Gmina Wichelen grozi pozwem przeciwko rządowi Flandrii po likwidacji ostatniej linii autobusowej
Gmina Wichelen rozważa skierowanie sprawy do sądu przeciwko rządowi Flandrii w związku z decyzją o likwidacji kolejnych połączeń autobusowych. W ocenie władz lokalnych doprowadzi to do sytuacji, w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Gmina Wichelen rozważa skierowanie sprawy do sądu przeciwko rządowi Flandrii w związku z decyzją o likwidacji kolejnych połączeń autobusowych. W ocenie władz lokalnych doprowadzi to do sytuacji, w której mieszkańcy zostaną praktycznie odcięci od transportu publicznego i znajdą się na „wyspie komunikacyjnej”. W ramach nowych oszczędności od 1 lipca zniknie linia 21 łącząca Zele z Erpe-Mere – była to ostatnia regularna linia autobusowa przebiegająca przez teren gminy.
Spis treści
Burmistrz krytykuje wcześniejsze cięcia
Burmistrz Kenneth Taylor (Samen) wyraża rozczarowanie decyzją o likwidacji linii 21, choć zaznacza, że gmina nie zabiegała o jej utrzymanie. Jak tłumaczy, trasa ta miała dość specyficzny charakter i łączyła Erpe-Mere z Zele. Znacznie większe zaniepokojenie włodarza budzi wcześniejsze wycofanie połączenia między Dendermonde a Wetteren. Linia ta umożliwiała dojazd do szpitala w Wetteren oraz do Dendermonde i była szeroko wykorzystywana przez uczniów.
Spór sądowy o zasady „podstawowej dostępności”
Postępowanie prawne gmina Wichelen rozpoczęła już w 2024 r., kiedy wdrożono system tzw. podstawowej dostępności komunikacyjnej. Władze lokalne podnoszą, że wbrew wymogom prawnym nie osiągnięto rzeczywistego porozumienia między gminami w sprawie jego wprowadzenia. Zdaniem burmistrza, jeśli sąd przyzna rację gminie, może to oznaczać, że całe rozstrzygnięcie dotyczące tego systemu okaże się niezgodne z prawem.
Przewoźnik De Lijn wskazuje natomiast, że decyzje nie zapadły na poziomie spółki, lecz zostały podjęte przez radę regionu transportowego oraz rząd Flandrii. W związku z tym Wichelen rozważa rozszerzenie pozwu również na władze regionalne. Burmistrz skierował już pismo do rządu, jednak do tej pory nie uzyskał odpowiedzi.
Transport na żądanie i kolej nie są rozwiązaniem
Według burmistrza tzw. flexvervoer, czyli transport na żądanie, nie stanowi realnej alternatywy dla regularnych linii autobusowych. Do urzędu gminy napływają liczne sygnały od mieszkańców, że zamawiane kursy nie są realizowane lub zostają odwołane.
Również transport kolejowy, mimo że stacje znajdują się w Schellebelle, Serskamp i Wichelen, nie rozwiązuje problemu. Bilety kolejowe są wyraźnie droższe niż autobusowe, a osoby udające się z Wichelen do szpitala w Wetteren muszą po wyjściu z pociągu pokonać jeszcze około 1,6 kilometra pieszo. Jak podkreśla Taylor, są to często osoby z ograniczoną sprawnością ruchową. W praktyce mieszkańcy zostają więc zmuszeni do korzystania z samochodów, a gmina staje się faktycznie odcięta komunikacyjnie.