MR odmawia udziału w grupie roboczej Magnette’a dotyczącej kordonu sanitarnego – chce rozszerzenia go na skrajną lewicę
Partia liberalna MR zapowiedziała, że nie weźmie udziału w zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu grupy roboczej zainicjowanej przez przewodniczącego Partii Socjalistycznej Paula...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Partia liberalna MR zapowiedziała, że nie weźmie udziału w zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu grupy roboczej zainicjowanej przez przewodniczącego Partii Socjalistycznej Paula Magnette’a. Celem tej inicjatywy jest aktualizacja Karty Demokracji oraz Kodeksu Dobrych Praktyk, a w dalszej perspektywie – wzmocnienie mechanizmów przeciwdziałania skrajnej prawicy. Lider MR Georges-Louis Bouchez uzasadnił swoją decyzję w liście otwartym skierowanym do Magnette’a, przedstawiając jednocześnie warunki ewentualnej współpracy.
Spis treści
MR: kordon sanitarny także wobec skrajnej lewicy
W swoim liście Bouchez podkreślił, że MR nie neguje zagrożenia ze strony skrajnej prawicy i konsekwentnie sprzeciwia się jej banalizacji. „Nigdy nie przestaliśmy zwalczać skrajnej prawicy i jej idei i nie zamierzamy pozwolić jej się u nas zakorzenić – ani przez pobłażliwość, ani przez nieporozumienie” – napisał, odnosząc się do wcześniejszych sugestii Magnette’a.
Kluczowy spór dotyczy jednak zakresu kordonu sanitarnego. Bouchez domaga się jego rozszerzenia również na skrajną lewicę, argumentując, że „pod wieloma względami wykazuje ona te same cechy co skrajna prawica: odrzucanie instytucji demokratycznych, kulturę nienawiści wobec innych oraz tendencje antysemickie”. Bez uwzględnienia tego postulatu MR nie widzi możliwości osiągnięcia wspólnego stanowiska.
Sprzeciw wobec zmiany konstytucji
Lider MR sprzeciwił się także propozycji zmiany konstytucji, która umożliwiłaby ściganie przed sądem karnym wszystkich przestępstw prasowych o charakterze dyskryminacyjnym. W jego ocenie lepszym rozwiązaniem byłoby doprecyzowanie przepisów tak, aby organy ścigania mogły skutecznie reagować na mowę nienawiści i podżeganie do dyskryminacji rozpowszechniane w internecie, poza klasyczną działalnością dziennikarską.
To rozróżnienie ma dla MR istotne znaczenie – partia chce zachować szczególny status przestępstw prasowych w ich tradycyjnym rozumieniu, jednocześnie wzmacniając narzędzia walki z nadużyciami w przestrzeni cyfrowej.
Nie dla nowego organu kontrolnego
MR odrzuca również pomysł powołania niezależnego organu przy Parlamencie Federacji Walonia-Bruksela, który miałby nadzorować przestrzeganie zobowiązań wynikających z Karty Demokracji. Zdaniem Boucheza jedyną właściwą instytucją do rozstrzygania takich kwestii pozostaje sądownictwo.
Jak zaznaczył, to właśnie niezależne i bezstronne organy sądowe, działające w ramach określonych procedur, powinny oceniać przypadki wypowiedzi rasistowskich, mowy nienawiści czy naruszeń praw podstawowych.
Brak podstaw do wspólnego tekstu
W konkluzji swojego listu Bouchez stwierdził, że na obecnym etapie „nie istnieje wystarczająco wspólna podstawa do opracowania wspólnego dokumentu”. Stanowisko MR w praktyce blokuje inicjatywę Magnette’a w jej obecnym kształcie i stawia Partię Socjalistyczną przed wyborem: albo rozszerzyć zakres kordonu sanitarnego, albo kontynuować prace bez udziału liberałów.
Spór wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą przyszłości belgijskiego kordonu sanitarnego – nieformalnego porozumienia partii demokratycznych, którego celem jest wykluczenie skrajnej prawicy, w szczególności Vlaams Belang, z udziału w koalicjach rządowych. Propozycja objęcia nim także skrajnej lewicy, w tym partii PTB-PVDA, od lat wywołuje kontrowersje na belgijskiej scenie politycznej.