Strefa LEZ w Brukseli – od środy kierowcy starszych diesli i benzyn zapłacą 350 euro, ale tylko raz w roku
Rząd Regionu Stołecznego Brukseli podjął w czwartek długo oczekiwaną decyzję dotyczącą kar w strefie niskiej emisji LEZ. Od środy 1 kwietnia 2026 r. kierowcy pojazdów z silnikiem Diesla w normie Euro...
Rząd Regionu Stołecznego Brukseli podjął w czwartek długo oczekiwaną decyzję dotyczącą kar w strefie niskiej emisji LEZ. Od środy 1 kwietnia 2026 r. kierowcy pojazdów z silnikiem Diesla w normie Euro 5 oraz samochodów benzynowych w normie Euro 2, którzy wjadą do tej strefy, muszą liczyć się z mandatem w wysokości 350 euro. Koalicja rządowa pod przewodnictwem Borisa Dilliès wypracowała jednak rozwiązanie kompromisowe – kara zostanie przekształcona w roczny abonament, co oznacza, że opłatę tę ponosi się tylko raz w ciągu dwunastu miesięcy. Nie udało się natomiast osiągnąć porozumienia w sprawie zwolnień socjalnych.
Spis treści
Mandat zamieniony w roczny abonament
Sekretarz stanu Ans Persoons (Vooruit) wyjaśniła, że kierowcy pojazdów objętych zakazem faktycznie otrzymają mandat w wysokości 350 euro, jednak zostanie on następnie przekształcony w roczny abonament. Takie rozwiązanie wynika bezpośrednio z zapisów umowy koalicyjnej rządu brukselskiego, która przewiduje wprowadzenie opłaty rocznej za wjazd do strefy LEZ właśnie w tej wysokości.
Partie socjalistyczne PS i Vooruit opowiadały się za zwolnieniem z opłat osób posiadających status BIM (Bénéficiaire de l’Intervention Majorée), czyli uprawnionych do zwiększonej refundacji kosztów leczenia. Postulat ten został jednak zablokowany przez partię Groen, która uznała, że tak szerokie wyłączenia podważyłyby sens funkcjonowania strefy LEZ. Temat ulg dla osób w trudniejszej sytuacji materialnej ma wrócić na kolejnych posiedzeniach rządu. Jak wskazuje jedno ze źródeł zbliżonych do koalicji, kwestia ta pozostaje politycznie bardzo wrażliwa.
Pięć aktów politycznej sagi
Decyzja o jednorazowym mandacie ma tymczasowo zakończyć wielomiesięczny okres niepewności prawnej wokół funkcjonowania strefy LEZ w Brukseli. Przebieg wydarzeń przypomina wieloetapowy spór polityczny.
W 2017 r. ustalono harmonogram zaostrzania norm emisji, który zakładał zakaz wjazdu pojazdów z silnikiem Diesla w normie Euro 5 od 2025 r. Tuż przed wyborami komunalnymi w 2024 r. koalicja MR-PS-Engagés zdecydowała jednak o przesunięciu tego terminu na 2027 r. We wrześniu 2025 r. Trybunał Konstytucyjny unieważnił to odroczenie, przywracając pierwotny kalendarz zmian. Ustępujący rząd wprowadził więc zakaz od 1 stycznia 2026 r., jednocześnie przewidując trzymiesięczny okres przejściowy bez wystawiania mandatów.
Nowy rząd pod przewodnictwem Borisa Dilliès, zaprzysiężony 14 lutego 2026 r., zapowiedział zmianę systemu kar – miesięczna opłata miała wynosić 80 euro, a roczny abonament 350 euro, zamiast wcześniejszego mandatu kwartalnego w tej samej wysokości. Problem polegał jednak na tym, że z punktu widzenia prawa nie było możliwe przeprowadzenie reformy przed 1 kwietnia. Brak formalnej decyzji przez kolejne dni zwiększał ryzyko nowych skarg i pogłębiał niepewność prawną, zwłaszcza w kontekście wcześniejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Nowe ramy prawne mają obowiązywać od 2027 r.
Sekretarz stanu Ans Persoons zapowiedziała, że docelowy system opłat za wjazd do strefy LEZ ma wejść w życie w styczniu 2027 r. Pierwsze czytanie projektu zmian legislacyjnych w rządzie planowane jest w najbliższych tygodniach.
Jakich pojazdów dotyczy zakaz?
Aktualne zaostrzenie przepisów obejmuje dwie grupy pojazdów. Samochody z silnikiem Diesla w normie Euro 5 to pojazdy po raz pierwszy zarejestrowane między styczniem 2011 r. a wrześniem 2015 r. Natomiast kategoria benzyna Euro 2 dotyczy samochodów benzynowych wyprodukowanych przed 2001 r. Pojazdy starsze niż te kategorie już wcześniej objęte były zakazem wjazdu do strefy LEZ w Brukseli.