Tesla policji w Zaventem wreszcie na drodze – po ponad sześciu latach oczekiwania
Strefa policji w Zaventem będzie mogła jeszcze w tym tygodniu wprowadzić do służby Teslę zakupioną ponad sześć lat temu. Od momentu dostarczenia pojazd praktycznie nie był wykorzystywany i przez...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Strefa policji w Zaventem będzie mogła jeszcze w tym tygodniu wprowadzić do służby Teslę zakupioną ponad sześć lat temu. Od momentu dostarczenia pojazd praktycznie nie był wykorzystywany i przez większość czasu pozostawał na terenie komisariatu. Historia tego samochodu to seria opóźnień, komplikacji prawnych i rosnących kosztów, które ciągnęły się od początku pandemii.
Spis treści
Zakup, który zapoczątkował problemy
Początek sprawy sięga stycznia 2020 r., kiedy gmina Zaventem przeznaczyła 240 000 euro na zakup dwóch elektrycznych pojazdów dla lokalnej policji. Samochody zamówiono u holenderskiego dealera wybranego w ramach europejskiej procedury przetargowej. Dostawca wielokrotnie przesuwał termin realizacji zamówienia, powołując się m.in. na skutki pandemii Covid-19. Sprawa trafiła do kancelarii prawnej, a na rzecz gminy zasądzono odszkodowanie w wysokości 50 000 euro, które jednak nigdy nie zostało wypłacone. Ostatecznie pojazdy dostarczono, ale bez dokumentów koniecznych do ich rejestracji w Belgii.
Jeden dokument, dwóch właścicieli
Sytuacja dodatkowo się skomplikowała, gdy ujawniono problem z dokumentacją jednego z pojazdów. Jak podaje dziennik Het Laatste Nieuws, brakowało kluczowego dokumentu własności, ponieważ dealer sprzedał tę samą Teslę także holenderskiej firmie leasingowej. W efekcie policja w Zaventem miała samochód fizycznie, natomiast firma leasingowa dysponowała dokumentem potwierdzającym własność. Przez długi czas żadna ze stron nie mogła w pełni korzystać z pojazdu.
Dopiero pod koniec ubiegłego roku udało się osiągnąć porozumienie z leasingodawcą. Gmina zapłaciła 10 000 euro netto w ramach ugody, co umożliwiło rozwiązanie sporu.
Ostatnie przygotowania przed wyjazdem na ulice
Burmistrz Zaventem Dirk Philips (Anders.Zaventem) przyznał w rozmowie z Het Laatste Nieuws, że odczuwa ulgę, choć bez większego entuzjazmu. Obecnie pojazd znajduje się w zewnętrznym warsztacie, gdzie montowany jest drugi obwód elektryczny niezbędny do obsługi syreny oraz dodatkowe wyposażenie, w tym schowek na dokumenty w bagażniku. Po zakończeniu prac i przejściu ostatniej kontroli technicznej samochód ma wrócić do Zaventem w połowie tygodnia.
Burmistrz podkreślił, że nie planuje żadnych uroczystości związanych z wprowadzeniem pojazdu do służby – sprawa trwała zbyt długo, aby ją świętować.
Rachunek wciąż rośnie
Całkowite koszty tej sprawy, obejmujące zakup pojazdów, wydatki prawne oraz ugodę, wyniosły według wcześniejszych danych co najmniej 161 000 euro i najprawdopodobniej jeszcze wzrosły. Rada gminy ma w najbliższym czasie otrzymać szczegółowe podsumowanie wszystkich poniesionych wydatków.