Izraelskie naloty kilkaset metrów od ambasady Belgii w Bejrucie – w budynku przebywał minister Prévot
W środę 8 kwietnia 2026 r. po południu stolica Libanu znalazła się pod ostrzałem w wyniku czterech niezapowiedzianych nalotów izraelskich. Jeden z ataków uderzył zaledwie kilkaset metrów od ambasady...
"Maxime Prévot" by Abxbay is licensed under CC BY-SA 4.0 W środę 8 kwietnia 2026 r. po południu stolica Libanu znalazła się pod ostrzałem w wyniku czterech niezapowiedzianych nalotów izraelskich. Jeden z ataków uderzył zaledwie kilkaset metrów od ambasady Belgii, gdzie w tym czasie przebywał minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) – poinformowała agencja Belga.
Sto pocisków w sześć minut
Według informacji przekazanych przez najwyższe władze Libanu izraelska armia wystrzeliła około stu pocisków w ciągu zaledwie sześciu minut, celując w różne miejsca na terytorium kraju. Tym działaniem Izrael dał do zrozumienia, że nie uznaje Libanu za stronę objętą zawieszeniem broni ogłoszonym poprzedniej nocy między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
W dobrze poinformowanych kręgach libańskich pojawiają się obawy, że sytuacja może się dalej zaostrzać. Wskazuje się, że rozwój wydarzeń będzie zależał m.in. od reakcji prezydenta Donalda Trumpa i ewentualnej presji wywieranej na władze izraelskie.
Dym widoczny z pałacu prezydenckiego
W Bejrucie odnotowano co najmniej pięć silnych eksplozji, po których nad miastem uniósł się gęsty, czarny dym. Był on widoczny nawet z pałacu prezydenckiego położonego na wzgórzach, gdzie minister Prévot przebywał na spotkaniu z głową państwa. W całym mieście natychmiast uruchomiono syreny alarmowe.
Po rozmowach z prezydentem Josephem Aounem oraz premierem Nawafem Salamem szef belgijskiej dyplomacji określił ten dzień jako jeden z najbardziej krwawych w ostatnim czasie dla Libanu. Podkreślił jednocześnie, że Belgia uznawała wizytę za konieczną, aby osobiście okazać wsparcie.
Nalot w pobliżu ambasady, znajdującej się niedaleko siedziby rady ministrów, dodatkowo spotęgował emocje towarzyszące tej wizycie. Jak zaznaczył minister, w takich okolicznościach trudno pozostać obojętnym wobec dramatu kraju i nie okazać solidarności z jego mieszkańcami.