Flamandzki minister chce złagodzenia unijnych norm środowiskowych – koalicjanci zaskoczeni inicjatywą
Flamandzki minister rolnictwa i środowiska Jo Brouns (CD&V) opowiedział się za bardziej elastycznym stosowaniem europejskich przepisów środowiskowych w regionach o dużym zagęszczeniu ludności,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzki minister rolnictwa i środowiska Jo Brouns (CD&V) opowiedział się za bardziej elastycznym stosowaniem europejskich przepisów środowiskowych w regionach o dużym zagęszczeniu ludności, takich jak Flandria. Propozycja dotyczy trzech kluczowych dyrektyw unijnych – wodnej, azotanowej oraz siedliskowej – i została zawarta w nocie koncepcyjnej przekazanej frakcji chadeckiej (EPL) w Parlamencie Europejskim. Jak jednak podkreślają partnerzy koalicyjni, dokument ten nie był wcześniej omawiany ani zatwierdzony przez rząd Flandrii.
Spis treści
Spór wewnątrz koalicji
Jo Brouns od pewnego czasu przekonuje, że Flandria jako region o bardzo dużej gęstości zaludnienia powinna mieć większą swobodę w stosowaniu unijnych dyrektyw środowiskowych. Regulacje te mają chronić jakość wód oraz cenne obszary przyrodnicze, jednak zdaniem ministra sposób ich wdrażania nie uwzględnia specyfiki regionu, gdzie na ograniczonej przestrzeni współistnieje wiele różnych funkcji – od rolnictwa po przemysł i zabudowę mieszkaniową.
Pozostałe ugrupowania tworzące rząd Flandrii twierdzą, że nie zostały poinformowane o istnieniu tej noty. Posłanka Bieke Verlinden z partii Vooruit zaznaczyła, że dokument z propozycjami zmian krąży już w instytucjach europejskich, mimo że nie był przedmiotem dyskusji w rządzie. Jej zdaniem minister działa samodzielnie i wychodzi poza ramy ustalone w umowie koalicyjnej. Podobną opinię wyraził Simon Bekaert, który uznał, że inicjatywa stoi w sprzeczności z uzgodnioną polityką rządu.
Verlinden zwróciła uwagę, że zamiast koncentrować się na osiągnięciu europejskich norm dotyczących jakości wody, ochrony przyrody i ograniczania emisji azotu, minister dąży do ich obniżenia. Tymczasem – jak podkreśliła – normy te mają bezpośredni wpływ na zdrowie i jakość życia mieszkańców, a Unia Europejska oczekuje konkretnych działań, a nie prób osłabiania obowiązujących przepisów.
Problem jakości wody pitnej
Jednym z najbardziej problematycznych obszarów pozostaje jakość wody pitnej. Flandria nie spełnia europejskich norm dotyczących stężenia 1,2,4-triazoli – substancji powstającej w wyniku rozpadu pestycydów. W czterech zakładach uzdatniania należących do Watergroep we Flandrii Zachodniej poziomy tej substancji były regularnie przekraczane. Dodatkowo odnotowuje się tam wysokie stężenia TFA, czyli kolejnego produktu rozpadu pestycydów z grupy PFAS.
Źródłem tych zanieczyszczeń są nie tylko działania rolnicze, ale również przemysł i gospodarstwa domowe. Co istotne, substancje te są bardzo trudne do usunięcia z wody w procesach filtracji. W odpowiedzi na tę sytuację minister Brouns dopuścił tymczasowo poziom triazoli nawet dziesięciokrotnie wyższy niż przewidują normy unijne, nie wykluczając przedłużenia tego rozwiązania.
Reakcje N-VA i premiera
Zaskoczenia nie kryje również największa partia koalicyjna – N-VA. Poseł Andy Pieters przyznał, że nie znał wcześniej treści noty, podkreślając jednocześnie, że wiążące są wyłącznie decyzje przyjęte przez rząd. Dodał, że w niektórych przypadkach potrzebne jest bardziej pragmatyczne podejście do europejskich regulacji, jednak bez szkody dla środowiska.
Stanowisko to wpisuje się w niedawne wypowiedzi premiera Flandrii Barta De Wevera (N-VA), który wskazywał, że unijne dyrektywy wymagają rewizji, ponieważ ich ambitne cele mogą utrudniać prowadzenie działalności gospodarczej. Brouns może liczyć na jego wsparcie – z inicjatywy premiera kieruje on federalną grupą roboczą zajmującą się polityką zezwoleń.
Wyjaśnienia gabinetu ministra
Rzecznik ministra, Tom Demeyer, zaznaczył, że omawiana nota ma charakter wewnętrznego dokumentu roboczego, który CD&V przekazała swoim partnerom politycznym w Parlamencie Europejskim. Jak dodał, ministrowie z innych partii również poruszają kwestie regionalne w ramach swoich europejskich frakcji.
Demeyer przypomniał także, że dwa tygodnie wcześniej minister przedstawił rządowi flamandzkiemu osobny dokument dotyczący kontynuacji działań w zakresie polityki zezwoleń. Obejmuje on m.in. możliwe zmiany konstytucyjne oraz dostosowania regulacji europejskich. Według rzecznika koalicja uznała, że minister dysponuje już wystarczającym mandatem wynikającym z programu rządowego i umowy koalicyjnej, dlatego nie potrzebuje dodatkowej zgody na prowadzenie tych prac.