Zagraniczne sądy coraz częściej odmawiają wydawania podejrzanych Belgii
Warunki panujące w belgijskich zakładach karnych stały się na tyle poważnym problemem, że coraz częściej zniechęcają zagraniczne sądy do przekazywania zatrzymanych belgijskiemu wymiarowi...
Warunki panujące w belgijskich zakładach karnych stały się na tyle poważnym problemem, że coraz częściej zniechęcają zagraniczne sądy do przekazywania zatrzymanych belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Trybunały w innych państwach europejskich odmawiają realizacji europejskich nakazów aresztowania wydawanych przez Belgię, wskazując na realne ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania w tamtejszych placówkach penitencjarnych. Problem przeludnienia w belgijskich więzieniach, od lat sygnalizowany przez organizacje broniące praw człowieka, zaczyna mieć wyraźny wymiar międzynarodowy i bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie systemu wymiaru sprawiedliwości w Belgii.
Spis treści
Sąd w Amsterdamie odmówił wydania podejrzanego
Jednym z najgłośniejszych przykładów jest niedawna decyzja sądu w Amsterdamie, który odmówił przekazania Belgii podejrzanego przebywającego w Holandii. Holenderski trybunał uzasadnił swoją decyzję złymi warunkami panującymi w zakładzie karnym w Mechelen. W uzasadnieniu wskazano między innymi na strukturalne przeludnienie, sytuacje, w których osadzeni zmuszeni są spać na podłodze, a także brak oddzielnych pomieszczeń sanitarnych.
Podejrzanym w tej sprawie jest Anthony H. – dwudziesty siódmy oskarżony w głośnym procesie narkotykowym o kryptonimie Costa. Proces, po co najmniej czterech odroczeniach, ma rozpocząć się 23 marca. Mężczyzna podejrzewany jest o uzyskanie ponad 68 milionów euro z przemytu kokainy. Anthony H. został wcześniej ekstradowany ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Holandii w związku z innym postępowaniem dotyczącym handlu narkotykami. Sąd w Tongeren zwrócił się o jego przekazanie do Belgii, jednak wniosek został odrzucony przez stronę holenderską.
Orzecznictwo unijne jako podstawa odmów
Podstawę prawną takich decyzji stanowi wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2016 r. Zgodnie z tym orzeczeniem, jeśli istnieje realne ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania wynikające z warunków odbywania kary w państwie wydającym nakaz aresztowania, przekazanie osoby powinno zostać wstrzymane. Zasada ta została początkowo sformułowana w odniesieniu do Węgier i Rumunii, jednak obecnie znajduje zastosowanie także wobec Belgii – co pokazuje skalę problemów w belgijskim systemie penitencjarnym.
Ministra sprawiedliwości przyznaje: normy odbiegają od standardów sąsiednich krajów
Annelies Verlinden, ministra sprawiedliwości, odniosła się do tej sytuacji w odpowiedzi na pytanie deputowanego frakcji Ecolo-Groen Stefaana Van Hecke. Przyznała, że przeludnienie w belgijskich więzieniach i aresztach jest poważnym problemem strukturalnym, który dodatkowo pogłębia się w starzejących się budynkach zakładów karnych. Jak podkreśliła, w efekcie Belgia nie spełnia standardów obowiązujących w państwach sąsiednich.
Holenderskie sądy coraz częściej odmawiają przekazywania podejrzanych do krajów, w których warunki penitencjarne budzą wątpliwości. Wynika to z coraz bardziej rygorystycznego podejścia do oceny przestrzegania praw człowieka, zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Belgijski problem na tle europejskim
Odmowa ze strony Holandii nie jest przypadkiem odosobnionym. Dwa lata temu niemieckie władze odmówiły przekazania Belgii osoby ściganej w związku z zabójstwem oraz usiłowaniem zabójstwa popełnionymi w Liège. Warunkiem transferu było przedstawienie tak zwanych gwarancji humanitarnych, obejmujących między innymi zapewnienie osadzonemu odpowiedniej przestrzeni życiowej w godnych warunkach celi.
Według dostępnych szacunków od czasu wejścia w życie wspomnianego wyroku unijnego w 2016 r. w Europie opóźniono lub odrzucono realizację około 300 europejskich nakazów aresztowania ze względu na ryzyko naruszenia praw podstawowych. Dokładna liczba przypadków odnoszących się bezpośrednio do Belgii nie jest znana – Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości nie udzieliło odpowiedzi na pytanie w tej sprawie.