zmiany godzin pracy listonoszy, zakładająca późniejsze doręczenia. Według kierownictwa Bpost nowe rozwiązania mają lepiej odpowiadać potrzebom klientów i aktualnym realiom rynku, jednak pracownicy oceniają je jako pogorszenie warunków pracy.