Ogrodnik gminny odmówił szczepienia przeciw WZW B – został zwolniony, a potem przywrócony do pracy
Czy pracodawca może zobowiązać pracownika do przyjęcia szczepienia? I jakie konsekwencje grożą w przypadku odmowy? Sprawa ogrodnika zatrudnionego przez gminę Jette w Brukseli pokazuje, jak...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Czy pracodawca może zobowiązać pracownika do przyjęcia szczepienia? I jakie konsekwencje grożą w przypadku odmowy? Sprawa ogrodnika zatrudnionego przez gminę Jette w Brukseli pokazuje, jak skomplikowane mogą być takie sytuacje. Mężczyzna, występujący pod zmienionym imieniem Alain, został zwolniony dyscyplinarnie po odmowie zaszczepienia się przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Rada Stanu zawiesiła jednak tę decyzję i nakazała jego powrót do pracy.
Zmiana zasad po przerwie w karierze
Alain pracował jako ogrodnik gminny na Jette od 2008 r. Po przerwie zawodowej wrócił do pracy w 2025 r., jednak w międzyczasie zmieniły się obowiązujące zasady. Na podstawie analizy ryzyka przeprowadzonej przez wewnętrzną służbę ds. prewencji i ochrony w pracy (SIPP) oraz opinii lekarza medycyny pracy, zatwierdzonej przez Komitet ds. prewencji i ochrony w pracy (CPPT), szczepienie przeciw WZW B stało się obowiązkowe dla pracowników zajmujących się nasadzeniami roślin.
Alain odmówił przyjęcia szczepionki, tłumacząc, że nie zna podstaw prawnych nowych wymogów i chce najpierw skonsultować się ze swoim lekarzem. W odpowiedzi sekretarz gminy zdecydowała o jego przeniesieniu do służby sprzątającej, gdzie taki obowiązek nie obowiązuje.
Spór o warunki zatrudnienia
Ogrodnik nie zaakceptował tej decyzji. Podkreślał, że został zatrudniony jako ogrodnik, co wynika zarówno z jego umowy o pracę, jak i z dokumentów płacowych. W piśmie skierowanym do gminy powołał się również na opinię swojego lekarza, który uznał, że szczepienie przeciw WZW B nie jest konieczne w przypadku prac ogrodniczych.
W tym samym dokumencie poprosił o wskazanie miejsca pracy na kolejny dzień, zaznaczając, że preferuje stanowisko na zewnątrz, ponieważ właśnie charakter pracy w plenerze był dla niego kluczowy przy wyborze zawodu.
Gmina szybko zdecydowała się na zastosowanie najpoważniejszej sankcji – zwolnienia dyscyplinarnego. Alain został najpierw skierowany do służby sprzątającej w okresie od 17 września do 16 października 2025 r. Następnie zadania te powierzono firmie zewnętrznej, a 22 października mężczyzna stracił pracę.
Rada Stanu interweniuje
Alain odwołał się od tej decyzji i złożył do Rady Stanu wniosek o jej pilne zawieszenie. W pierwszym etapie postępowania uzyskał korzystne rozstrzygnięcie – sąd administracyjny zawiesił decyzję o zwolnieniu dyscyplinarnym. Oznacza to, że powinien zostać przywrócony do pracy na Jette, choć ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie unieważnienia decyzji zapadnie w odrębnym postępowaniu.
Rada Stanu wskazała na liczne uchybienia po stronie gminy. Władze lokalne sugerowały m.in., że Alain osiąga dochody z innej działalności, nie przedstawiając na to żadnych dowodów. Nie wykazano również, że pracownik odmówił przyjęcia innego stanowiska. Jak podkreślił sąd, w sprawach dyscyplinarnych decyzje muszą opierać się na pewnych i udowodnionych faktach, a nie na przypuszczeniach.
Adwokat Alaina, mecenas Fabrice Essono, zaznaczył, że jego klient nie sprzeciwiał się przeniesieniu do innego działu, a jedynie wskazał preferencję dotyczącą pracy na zewnątrz. W piśmie wyraźnie zaznaczył, że jest gotów podjąć także inne obowiązki, w tym pracę w służbie sprzątającej.