Netflix przegrywa spór z Federacją Walonia-Bruksela o obowiązkowe składki audiowizualne
Belgijski Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął głośny spór między platformami streamingowymi a Federacją Walonia-Bruksela (FWB) dotyczący obowiązkowych składek na wsparcie produkcji audiowizualnej....
Photo by charlesdeluvio on Unsplash Belgijski Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął głośny spór między platformami streamingowymi a Federacją Walonia-Bruksela (FWB) dotyczący obowiązkowych składek na wsparcie produkcji audiowizualnej. Sąd uznał system progresywnych stawek za uzasadniony i proporcjonalny, odrzucając argumenty Netflixa. Sprawa nie została jednak ostatecznie zamknięta – Trybunał skierował pięć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), wskazując na wątpliwości związane z niektórymi elementami przepisów w kontekście prawa unijnego.
Spis treści
Dekret z 2023 r. zwiększył obciążenia dla platform
Spór dotyczył dekretu wdrażającego europejską dyrektywę o audiowizualnych usługach medialnych (SMA), który reguluje wysokość składek na produkcję audiowizualną nakładanych na nadawców działających w Belgii oraz za granicą. Przyjęte w 2023 r. przepisy spotkały się ze sprzeciwem Netflixa, a później także Disney, które uznały nowe obowiązki za zbyt restrykcyjne i nierówne.
Przed Trybunałem przedstawiciele obu platform argumentowali, że poziom składki jest ponad dwukrotnie wyższy niż w większości państw europejskich i niemal czterokrotnie przewyższa wcześniejsze stawki obowiązujące w Walonii. Przed wejściem nowych regulacji wynosiły one 2,2 procent, natomiast docelowo mają wzrosnąć do 9,5 procent do 2027 r. Jak wynika z analizy Najwyższej Rady Audiowizualnej (CSA), maksymalna stawka będzie dotyczyć jedynie podmiotów o obrotach przekraczających 150 milionów euro na terenie FWB, co w praktyce oznacza największych graczy, takich jak Netflix. Firma domagała się unieważnienia części przepisów.
Trybunał: system jest proporcjonalny
Trybunał Konstytucyjny nie podzielił tych argumentów. W wydanym orzeczeniu uznał, że progresywny system składek, uzależniony od wielkości obrotów nadawcy, ma racjonalne uzasadnienie. Sąd stwierdził również, że maksymalna stawka na poziomie 9,5 procent pozostaje proporcjonalna, odrzucając tym samym zarzuty Netflixa.
Sprawa trafi do TSUE
Mimo utrzymania dekretu w mocy, Trybunał zdecydował o skierowaniu pięciu pytań prejudycjalnych do TSUE. W ocenie sądu niektóre elementy systemu wymagają doprecyzowania pod kątem zgodności z prawem Unii Europejskiej.
Wątpliwości dotyczą między innymi zasad podziału środków w zależności od formy składki – czy ma ona charakter inwestycji, czy bezpośredniej wpłaty. Problemem jest także brak możliwości zaliczenia przez nadawców składek opłaconych w innych państwach członkowskich na poczet zobowiązań wobec Federacji Walonia-Bruksela.
Disney nie odniósł się do wyroku, natomiast Netflix poinformował, że przyjmuje decyzję do wiadomości i popiera przekazanie sprawy do TSUE, uznając, że to właściwy organ do szczegółowej oceny zgodności przepisów z prawem unijnym. Ostateczne rozstrzygnięcie może zająć jeszcze kilka miesięcy.