Masowe fotoradary w Leuven wywołują polityczną burzę – N-VA oskarża miasto o napełnianie kasy
W kilku ulicach Leuven odnotowano bardzo wysoki odsetek kierowców ukaranych mandatami za przekroczenie prędkości. W Eendebroekstraat, na Wilsele, podczas ubiegłorocznych kontroli sankcje nałożono na...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W kilku ulicach Leuven odnotowano bardzo wysoki odsetek kierowców ukaranych mandatami za przekroczenie prędkości. W Eendebroekstraat, na Wilsele, podczas ubiegłorocznych kontroli sankcje nałożono na ponad połowę przejeżdżających pojazdów. Skala tego zjawiska wywołała ostrą debatę polityczną. Flamandzka partia N-VA zarzuca władzom miasta, że działania te mają charakter fiskalny, a nie służą poprawie bezpieczeństwa drogowego.
Spis treści
Ponad połowa kierowców przekracza prędkość
Eendebroekstraat na Wilsele należy do ulic, gdzie wyniki kontroli prędkości są szczególnie uderzające. Jak informuje lokalna telewizja ROB-TV, podczas pomiarów ponad 50 procent kierowców zostało ukaranych mandatami. Dane te wskazują na powszechne przekraczanie dozwolonej prędkości w tym miejscu, ale jednocześnie rodzą wątpliwości co do zasadności wyboru lokalizacji kontroli.
Ostre zarzuty ze strony N-VA
Partia N-VA skrytykowała politykę miasta w zakresie kontroli prędkości. Według ugrupowania działania te przestają mieć związek z realną troską o bezpieczeństwo na drogach. Wątpliwości budzi przede wszystkim sposób wyboru miejsc instalacji fotoradarów, które – zdaniem partii – są dobierane tak, by maksymalizować liczbę wykroczeń.
Przedstawiciele N-VA formułują jednoznaczny zarzut: celem miasta jest zwiększanie wpływów do budżetu. Ugrupowanie uznaje takie podejście za nieakceptowalne i domaga się wyjaśnień od władz Leuven.
Bezpieczeństwo czy źródło dochodów
Cała sytuacja rodzi zasadnicze pytanie: czy kontrole prędkości w tych miejscach rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo ruchu drogowego, czy raczej pełnią funkcję źródła dochodów dla miasta? Na razie debata pozostaje nierozstrzygnięta, a władze Leuven nie przedstawiły jeszcze oficjalnego stanowiska wobec zarzutów opozycji.