Bruksela skupia dużą część meczetów działających w Belgii
Z badania naukowców z Uniwersytetu w Liège, ULB oraz Uniwersytetu w Cambridge wynika, że mimo obecności 80 muzułmańskich miejsc kultu w stolicy, wiele dzielnic nadal nie ma do nich łatwego dostępu....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Z badania naukowców z Uniwersytetu w Liège, ULB oraz Uniwersytetu w Cambridge wynika, że mimo obecności 80 muzułmańskich miejsc kultu w stolicy, wiele dzielnic nadal nie ma do nich łatwego dostępu. Autorzy analizy – Mohamed El Boujjoufi, Ismaïl Saadi, Corinne Torrekens i Jacques Teller – podkreślają, że sama liczba meczetów nie przekłada się automatycznie na realną dostępność w skali lokalnej.
Spis treści
- 345 meczetów w Belgii i nierówny rozkład regionalny
- 85 obszarów niedostatecznie obsłużonych w stolicy
- Historia imigracji i efekt aglomeracji
- Etterbeek, Auderghem i Woluwe-Saint-Lambert wśród obszarów deficytowych
- Brak miejsca – odczucie potwierdzone przez analizę przestrzenną
- Belgia w liczbach – duże dysproporcje między prowincjami
- Meczety nie tylko w ubogich dzielnicach
- Ostrożność metodologiczna i ograniczenia danych
- Projekty meczetów wobec kontrowersji
- Meczet jako infrastruktura społeczna
345 meczetów w Belgii i nierówny rozkład regionalny
Badanie ogólnokrajowe wykazało istnienie 345 meczetów w Belgii. Ich rozmieszczenie jest wyraźnie nierównomierne: we Flandrii znajduje się 173 obiekty, w Walonii 87, a w Brukseli 80. Różnice widoczne są nie tylko między regionami, ale także pomiędzy poszczególnymi gminami w samej stolicy.
W Brukseli ponad 75 procent meczetów skupia się w czterech gminach: na Molenbeek (21), na Schaerbeek (18), w gminie Bruxelles-Ville (13) oraz na Anderlechcie (10).
Region Stołeczny Brukseli liczy 1 200 322 mieszkańców, w tym – według przyjętych w badaniu szacunków – 132 780 osób wyznania muzułmańskiego. Oznacza to średnio jeden meczet na 15 004 mieszkańców oraz jeden na 1 660 muzułmanów. W skali kraju przypada jeden meczet na 51 294 mieszkańców i jeden na 959 muzułmanów. Tu pojawia się brukselski paradoks: mimo dużej liczby obiektów, dostęp do nich w wielu dzielnicach jest ograniczony.
85 obszarów niedostatecznie obsłużonych w stolicy
Po uwzględnieniu kryterium dostępności badacze wskazali w Brukseli co najmniej 85 obszarów uznanych za niedostatecznie obsłużone. Bez tego kryterium liczba ta sięgała 185, a model statystyczny wskazywał nawet 239 stref, gdzie obecność meczetu byłaby prawdopodobna – przy zaledwie 80 istniejących.
Mohamed El Boujjoufi, architekt i urbanista z Uniwersytetu w Liège, podkreśla, że problemu nie można sprowadzać wyłącznie do liczby obiektów. Kluczowe znaczenie ma ich rozmieszczenie i faktyczna dostępność. Region może wyglądać dobrze na papierze, a jednocześnie pozostawiać duże obszary bez lokalnego dostępu.
Zjawisko nie ogranicza się wyłącznie do Brukseli. W całej Belgii co najmniej 262 obszary w ponad 80 gminach uznano za niedostatecznie obsłużone. Stolica jest najbardziej dotknięta w liczbach bezwzględnych, ale problem ma szerszy charakter.
Warto jednak doprecyzować, że „obszar niedostatecznie obsłużony” nie oznacza całkowitego braku meczetów w okolicy. Chodzi raczej o brak obiektu w bezpośrednim sąsiedztwie, zgodnie z przyjętymi w badaniu kryteriami odległości.
Historia imigracji i efekt aglomeracji
Koncentracja meczetów na Molenbeek, na Schaerbeek, w Bruxelles-Ville i na Anderlechcie wynika głównie z historii imigracji i osiedlania się pierwszych społeczności muzułmańskich w tych dzielnicach. To tam powstawały pierwsze miejsca kultu.
Badanie wskazuje także na tzw. efekt aglomeracji. Obecność jednego meczetu zwiększa prawdopodobieństwo powstania kolejnego w jego pobliżu. Był to jeden z najsilniejszych czynników w analizie, obok liczebności populacji muzułmańskiej.
El Boujjoufi podkreśla jednak, że nie chodzi wyłącznie o demografię. Powstawanie kolejnych obiektów w tych samych miejscach może wynikać z przepełnienia istniejących meczetów, różnic wewnątrz społeczności, a także z faktu, że łatwiej organizować nowe inicjatywy tam, gdzie istnieje już zaplecze i sieci kontaktów. Meczety pełnią też funkcje społeczne – są miejscami spotkań, edukacji i działalności stowarzyszeniowej.
