Pracownicy RTBF sparodiują “Dyktatora” Chaplina w odpowiedzi na wypowiedzi przewodniczącego MR
Związek zawodowy CGSP-RTBF poinformował w środę, że pracownicy belgijskiego nadawcy publicznego RTBF zamierzają wykorzystać czwartkową manifestację krajową, aby zaprotestować przeciwko obraźliwym...
Związek zawodowy CGSP-RTBF poinformował w środę, że pracownicy belgijskiego nadawcy publicznego RTBF zamierzają wykorzystać czwartkową manifestację krajową, aby zaprotestować przeciwko obraźliwym wypowiedziom kierowanym pod ich adresem przez przewodniczącego partii MR (Mouvement Réformateur). Delegacja pracowników planuje przejść w demonstracji z portretem Adenoida Hynkela – fikcyjnej postaci będącej karykaturą Adolfa Hitlera, stworzonej przez Charliego Chaplina w filmie “Dyktator” z 1940 r.
Filmowa satyra jako symbol protestu
Jak wyjaśnia CGSP-RTBF w komunikacie prasowym, delegacja pracowników zamierza nieść czarno-białe emblematy inspirowane filmem Chaplina, który związek określa jako wizjonerską satyrę polityczną i jedno z najważniejszych dzieł krytyki autorytaryzmu powstałych przed II wojną światową. Zdaniem związkowców symbolika ta ma wyrazić sprzeciw wobec oskarżeń dotyczących rzekomego politycznego zaangażowania RTBF, a także wobec obraźliwego określenia “gestapowcy”, którym nazwano pracowników nadawcy. CGSP-RTBF podkreśla, że filmowe insygnia podwójnego krzyża w dziele Chaplina symbolizowały dyktatorski reżim i zostały zaprojektowane jako satyryczna ilustracja przemocy, represji oraz niestabilności władzy – dlatego związek uważa je za trafny symbol ostrzegawczy, który pracownicy RTBF chcą zaprezentować opinii publicznej.
Spór wokół wypowiedzi Georges-Louisa Boucheza
Napięcia między RTBF a przewodniczącym MR trwają od lutego tego roku. Wówczas nadawca publiczny potępił wypowiedzi, które uznał za obraźliwe, niedopuszczalne i wymierzone bezpośrednio w jego pracowników. Georges-Louis Bouchez udostępnił w mediach społecznościowych wpis, w którym dziennikarze RTBF zostali określeni jako “funkcjonariusze-aktywiści-gestapowcy”. Lider MR zaprzeczył później, że sam opublikował taki wpis, przyznał jednak, że dość regularnie udostępnia i podziela poglądy autora wspomnianej publikacji.