Bouchez proponuje „indeks pracowniczy” jako odpowiedź na rosnące ceny energii
W obliczu kryzysu energetycznego związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie rząd federalny powołał specjalną grupę zadaniową, której celem jest opracowanie rozwiązań ograniczających skutki...
Zrzut ekranu z programu Face à Buxant na RTL-TVI W obliczu kryzysu energetycznego związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie rząd federalny powołał specjalną grupę zadaniową, której celem jest opracowanie rozwiązań ograniczających skutki rosnących cen energii dla gospodarstw domowych. We wtorek rano przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez przedstawił na antenie radia La Première własną propozycję – tzw. „indeks pracowniczy”, który miałby stanowić alternatywę dla postulatu zamrożenia indeksacji wynagrodzeń, wysuwanego przez organizacje pracodawców we Flandrii. Pomysł pojawił się w momencie, gdy większość parlamentarna zatwierdziła w komisji finansów projekt ustawy programowej przewidujący podwyżkę akcyzy na energię od 1 kwietnia.
Spis treści
Sprzeciw wobec zamrożenia indeksacji płac
Dzień wcześniej flamandzka organizacja pracodawców Voka zaapelowała o zamrożenie indeksacji wynagrodzeń. Georges-Louis Bouchez zdecydowanie odrzucił tę propozycję, wskazując na dwa zasadnicze powody. Po pierwsze, obecny rząd deklaruje wspieranie zatrudnienia, a ograniczanie dochodów pracowników byłoby sprzeczne z tym celem. Po drugie, jego zdaniem zamrożenie indeksacji stanowi rozwiązanie krótkoterminowe, które nie rozwiązuje źródła problemu.
Na czym polega „indeks pracowniczy”
Zamiast blokować indeksację, lider MR proponuje mechanizm, w którym pracownicy otrzymywaliby kwotę wynikającą z indeksacji w formie netto, bez obciążeń podatkowych i składek na ubezpieczenia społeczne. Jak podkreślił, w obecnym systemie około 70 procent kosztów indeksacji ponoszonych przez pracodawcę trafia do budżetu państwa w postaci podatków i składek.
Proponowane rozwiązanie miałoby jednocześnie odciążyć przedsiębiorstwa i zwiększyć realne dochody pracowników. Bouchez zaznaczył, że konieczne jest zachowanie równowagi – firmy muszą pozostać rentowne, a pracownicy powinni otrzymywać adekwatne wynagrodzenie. Jego zdaniem obecny system jest nadmiernie obciążony fiskalnie.
Automatyczny limit cen paliw
Drugim elementem propozycji jest wprowadzenie automatycznego mechanizmu ograniczającego ceny paliw. Bouchez sugeruje, aby cena na stacjach nie przekraczała poziomu 2 euro za litr. W przypadku przekroczenia tego progu udział podatków – VAT i akcyzy – w cenie paliwa miałby automatycznie się zmniejszać.
Polityk argumentuje, że podobne wstrząsy na rynku energii będą się powtarzać w nadchodzących latach, dlatego mechanizm powinien działać automatycznie, bez konieczności każdorazowej interwencji rządu. Dodał również, że planowana na 1 kwietnia podwyżka akcyzy na energię zostanie częściowo złagodzona dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania.
Krytyka rozszerzania statusu BIM
W kontekście wsparcia dla gospodarstw domowych Bouchez odniósł się także do statusu BIM (intervention majorée / verhoogde tegemoetkoming). Sprzeciwił się jego dalszemu rozszerzaniu, argumentując, że liczba osób korzystających z tego systemu w Belgii jest już bardzo wysoka, a sam mechanizm nie sprzyja aktywizacji zawodowej.
Wsparcie dla działań na Bliskim Wschodzie
Lider MR odniósł się również do międzynarodowego wymiaru kryzysu energetycznego. Opowiedział się za wsparciem Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które zwróciły się do Belgii o pomoc w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz. Chodziłoby o udział w działaniach wspólnie z państwami takimi jak Francja czy Wielka Brytania.
Bouchez zaznaczył, że wsparcie obejmowałoby sprzęt wojskowy oraz personel, ale w ramach działań obronnych, a nie operacji bojowych. Podkreślił, że nie można jednocześnie narzekać na wysokie ceny energii i odmawiać działań mających na celu stabilizację dostaw. Jego zdaniem Belgia, inwestując w obronność, powinna aktywnie uczestniczyć w działaniach międzynarodowych.