Opaski elektroniczne sposobem na przeludnienie więzień? Rząd chce rozszerzyć ich stosowanie, ale wątpliwości pozostają
Rząd federalny zapowiedział rozszerzenie stosowania opasek elektronicznych jako jednego z narzędzi ograniczania przeludnienia w belgijskich zakładach karnych. Minister odpowiedzialna za domy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd federalny zapowiedział rozszerzenie stosowania opasek elektronicznych jako jednego z narzędzi ograniczania przeludnienia w belgijskich zakładach karnych. Minister odpowiedzialna za domy sprawiedliwości Valérie Lescrenier z partii Les Engagés deklaruje gotowość do współpracy przy wdrażaniu nowych rozwiązań, ale jednocześnie wskazuje na liczne niewiadome. Wciąż nie wiadomo, ile spraw trafi do systemu dozoru elektronicznego, jakie będą realne potrzeby kadrowe ani czy służby nadzorcze są w stanie przyjąć dodatkowe obciążenie.
Spis treści
Sytuacja w więzieniach określana jako niegodna
Lescrenier podkreśla, że warunki panujące w belgijskich więzieniach wymagają pilnej reakcji i określa je jako niegodne. Zwraca uwagę na zagrożenia zarówno dla osób osadzonych, jak i dla pracowników systemu penitencjarnego. Jednocześnie zaznacza, że wokół rozszerzenia stosowania dozoru elektronicznego narosło wiele pytań – przede wszystkim dotyczących skali napływu spraw do domów sprawiedliwości.
Choć prokuratura dysponuje wstępną listą wyroków, które potencjalnie mogłyby zostać objęte dozorem elektronicznym, sytuacja pozostaje złożona. Liczba takich przypadków zależy od bieżącej aktywności sądów, na którą resort nie ma bezpośredniego wpływu. Z systemu wyłączone są osoby skazane za terroryzm, przestępstwa seksualne, poważne akty przemocy oraz przestępstwa narkotykowe. W praktyce oznacza to, że na tym etapie nie da się dokładnie określić, ile spraw faktycznie trafi do realizacji w ramach nowych rozwiązań.
Gotowość na pierwszą falę, ostrożność przy kolejnych etapach
Minister zaznacza, że wdrażanie zmian powinno przebiegać etapami i być regularnie oceniane. Podobne stanowisko prezentuje Jonathan Péromet, dyrektor Dyrekcji Dozoru Elektronicznego Federacji Walonia-Bruksela, działającej w ramach Administracji Generalnej domów sprawiedliwości. Jak wskazuje, służby są przygotowane na przyjęcie pierwszej grupy spraw, jednak dalsze decyzje będą uzależnione od rzeczywistego wpływu nowych przepisów na system.
W przypadku zwiększonego zapotrzebowania możliwe będzie wystąpienie o dodatkowe środki – zarówno sprzętowe, jak i kadrowe. System przewiduje również pewną elastyczność w zakresie terminów zakładania opasek. Obecnie wynoszą one od trzech do czterech dni w przypadku osób tymczasowo aresztowanych oraz około piętnastu dni dla skazanych przebywających na wolności. Jak podkreśla Péromet, pozwala to nadawać priorytet najpilniejszym sprawom i lepiej rozkładać obciążenie pracy zespołów.
Kwestia finansowania wciąż bez jednoznacznych odpowiedzi
Jednym z kluczowych elementów pozostaje finansowanie całego systemu. W czerwcu rząd federalny zobowiązał się do prefinansowania domów sprawiedliwości w związku z dodatkowymi zadaniami wynikającymi ze środków nadzwyczajnych na lata 2025-2027. Federacja Walonia-Bruksela oszacowała dodatkowe koszty na 16,8 mln euro w tym okresie.
Protokół porozumienia zawarty między rządem federalnym a wspólnotami, który pierwotnie miał obowiązywać do 2027 r., został przedłużony do 2030 r. Jak zaznacza minister Lescrenier, dokument ten będzie musiał zostać zaktualizowany, aby uwzględnić nowe rozwiązania. Szczegóły dotyczące finansowania i organizacji systemu pozostają jednak do doprecyzowania.
Choć celem zmian jest odciążenie zakładów karnych, w praktyce wiele kwestii wciąż pozostaje otwartych – od liczby spraw, przez dostępność personelu, po stabilność finansowania systemu.