Kierowca, który potrącił 12-latka i uciekł z miejsca zdarzenia, chce pracować jako taksówkarz
Przed sądem policyjnym w Sint-Niklaas trwa proces kierowcy oskarżonego o potrącenie 12-letniego chłopca jadącego na rowerze w miejscowości Bazel 12 lutego 2023 r. Po zderzeniu mężczyzna odjechał z...
Przed sądem policyjnym w Sint-Niklaas trwa proces kierowcy oskarżonego o potrącenie 12-letniego chłopca jadącego na rowerze w miejscowości Bazel 12 lutego 2023 r. Po zderzeniu mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając ranne dziecko w przydrożnym rowie. Chłopiec został odnaleziony dopiero przez przypadkowych przechodniów. Podczas rozprawy oskarżony wywołał zaskoczenie na sali sądowej, informując, że obecnie odbywa szkolenie na taksówkarza i uważa, że zdarzenie nie powinno przekreślić jego planów zawodowych – relacjonuje flamandzki dziennik HLN.
Spis treści
Długie śledztwo i spór o tożsamość kierowcy
Ustalenie, kto faktycznie prowadził samochód w chwili wypadku, okazało się skomplikowane. Pojazd należał do jednej rodziny, a jej członkowie początkowo przerzucali się odpowiedzialnością za zdarzenie. Na początku mężczyzna o inicjale S. przyznał, że to on siedział za kierownicą. Później jednak wycofał swoje zeznania, tłumacząc, że w sytuacjach stresowych reaguje impulsywnie i ulega presji.
Sprawa była szczególnie istotna, ponieważ S. był już znany policji i w chwili zdarzenia obowiązywał go zakaz prowadzenia pojazdów. Ostatecznie odpowiedzialność za wypadek wziął na siebie jego wuj, mężczyzna o inicjale I. Oświadczył przed sądem, że to on kierował samochodem w momencie potrącenia i zapewnił, że nie robi tego, aby chronić swojego siostrzeńca.
Śmierć syna jako wyjaśnienie zachowania
Oskarżony I. tłumaczył swoją ucieczkę z miejsca zdarzenia stanem emocjonalnym, w jakim się znajdował. Jak wyjaśnił przed sądem, dwa tygodnie przed wypadkiem zmarł jego syn. Według jego relacji tragiczne wydarzenie sprawiło, że nie potrafił właściwie ocenić sytuacji ani konsekwencji swojego zachowania po potrąceniu chłopca.
Sędzia reaguje na plany zawodowe oskarżonego
W trakcie rozprawy mężczyzna poinformował, że jest obecnie bezrobotny i uczestniczy w szkoleniu przygotowującym do pracy jako taksówkarz. Jego zdaniem wypadek nie powinien przekreślać możliwości wykonywania tego zawodu.
Sędzia zareagowała na te słowa natychmiast. Zapytała oskarżonego, czy uważa się za dobrego kierowcę po potrąceniu rowerzysty i ucieczce z miejsca zdarzenia oraz w jakim świecie żyje – relacjonuje dziennik HLN.
Ofiara nadal odczuwa skutki zdarzenia
Chłopiec, który w chwili wypadku miał 12 lat, wciąż zmaga się z psychologicznymi konsekwencjami tamtego zdarzenia. Rodzice poszkodowanego oczekują wyroku odpowiadającego powadze czynu i domagają się, aby sprawca nie miał już możliwości prowadzenia pojazdów.
Ogłoszenie wyroku w tej sprawie zaplanowano na 22 kwietnia.