Vlaams Belang: 80 milionów euro to za mało na kryzys paliwowy
Przewodniczący Vlaams Belang Tom Van Grieken ostro ocenił działania rządu federalnego w reakcji na kryzys paliwowy. W programie „De Zevende Dag”, gdzie był głównym gościem, stwierdził, że proponowane...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Przewodniczący Vlaams Belang Tom Van Grieken ostro ocenił działania rządu federalnego w reakcji na kryzys paliwowy. W programie „De Zevende Dag”, gdzie był głównym gościem, stwierdził, że proponowane rozwiązania nie przyniosą realnych korzyści kierowcom, a jedynie utrzymają obecny model korzystny dla państwa. W jego opinii właściwym rozwiązaniem byłby tzw. odwrócony cliquet, który pozwoliłby natychmiast obniżyć ceny na stacjach paliw. Premier Bart De Wever (N-VA) zdecydował się jednak na inne podejście – utrzymanie wpływów z wysokich cen paliw oraz podniesienie akcyzy od sierpnia.
Spis treści
Krytyka pakietu wsparcia
Van Grieken nie szczędził słów krytyki wobec rządowego pakietu wsparcia. Podkreślił, że po wielu tygodniach dyskusji zaproponowano program o wartości 80 milionów euro, którego ciężar w dużej mierze ma zostać przeniesiony na pracodawców. Zdaniem lidera Vlaams Belang rząd nadal przeznacza zbyt duże środki na cele, które nie są priorytetowe, jednocześnie unikając ograniczania innych wydatków.
Polityk określił kwotę 80 milionów euro jako „grosze” oraz „plaster na drewnianej nodze”. Dla porównania przywołał inne wydatki publiczne: pilna pomoc medyczna dla osób ubiegających się o azyl kosztuje rocznie około 180 milionów euro, system przyjmowania tych osób pochłania blisko 1 miliard euro, a współpraca rozwojowa – około 1,2 miliarda euro. Według Van Griekena środki finansowe są dostępne, ale nie trafiają do mieszkańców Flandrii.
Wyższa akcyza zamiast obniżki podatków
Rząd planuje od sierpnia dodatkowo podnieść akcyzę na paliwa. Van Grieken przypomniał, że już obecnie około 50 procent ceny paliwa stanowią podatki i opłaty, a nowe decyzje oznaczają dalsze obciążenie kierowców. Jego zdaniem to państwo jest głównym beneficjentem utrzymujących się wysokich cen paliw.
Lider Vlaams Belang opowiedział się za przeciwnym kierunkiem zmian, czyli obniżeniem podatków. Wskazał na mechanizm odwróconego cliquetu, który polega na kompensowaniu wzrostu VAT poprzez obniżkę akcyzy. Jak zaznaczył, rozwiązanie to znajduje poparcie części sceny politycznej oraz ekspertów, jednak rząd potrzebuje wpływów z akcyzy, aby poprawić stan finansów publicznych.
Apel o autonomię fiskalną Flandrii
Problemy budżetowe państwa oraz ogólna sytuacja finansowa Belgii zostały zauważone także przez agencje ratingowe, które w ostatnim czasie obniżyły ocenę wiarygodności kredytowej kraju. Van Grieken uznał to za dowód na ograniczone możliwości działania w obecnym systemie instytucjonalnym.
Zwrócił również uwagę, że Flandria odpowiada za około 80 procent produktywności kraju oraz 70 procent wpływów podatkowych, a jednocześnie mieszkańcy regionu należą do najbardziej obciążonych podatkowo. W jego ocenie Flandria utrzymuje funkcjonowanie państwa, otrzymując w zamian rosnące obciążenia i zadłużenie. Polityk opowiedział się za przyznaniem regionowi autonomii fiskalnej jako etapu przejściowego przed ewentualną niepodległością.
Stosunek do N-VA i premiera
Vlaams Belang nie wyklucza współpracy z N-VA w kwestii większej autonomii, jednak zastrzega, że nie dotyczy to obecnego premiera. Van Grieken stwierdził, że Bart De Wever – w jego ocenie – prowadzi kraj w złym kierunku, zwiększa koszty ponoszone przez mieszkańców i wprowadza opinię publiczną w błąd.
Zdaniem lidera Vlaams Belang obecny premier nie jest partnerem w działaniach na rzecz wzmocnienia pozycji Flandrii i poprawy sytuacji gospodarczej regionu.