Proximus rozwija trzy marki – Mobile Vikings przyciąga ceną
Marka Mobile Vikings, należąca do grupy Proximus, przedstawia się jako jedna z najbardziej konkurencyjnych ofert na belgijskim rynku telekomunikacyjnym. Operator przyciąga klientów cenami niższymi...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Marka Mobile Vikings, należąca do grupy Proximus, przedstawia się jako jedna z najbardziej konkurencyjnych ofert na belgijskim rynku telekomunikacyjnym. Operator przyciąga klientów cenami niższymi nawet o połowę w porównaniu z największymi graczami oraz rozbudowanym programem lojalnościowym. Spółka, przejęta w 2020 r. od DPG Media za 130 mln euro, notuje w ostatnich latach wyraźny wzrost liczby abonentów i pozostaje ważnym elementem strategii Proximusa, mimo że działa jako odrębna marka.
Spis treści
Ceny niższe od konkurencji o 20 do 50 procent
Największym atutem Mobile Vikings są konkurencyjne ceny abonamentów. Oferty operatora są od 20 do 50 procent tańsze niż propozycje Proximusa, Orange czy Base. Nielimitowany abonament z szybkim internetem kosztuje 30 euro miesięcznie, podczas gdy u Proximusa to 49,99 euro, u Orange 40 euro, a u Base 39 euro przy limicie 300 GB. Niższe ceny oferują jedynie operatorzy Digi, Hey! oraz Scarlet.
Mimo niższych stawek Mobile Vikings nie pozycjonuje się jako typowa oferta low-cost. Klienci korzystają z tej samej sieci 5G co abonenci Proximusa, a w ramach usług dostępne są nielimitowane rozmowy i SMS-y do wszystkich sieci. Operator rozbudował również ofertę o abonamenty internetowe, w tym światłowodowe, w cenie od 55 do 90 euro miesięcznie.
Program partnerski jako wyróżnik na rynku
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów oferty jest program VikingDeals, łączący funkcje programu lojalnościowego i cashbacku. Jak wyjaśnia dyrektor generalny David Van Eynde, ponad 250 partnerów – w tym Amazon, Airbnb czy Disney+ – oferuje klientom punkty za zakupy, które można wymieniać na zniżki na rachunki telekomunikacyjne.
Z rozwiązania korzysta około jedna czwarta klientów, a część z nich dzięki zgromadzonym punktom nie ponosi kosztów abonamentu. Model opiera się na podziale wydatków – Mobile Vikings finansuje połowę przyznawanych bonusów, a pozostałą część pokrywają partnerzy. W 2025 r. program oznaczał dla operatora około 5 mln euro utraconych przychodów.
W pełni cyfrowy model i niezależność operacyjna
Rentowność marki wynika z przyjęcia w pełni cyfrowego modelu działalności. Mobile Vikings nie prowadzi stacjonarnych punktów sprzedaży, co pozwala znacząco ograniczyć koszty operacyjne. Firma stawia również na marketing oparty na rekomendacjach użytkowników zamiast kosztownych kampanii reklamowych.
Mimo przejęcia przez Proximusa operator zachował własną siedzibę w Hasselt i funkcjonuje jak niezależne przedsiębiorstwo. Taka struktura zapewnia elastyczność i dużą autonomię operacyjną. Zdaniem Van Eynde’a integracja z grupą przyczyniła się do przyspieszenia rozwoju, poprawy jakości usług oraz rozszerzenia oferty.
Trzy marki, trzy odrębne segmenty
Pojawia się pytanie, dlaczego klienci Proximusa nie przechodzą masowo do tańszej marki z tej samej grupy. Według Van Eynde’a wynika to z wyraźnie odmiennego pozycjonowania obu ofert. Mobile Vikings kieruje swoją propozycję do użytkowników, którzy zrezygnowali z tradycyjnej telewizji na rzecz platform streamingowych – czego Proximus jako marka premium nie uwzględnia w swojej strategii.
Grupa dzieli swoje marki na trzy segmenty: Proximus jako ofertę premium, Scarlet jako rozwiązanie low-cost, a Mobile Vikings jako propozycję „sprytną”. Operator nie ujawnia liczby klientów, jednak w ciągu ostatnich pięciu lat odnotował wzrost liczby abonentów o 60 procent, w tym ponad 20 procent w samym 2025 r.
Silniejsza pozycja we Flandrii
Mobile Vikings cieszy się większą popularnością we Flandrii niż w Walonii czy w Brukseli – 65 procent klientów stanowią mieszkańcy tego regionu. Wynika to zarówno z faktu, że marka powstała w Hasselt, jak i z jej dotychczas silniejszej obecności w mediach flamandzkich. Operator zapowiada zwiększenie inwestycji w południowej części kraju, aby wzmocnić swoją pozycję na rynku francuskojęzycznym.