Etterbeek, Auderghem i Woluwe-Saint-Lambert wśród obszarów deficytowych
Niektóre gminy – jak Etterbeek, Auderghem czy Woluwe-Saint-Lambert – wskazywane są jako miejsca, gdzie potrzeby mogą być większe niż obecna oferta. Badacze apelują jednak o ostrożność w interpretacji tych danych. W części przypadków nie chodzi o brak zapotrzebowania, lecz o trudności związane z powstawaniem nowych obiektów.
Wcześniejsze badanie tego samego zespołu pokazuje, że projekty meczetów często napotykają opór. Analiza 387 artykułów prasowych z lat 2014-2024 dotyczących 25 inwestycji wskazuje, że sprzeciw rzadko dotyczy wyłącznie kwestii technicznych. Argumenty o parkowaniu, hałasie czy wielkości budynków pojawiają się regularnie, ale w tle znajdują się także kwestie społeczne, bezpieczeństwa czy wizerunku dzielnic.
W efekcie niektóre gminy mogą być wskazywane jako „deficytowe”, ale jednocześnie realizacja nowych projektów jest tam trudna.
Brak miejsca – odczucie potwierdzone przez analizę przestrzenną
W wielu meczetach w Brukseli zgłaszany jest problem braku miejsca, szczególnie podczas większych zgromadzeń. Badanie nie analizuje bezpośrednio pojemności obiektów, ale wskazuje na wyraźne nierówności terytorialne, które mogą tłumaczyć te odczucia.
Dodatkowo większość meczetów w Belgii powstała w istniejących wcześniej budynkach – magazynach, garażach czy lokalach użytkowych – które nie były projektowane z myślą o takiej funkcji. W wielu przypadkach przestały one odpowiadać obecnym potrzebom.
Belgia w liczbach – duże dysproporcje między prowincjami
W skali kraju Belgia liczy 345 meczetów przy populacji 11 413 203 mieszkańców. Najwięcej znajduje się w prowincji Antwerpia (72), następnie w Limburgu (41), prowincji Liège (38) oraz Hainaut (34). Region Stołeczny Brukseli ma ich 80. Na drugim biegunie są prowincje Namur (4), Luksemburg (5) i Brabancja Walońska (6).
W ujęciu miejskim najwięcej meczetów znajduje się w Antwerpii – 49. Gandawa i Liège mają po 12, a Charleroi 9. Bruksela wyróżnia się dużą liczbą obiektów, ale jednocześnie bardzo nierównym ich rozmieszczeniem.
Meczety nie tylko w ubogich dzielnicach
Badanie podważa także popularny stereotyp, że meczety powstają wyłącznie w ubogich dzielnicach. Ich lokalizacja zależy nie tylko od obecności społeczności muzułmańskiej, ale również od infrastruktury, dostępności komunikacyjnej oraz istniejących już obiektów.
W praktyce oznacza to, że miejsca kultu pojawiają się w różnych częściach miasta – także w dzielnicach mieszkalnych i podmiejskich.
Ostrożność metodologiczna i ograniczenia danych
Autorzy badania podkreślają, że ich analiza ma swoje ograniczenia. W Belgii nie prowadzi się oficjalnych statystyk dotyczących wyznania, dlatego liczebność populacji muzułmańskiej została oszacowana na podstawie pośrednich wskaźników, takich jak pochodzenie czy narodowość.
El Boujjoufi zaznacza, że choć takie podejście pozwala przybliżyć rzeczywistość, nie oddaje jej w pełni. Podobnie jest ze spisem meczetów – choć przeprowadzony możliwie dokładnie, nie obejmuje wszystkich nieformalnych miejsc modlitwy.
Projekty meczetów wobec kontrowersji
Wcześniejsze analizy pokazują, że debaty wokół nowych meczetów często wykraczają poza kwestie urbanistyczne. Argumenty techniczne pojawiają się regularnie, ale towarzyszą im szersze dyskusje o spójności społecznej, bezpieczeństwie i widoczności islamu.
W Brukseli spory te przybierają najczęściej formę debat prawnych i urbanistycznych, co dodatkowo utrudnia realizację nowych projektów.
Meczet jako infrastruktura społeczna
Zdaniem El Boujjoufiego meczet powinien być postrzegany jako element infrastruktury społecznej. Takie podejście zmienia perspektywę – zamiast patrzeć wyłącznie na liczby, należy uwzględnić dostępność, rozmieszczenie i realne potrzeby mieszkańców.
Z badania wynika jasno, że sama liczba meczetów nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. Dopiero analiza rozmieszczenia, odległości oraz uwarunkowań lokalnych pokazuje, gdzie rzeczywiście pojawiają się braki. To właśnie w tym kontekście ujawnia się paradoks Brukseli – dużo obiektów, ale niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne.