Dotacja dla bpost ma zostać obniżona o jedną trzecią – w 2027 r. zagrożone mogą być placówki pocztowe
Rząd federalny planuje zmniejszyć o jedną trzecią dotację przekazywaną spółce bpost, co oznacza trwałe oszczędności na poziomie 50 milionów euro rocznie od 2027 r. Decyzja ta, wpisana w założenia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd federalny planuje zmniejszyć o jedną trzecią dotację przekazywaną spółce bpost, co oznacza trwałe oszczędności na poziomie 50 milionów euro rocznie od 2027 r. Decyzja ta, wpisana w założenia budżetowe koalicji określanej mianem Arizona, może przełożyć się na zamknięcie części urzędów pocztowych w całym kraju, choć skala ewentualnych zmian pozostaje przedmiotem negocjacji. Minister odpowiedzialna za przedsiębiorstwa publiczne Vanessa Matz z partii Les Engagés ma przedstawić szczegółowy plan najpóźniej do czerwca 2026 r.
Spis treści
Oszczędności wpisane w ramy nowego kontraktu zarządczego
bpost, który od kilku tygodni zmaga się z falą strajków związanych z reorganizacją systemu dystrybucji, prowadzi równolegle rozmowy dotyczące nowego kontraktu zarządczego. Kluczowym elementem negocjacji jest właśnie osiągnięcie oszczędności rzędu 50 milionów euro rocznie, co może oznaczać konieczność redukcji części placówek.
Zapowiedź cięć wynika z wcześniejszych założeń koalicji rządzącej, która od początku planowała ograniczenie rocznej subwencji dla bpost, wynoszącej obecnie około 150 milionów euro. Choć w porozumieniu koalicyjnym nie wskazano tego wprost, zaznaczono konieczność dostosowania kontraktu zarządczego do zmieniających się potrzeb mieszkańców Belgii, przy jednoczesnym zachowaniu dostępności usług i uwzględnieniu problemu wykluczenia cyfrowego.
Bardziej konkretne zapisy znalazły się w tabelach budżetowych przygotowanych przez premiera Barta De Wevera z N-VA. Wynika z nich, że oszczędność w wysokości 50 milionów euro ma być realizowana corocznie w latach 2027-2029. To istotna kwota, stanowiąca około jedną trzecią obecnej dotacji dla spółki z tytułu świadczenia usług w ogólnym interesie gospodarczym.
Obecne zobowiązania sieci detalicznej
Dotacja ta służy przede wszystkim utrzymaniu sieci placówek pocztowych. Obowiązujący kontrakt zarządczy, który wygasa 31 grudnia 2026 r., zobowiązuje bpost do utrzymania co najmniej 650 urzędów pocztowych w całym kraju. Obejmuje to minimum jedną placówkę w każdej z 589 gmin według stanu na 1 stycznia 2016 r., z obsadą dostosowaną do potrzeb mieszkańców.
Spółka musi również zapewnić funkcjonowanie 350 bankomatów w gminach, w których inne instytucje nie oferują już takich usług. Nowe zasady dotyczące funkcjonowania sieci placówek będą musiały zostać określone wspólnie przez rząd i spółkę w ramach przyszłego kontraktu zarządczego. Decyzja o wprowadzeniu oszczędności od 2027 r. została potwierdzona podczas kontroli budżetowej w połowie kwietnia, a minister Matz ma przedstawić plan ich realizacji najpóźniej do 1 czerwca 2026 r.
Rozbieżne prognozy i trwające rozmowy
Na tym etapie pojawiają się bardzo różne scenariusze dotyczące skali możliwych zamknięć. Według niektórych informacji prezes bpost Chris Peeters proponował rozłożenie reformy na trzy lata. W zależności od przyjętego wariantu mogłoby to oznaczać zamknięcie od 200 do 250 placówek. Taki harmonogram miałby ograniczyć ryzyko przekroczenia progu zwolnień, który wymagałby wdrożenia planu socjalnego. Jednocześnie oznaczałoby to mniejsze oszczędności w pierwszym okresie wdrażania reformy.
bpost nie komentuje publicznie tych doniesień, podkreślając, że trwają rozmowy i spółka preferuje rozwiązania ograniczające skutki społeczne. Ostateczna decyzja należy jednak do władz publicznych.
Minister Vanessa Matz zdecydowanie odrzuca scenariusz zakładający zamknięcie nawet 250 placówek. Jak zaznacza, taka opcja została już wykluczona, a jej celem pozostaje utrzymanie dostępnej sieci usług pocztowych w całym kraju. Jednocześnie nie wyklucza się, że pewne redukcje będą konieczne, choć ich skala ma być znacznie mniejsza niż początkowo sugerowano.
Sceptycyzm w łonie rządu
Zestawienia przygotowywane przez ministra budżetu Vincenta Van Peteghema z CD&V wskazują na rosnący sceptycyzm w rządzie co do realnych szans wdrożenia tej reformy. Obecnie w tabelach budżetowych widnieje luka w wysokości 50 milionów euro związana z tym projektem, wraz z informacją, że cel nie został jeszcze osiągnięty.
Część ugrupowań koalicyjnych, które nie otrzymały dotąd szczegółowych informacji ani planu działania, podejrzewa minister Matz o celowe spowalnianie prac. Pojawiają się obawy, że w przypadku opóźnień rząd zostanie postawiony przed faktem dokonanym. Biorąc jednak pod uwagę napiętą sytuację finansów publicznych i konieczność dalszych oszczędności, temat powróci z dużą siłą podczas prac nad budżetem na 2027 r., kiedy zapowiadane cięcia będą musiały zostać konkretnie wdrożone.