FlixBus korzysta na kryzysie paliwowym – przychody przekroczyły 2 miliardy euro
FlixBus wykorzystuje obecną sytuację na rynku paliw, zwiększając liczbę pasażerów zamiast podnosić ceny biletów. Wyższe koszty operacyjne są kompensowane rosnącym popytem – na niektórych trasach w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be FlixBus wykorzystuje obecną sytuację na rynku paliw, zwiększając liczbę pasażerów zamiast podnosić ceny biletów. Wyższe koszty operacyjne są kompensowane rosnącym popytem – na niektórych trasach w kwietniu liczba podróżnych wzrosła nawet o 20 procent. Spółka matka Flix SE zakończyła 2025 r. z przychodami przekraczającymi 2 mld euro i obsłużyła łącznie 99 mln pasażerów. W Belgii przewoźnik umocnił swoją pozycję jako ważna alternatywa dla międzynarodowych połączeń kolejowych, oferując ponad 300 kierunków zagranicznych.
Spis treści
Kryzys napędza popyt na transport zbiorowy
FlixBus od lat korzysta na różnych kryzysach – od strajków po wzrost cen biletów lotniczych i kolejowych. Obecna sytuacja na rynku ropy mogła sugerować spadek atrakcyjności podróży autokarowych, jednak – jak podkreśla rzecznik firmy na kraje Beneluksu i Francję, Charles Billiard – dzieje się odwrotnie. „Coraz więcej osób wybiera transport zbiorowy zamiast samochodu czy samolotu” – wyjaśnia.
Firma zdecydowała się nie przenosić rosnących kosztów paliwa na pasażerów. „Wyższe koszty są obecnie równoważone większą frekwencją” – dodaje Billiard. FlixBus zwraca też uwagę, że transport zbiorowy pozostaje rozwiązaniem przystępnym cenowo, bardziej ekologicznym i praktycznym. Dla porównania, w 2024 r. grupa osiągnęła przychody na poziomie 2 mld euro przy 90 mln pasażerów, co pokazuje wyraźny wzrost rok do roku.
Belgia – rynek dojrzały i strategiczny
Belgia pozostaje dla FlixBusa ważnym i rozwiniętym rynkiem, na którym przewoźnik obsługuje już miliony pasażerów rocznie. „To kraj o dużym znaczeniu geograficznym i istotnym udziale w naszych przychodach” – podkreśla Fokke Wim Velthuijsen, dyrektor generalny FlixBusa na kraje Beneluksu.
Głównym punktem przesiadkowym jest dworzec Bruxelles-Nord w Brukseli, skąd realizowane są połączenia do około piętnastu miast w kraju. „W regionie Beneluksu konkurujemy przede wszystkim z pociągami międzynarodowymi. Naszą przewagą pozostaje elastyczność i niższe ceny” – zaznacza Velthuijsen. Najpopularniejsze trasy prowadzą z Brukseli do Paryża, Amsterdamu i Lille. Łącznie FlixBus oferuje połączenia z Belgii do ponad 300 miejsc w 21 krajach – w tym do odległych miast, takich jak Kijów (2 414 km), Bukareszt (2 361 km) czy Lizbona (2 249 km).
Na początku roku grupa Flix przejęła również firmę Flibco, specjalizującą się w transferach lotniskowych, dobrze znaną pasażerom korzystającym z portu lotniczego Charleroi, który nie ma bezpośredniego połączenia kolejowego.
Model bez własnej floty
Jednym z filarów modelu biznesowego FlixBusa jest brak własnej floty autobusowej. Firma współpracuje z lokalnymi partnerami transportowymi, którzy obsługują trasy. „W Belgii współpracujemy z dziesięcioma partnerami, dysponującymi łącznie 70-80 autobusami” – wyjaśnia Velthuijsen. „Ryzyko dzielimy wspólnie, podobnie jak przychody.”
Część partnerów obsługuje połączenia wyłącznie sezonowo, głównie w okresie letnim, co pozwala lepiej wykorzystać pojazdy i ograniczyć koszty. W Niemczech Flix rozwija także działalność kolejową poprzez spółkę Flixtrain, jednak na razie nie planuje jej rozszerzenia na Belgię. Firma koncentruje się natomiast na ekspansji w Ameryce Łacińskiej i Indiach.
Priorytet: przystępne ceny
Kluczowym wyzwaniem pozostaje przekonanie nowych klientów do wyboru autokaru jako alternatywy dla innych środków transportu. „Chcemy pozostać jak najbardziej przystępni cenowo dla obecnych i przyszłych pasażerów w tym okresie niepewności” – podkreśla Billiard.
Jak dodaje, utrzymanie konkurencyjnych cen jest niezbędne, aby zachować atrakcyjność oferty. „Pasażerowie nie zaakceptowaliby sytuacji, w której przestalibyśmy być przystępną alternatywą dla ich podróży” – podsumowuje.