Strajk w sektorze lotniczym – Jambon wskazuje na Europę i przewoźników jako źródło problemu
Związki zawodowe z branży lotniczej złożyły w poniedziałek ogólnokrajowe zawiadomienie o strajku, zbiegające się z początkiem wiosennych ferii szkolnych. Protest jest odpowiedzią na skutki reformy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Związki zawodowe z branży lotniczej złożyły w poniedziałek ogólnokrajowe zawiadomienie o strajku, zbiegające się z początkiem wiosennych ferii szkolnych. Protest jest odpowiedzią na skutki reformy emerytalnej, która stawia pilotów w trudnej sytuacji prawnej – między obowiązującym wiekiem emerytalnym a maksymalnym wiekiem dopuszczającym do wykonywania lotów. Do sprawy odniósł się minister Jan Jambon, wskazując, że rozwiązania należy szukać zarówno na poziomie europejskim, jak i w działaniach samych linii lotniczych.
Spis treści
Sprzeczność między przepisami krajowymi i europejskimi
Piloci znaleźli się w sytuacji wynikającej z niespójności przepisów. W Belgii ustawowy wiek emerytalny został podniesiony do 66 lat, natomiast regulacje europejskie zabraniają wykonywania lotów komercyjnych po ukończeniu 65 lat. W praktyce oznacza to, że pilot może przez rok pozostawać bez możliwości pracy, nie mając jednocześnie prawa do emerytury.
Problem dotyczy głównie pilotów zatrudnionych przez linie takie jak Ryanair, TUI, Transavia czy Brussels Airlines. Choć dokładny termin strajku nie został jeszcze określony, planowane wyjazdy tysięcy mieszkańców Belgii mogą zostać poważnie utrudnione.
“To nie jest nowa sytuacja” – stanowisko ministra
W rozmowie z RTL Info minister ds. emerytur Jan Jambon ocenił, że obecna sytuacja nie jest zaskoczeniem. Podkreślił, że decyzja o podniesieniu wieku emerytalnego zapadła jeszcze za rządów Charles’a Michela. Już wtedy było jasne, że w 2025 r. próg ten wzrośnie do 66 lat, a w 2030 r. do 67 lat.
Jednocześnie minister przyznał, że źródłem problemu są obowiązujące przepisy europejskie. Jego zdaniem ograniczenie możliwości latania do 65. roku życia wymaga rewizji, zwłaszcza że wiele państw podnosi wiek emerytalny. Przypomniał również, że istnieje możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę po 42 latach aktywności zawodowej.
Rola linii lotniczych w rozwiązaniu problemu
Według Jambona odpowiedzialność za znalezienie wyjścia z tej sytuacji spoczywa także na przewoźnikach. Minister zasugerował, że piloci po osiągnięciu określonego wieku mogliby wykonywać inne zadania, na przykład angażować się w szkolenie nowych kadr.
Zwrócił uwagę, że w wielu zawodach osoby w wieku około 65 lat nie wykonują już tych samych obowiązków co wcześniej, dlatego również sektor lotniczy powinien dostosować organizację pracy do zmieniających się realiów.
Ostra krytyka ze strony związków zawodowych
Wypowiedzi ministra spotkały się z krytyką przedstawicieli związków zawodowych. Didier Lebbe, sekretarz stały CNE, zarzucił Jambonowi brak znajomości specyfiki branży. Jak podkreślił, pełnienie funkcji instruktora wymaga posiadania odpowiednich uprawnień i licencji.
Zdaniem związkowców sugestia, że piloci po 65. roku życia mogą bez większych przeszkód przejść do roli szkoleniowców, nie uwzględnia realiów zawodu i w praktyce jest trudna do zrealizowania.