Schaerbeek: lokale w dzielnicy Nord będą zamykane od godziny 1:00 – decyzja mimo licznych zastrzeżeń
Rada gminy na Schaerbeek przyjęła w środę wieczorem zarządzenie policyjne zobowiązujące do zamykania wszystkich lokali dostępnych publicznie – w tym sklepów, kawiarni oraz witryn –...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rada gminy na Schaerbeek przyjęła w środę wieczorem zarządzenie policyjne zobowiązujące do zamykania wszystkich lokali dostępnych publicznie – w tym sklepów, kawiarni oraz witryn – najpóźniej o godzinie 1:00 w nocy w dzielnicy Nord. Decyzja zapadła mimo licznych głosów sprzeciwu ze strony części radnych, którzy wskazywali na zbyt szeroki zakres regulacji, brak odpowiednich konsultacji oraz możliwe negatywne konsekwencje dla przedsiębiorców i osób pracujących w nocy.
Spis treści
Ponad połowa napadów rabunkowych w jednej dzielnicy
Pełniący obowiązki burmistrza Martin de Brabant (MR) uzasadniał decyzję pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w dzielnicy Nord. Jak podkreślił, na obszarze obejmującym trzy gminy należące do tej samej strefy policyjnej ponad 50 procent napadów rabunkowych ma miejsce właśnie w tym rejonie. Zwrócił także uwagę na dużą liczbę zdarzeń w godzinach nocnych, szczególnie między 1:00 a 6:00 rano. W jego ocenie problem ma charakter na tyle poważny, że nie może zostać rozwiązany poprzez selektywne zamykanie pojedynczych lokali.
Radni kwestionują skuteczność i proporcjonalność
Część radnych zgodziła się, że sytuacja wymaga reakcji, jednak nie poparła przyjętego rozwiązania. Sait Kose (1030 Ensemble) uznał, że obowiązek zamykania wszystkich lokali jest nieproporcjonalny wobec przedsiębiorców działających zgodnie z prawem, a także może uderzyć w pracowników nocnych, którzy z dnia na dzień mogą stracić dochody.
Ibrahim Dönmez (PS-Vooruit) ocenił raport policyjny jako niepokojący i przyznał, że problemy w dolnej części ulic Brabant i Aerschot są realne. Jednocześnie wskazał, że całkowite zamknięcie lokali nie jest właściwą odpowiedzią. Zwrócił uwagę, że decyzja obejmie 13 lokali i około 50 pracowników nocnych, a straty mogą wynieść około 30 procent obrotów. Zapowiedział sprzeciw wobec zarządzenia.
Obawy o przeniesienie problemu
Leila Lahssani (PTB) poddała w wątpliwość skuteczność nowych przepisów, zauważając, że organ koordynacyjny zajmujący się punktami zapalnymi w dzielnicy nie spotkał się ani razu od 2024 r. Jej zdaniem zamykanie lokali w nocy nie rozwiąże problemów strukturalnych – może jedynie sprawić, że przestępczość przeniesie się w inne miejsca.
Podobną opinię wyraziła Sarah Bestrioui (Team Fouad Ahidar), która zwróciła uwagę na strukturalny charakter przestępczości narkotykowej. Jej zdaniem konieczne są działania uderzające w przyczyny problemu, a nie jedynie zmiany godzin otwarcia lokali.
Poparcie z zastrzeżeniami
Część ugrupowań poparła zarządzenie, ale z wyraźnymi zastrzeżeniami. Isabelle Durant (Ecolo-Groen) podkreśliła, że interwencja jest potrzebna, jednak zaapelowała o codzienne monitorowanie sytuacji. Ostrzegła, że bez rzetelnej oceny po trzech miesiącach może się okazać, iż jedynym skutkiem decyzji będą straty po stronie przedsiębiorców i pracowników.
Bernard Clerfayt (Défi Anders) zwrócił uwagę na szerszy kontekst problemu, wskazując na niedofinansowanie brukselskich stref policyjnych przez władze federalne. Jego zdaniem brak odpowiednich środków na działania policji prowadzi do wprowadzania rozwiązań, które dotykają także uczciwych przedsiębiorców.
Zarzuty dotyczące braku konsultacji
Krytyka dotyczyła również sposobu wprowadzenia zarządzenia. Georges Verzin (1030 Ensemble) ocenił decyzję jako podjętą w pośpiechu i bez konsultacji ze stowarzyszeniem kupców z rejonu ulicy Brabant. Zwrócił też uwagę, że organizacje reprezentujące osoby pracujące w branży usług seksualnych nie zostały odpowiednio włączone w proces decyzyjny.
Martin de Brabant odrzucił te zarzuty, zapewniając, że prace nad rozwiązaniem trwały ponad rok i były prowadzone we współpracy ze służbami prewencyjnymi. Zapowiedział także bieżące monitorowanie skutków wprowadzonych przepisów oraz współpracę z przedstawicielami handlowców i osób pracujących w nocnej branży usługowej. Ich opinie mają być jednym z kluczowych elementów oceny skuteczności nowych regulacji.